Welcome to PS Site Forum - ... o PLAYSTATION wiemy wszystko!

Zarejestruj się, aby uzyskać dostęp do wszystkich funkcji. Po zarejestrowaniu i zalogowaniu się, będziesz w stanie dostosować swój profil, otrzymywać punkty reputacji jako nagrodę za złożenie zawartości, a także komunikować się z innymi użytkownikami za pośrednictwem prywatnej skrzynki, plus wiele więcej! Ten komunikat zostanie usunięty po zalogowaniu się.

Siriondel

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    1217
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    8

Reputacja

829 Konkretna

O Siriondel

  • Ranga
    PAJĄK-TURYSTA
  • Urodziny 12/21/88

Informacje o profilu

  • Płeć Mężczyzna
  • Skąd z krainy Brzeskich Słoików.

Kontakt

  • Gadu-Gadu 2609907
  • PSN Siriondel

Ostatnie wizyty

15556 wyświetleń profilu
  1. Oto całe demo z konferencji MS. Na pewno szybko wyleci, bo EA już poluje na grzeszników. EDIT: nie wyleci, bo jest jednak oficjalny materiał, więc go wstawiam. Moje zdanie jest takie: X czy nie X, PROsiak czy krowa czy inne - DOWNGRADE graficzny będzie srogi i dziwne, że EA idzie tą drogą, tj. pokazywanie czegoś, co tak naprawdę nie będzie istniało. Elektronicy też chcą swój kawałek tortu, który w tym momencie jest podzielony pomiędzy Destiny i The Division w proporcji mniej więcej 95/5. Naprawdę nie wygląda mi to zbyt specjalnie, szczególnie w odniesieniu do Destiny 2 - Bioware rzuca się ze scyzorykiem na wroga wyposażonego w miniguny (Bungie). Symulatorem Iron mana bym tego nie nazwał. Bottom line jest taki, że jeżeli musiałbym wybrać tylko jedną z tych gier ze względu na inwestycje czasowe, jakich będą one wymagać (grind i farma), to zdecydowanie wybieram Destiny 2. Anthem z rok zajmie wyleczenie się z bolączek wieku dziecięcego, przez które przeszło zarówno Destiny, jak i The Division. Nie mam już cierpliwości na ponowne męczenie się z bugami, głupim designem i problemami z balansem, zanim twórcy to w pełni ogarną.
  2. PS4

    Mam F4 na XO, numer wersji nie pojawia się u Ciebie gdzieś w dolnym rogu w głównym menu? Power Armor z ekwipunku naprawia się również na stojaku na pancerze. Wybierasz go na liście i wciskasz bodajże Y.
  3. JUŻ? No słuchaj, jak 'już" naklepałeś 10 milionów fanów, to gratulacje Mi się ze 40 godzin zeszło, ile Ty grałeś? W każdym razie, napisy końcowe końca kariery przecież nie oznaczają, mało tego - 10 milionów to jest mniej niż połowa fanów potrzebnych do pełnego rozbudowania wszystkich miasteczek festiwalowych (z tego co pamiętam). Po prostu odblokowałeś wszystkie pokazówki i tyle co oznaczają napisy. Zgadzam się, że ta ostatnia dupy nie urwała, ale jeśli będziesz chciał naprawdę ukończyć singla, to zrobienie wszystkich zawodów, mistrzostw, wyzwań listy życzeń, skoków, driftów, stref prędkości i fotoradarów, a także odnalezienie wszystkich dróg i tablic... panie drogi, to zabawa dla najbardziej wytrwałych
  4. Jak ktoś chce kod na Alana Wake'a z dodatkiem na X360 / ONE to proszę o PW. Gra jutro zostanie zdjęta ze sklepów cyfrowych przez problemy licencyjne a ja mam kod na nią z kopii Quantum Break. Głupio zmarnować. // Poszło.
  5. A tymczasem Fargo z 4 odcinkiem trzeciego sezonu wreszcie zaczyna rozwijać ten swój specyficzny geniusz, najwyższy z najwyższych lotów. Na początku wyraźnie można było zaobserwować to "rozkręcanie się", a teraz to jest powrót króla. Ewan McGregor gra dwóch bohaterów tak dobrze, że naprawdę można zapomnieć, że jest to jeden aktor w rzeczywistości. Osobowości obu braci w ogóle się nie przenikają, co również wzbogaca inne role i ich interakcje z braćmi granymi przez McGregora. No i ta wspaniała symbolika, która jest integralną częścią produkcji, a nie jak w Westworld czy Mr. Robot - zrobione pod Reddita, żeby userzy mieli co robić. Podoba sytuacja z Better Call Saul - ostatni Poniedziałkowy odcinek to już był cud na poziomie końcówki piątego sezonu Breaking Bad. W pewnych aspektach nawet może nieco lepszy. Serial w ogóle nie potrzebuje tragedii, walki o życie ani śmierci, żeby trzymać widza na krawędzi fotela. Tempo jest dość wolne, ale dzięki wspaniałym twórcom i znakomitym rolom wszystko chodzi lepiej niż szwajcarski zegarek. Serial zasługuje na znacznie większą widownię. Przykład durnowatej polityki garniturów - wsadzić w US serial z potencjałem na bardzo wysokie ratingi w miejsce, w którym konkuruje z PlayOffami NBA. Potem narzekać, że za mało widzów siada przed ekrany na pierwszą emisję. Oprócz tego postanowiłem spróbować American Gods i serial jest ogromnym przerostem formy nad treścią. Ian McShane niszczy tam system na prawo i lewo jak na razie i w sumie dlatego postanowiłem oglądać poza pierwszy odcinek. Nie wiem czy dotrzymam, bo ogólnie nienawidzę takiej przekolorowanej jatki i hektolitrów krwi, kiedy niczemu to nie służy. Do tego sekwencja otwierająca tak psychodeliczna, że bez mocnego kwasu trzeba ją przełączać.
  6. ps4

    Wow, a jednak. Seria mimo usilnych prób wydawców, dobrych recenzji i ciepłego przyjęcia jakoś nie mogła zarobić na siebie, a mimo to zrobią trzecią część. Może sprzedaż remasterów pokazała, że w tej generacji jest potencjał na zarobek? Bardzo dobrze, bo Darksiders to rozbudowane gry ze świetnym klimatem i pomysłem na fabułę, takie "Zeldy dla dorosłych". Bardzo dobra wiadomość.
  7. Jeżeli znasz włoski, to z góry przepraszam i szanuję tę opinię, ale jeżeli nie, to nie masz prawa osądzać, zamiast tego miej pretensje do gównianych twórców równie gównianego przekładu, szczególnie jeżeli tym przekładem były napisy polskie, a nie daj borze lektor. Oglądałem po angielsku jeszcze przed oficjalną premierą w USA i napisy angielskie były moim zdaniem jak najbardziej ok w klimacie. Czy przekazały sens w 100%, nie mam pojęcia, ale w pełni rozumiałem co się dzieje i bawiłem się z oboma sezonami świetnie. Zamykają "aktorów" z filmu, nie z serialu, także spokojnie. Serial nie ma absolutnie nic wspólnego z filmem, natomiast z książką, na podstawie której wszystko powstało, jest związany jedynie dość luźno, choć autor książki Gomorrah jest również twórcą serialu. Jednakże aktorzy grający część postaci drugoplanowych w serialu zostali również wzięci z ulic Neapolu i mieli związki z Camorrą (TUTAJ wywiad z byłym bandziorem, obok niego siedzi Carmine Monaco, odtwórca roli O' Tracka); czytałem o jednym przypadku, gdzie 16-letni dzieciak grający w drugim sezonie trafił do aresztu (wychowywany przez babcię, oboje rodziców w więzieniu, co poradzisz).
  8. PS4

    Jestem troszkę załamany, ale moja opinia na temat gry znacznie się pogarszała z kolejnymi spędzonymi z nią godzinami i doszło do tego, że wolę grać w Ubi-klona Assassin's Creed Syndicate i po raz drugi w Batmana AK, niż w Andromedę. Utknąłem na trzeciej planecie - tej zimowej - i gra mnie tak zaczęła nudzić, że musiałem ją odstawić. Jestem w ciężkim szoku, bo początkowa faza rozgrywki bardzo mi się podobała, jednak kiedy pozwiedzałem dwie pierwsze planety i zrobiłem Eos na 100%, stwierdziłem że mam dość tego gówna. Na długo przed premierą Ian Frazier pisał, że w zadaniach pobocznych inspirowali się Wiedźminem 3. Na jakiś miesiąc przed premierą już się z tego wycofał - zadania jednak nie są tak głębokie jak w grze Redów, ale nadal niezłe, mniej więcej jak w Horizon Zero Dawn. Prawda okazała się jednak zupełnie inna - to są nadal głupie fedexy, choć w przeciwieństwie do ostatecznej tępoty z Inkwizycji, tutaj dodano do nich jakąś tam, dosłownie minimalną ilość historii w tle. Czyli zamiast "idź i znajdź X czegoś tam", mamy "idź i znajdź X czegoś tam, BO coś tam". Postęp w sam raz na miarę 5 lat od premiery poprzedniczki, do ch*** wacława. Generalnie eksploracja z trylogii Shepa była 100 razy lepsza - tylko mapa galatyki z lądowaniem na planetach wyłącznie na potrzeby misji. Bo teraz są wielkie mapy jak w każdym innym tytule z otwartym światem, z tym że mapy są puste i nudne od strony rozgrywki, nawet jeśli projekt wizualny jest rewelacyjny. Jeździsz, łazisz... strzelasz do ciągle odradzających się - czasem dosłownie na METR przed nami - mobów i już. Loot jest bardzo słaby. Przebijanie się przez menusy jest katorgą. W grze jest bardzo mało muzyki, nie wspominając już o czymś, co by zapadło w pamięć. Kolosalne bugi jeszcze sprzed pierwszego patcha przyprawiały o ból głowy. W koloniach i obozach nie ma w ogóle wrażenia życia, wrażenia rozwoju, wrażenia... nie wiem, jakiegoś budowania nowego domu w nowej galaktyce, a o to przeca ma tutaj chodzić. Rozgrywka z czasem stała się płytka i miałka. Przeciwnicy są strasznie nudni, choć walkę ratuje oczywiście jej genialna mechanika. Postacie też są bardzo dobre i tu akurat odczułem ulgę, że BioWare jednak dało radę. Krogan Nackmor Drack jest nawet lepszy kozak od Wrexa i Grunta. Dialogi są również w porządku. Ogólnie gra ma tak dużo świetnych pomysłów, ale jednocześnie tak dużo idiotyzmów... Bardzo chcę ją polubić, bardzo chcę się wkręcić. Wiem, że jeszcze nie doszedłem do fabularnego mięsa, wiem że jeszcze nie widziałem misji lojalnościowych, czyli podobno najlepszej części gry. Ale żeby do tego dotrzeć, muszę przebić się przez eksploracyjne błoto, a nie mam na to cierpliwości.
  9. Moje serialowe życie od paru tygodni jest bardzo dobre. Tydzień wygląda tak: - Poniedziałek - Broadchurch 3 sezon i Billions 2 sezon - Wtorek - The Americans 5 sezon - Środa - The Path 2 sezon - Czwartek - The Expanse 2 sezon i Designated Survivor - Piątek i Sobota wolne, czas na nadrabianie zaległości - Niedziela - Homeland 6 sezon The Expanse, The Path i Homeland szybkimi krokami zbliżają się do finałów sezonów, ale dobry czas się nie kończy, ponieważ - tak jak napisał @malpka - wracają Better Call Saul oraz Fargo. Z zaległości nadrabiam Fortitude, które siedziało gdzieś tam na liście do obejrzenia, ale w końcu się za to wziąłem i serial jest bardzo wciągający, choć jak dla mnie trochę za dużo gore. Klimat w stylu Davida Lyncha jednak daje radę. Widać, że serial miał wysoki budżet, bo z efektami twórcy się nie cackają. Natomiast co do Homeland, to pierwsze trzy odcinki były straszną padaką, ale po tym "niespodziewanym" zwrocie akcji z czwartego odcinka sezon się rozkręcił i trzyma bardzo wysoki poziom.
  10. To jest chyba najlepszy teaser trailer jaki widziałem w życiu. Boli mnie ząb, więc po obejrzeniu starałem się nie roześmiać, ale nie dałem rady i ryknąłem ze śmiechu Nathan Fillion / Cayde-6 rozjebał system. Polska wersja brzmi nieźle.
  11. Wiedzieli, że dzwoni, ale nie widzieli gdzie. Nową grę z Człowiekiem-Pająkiem w roli głównej nie robi Sucker Punch, tylko Insomniac. Wygląda interesująco. Jak dostanie formułę Arkham, to w zasadzie nie ma co się nie udać. To ma być nowe uniwersum. Wyłącznie na PS4.
  12. Trailer z E3 poniżej. Uprzedzam, że nie ma ani grama rozgrywki. Miała być kontynuacja oryginału, a będzie reboot? W dziale PS3 do dziś siedzi zamknięty temat z Prey 2. Futurystyczny FPS, w którym wcielamy się w Morgana Yu - człowieka, na którym przeprowadzano eksperymenty mające na celu ulepszenie rasy ludzkiej. Premiera w 2017.
  13. Oficjalny trailer z E3: Premiera 11 Listopada. Dwie grywalne postacie - Corvo Attano (protagonista pierwszej części) oraz Emily Kaldwin, cesarzowa Imperium, o której honor walczyliśmy w poprzedniczce. Wtedy była małą dziewczynką, teraz jest wyszkoloną zabójczynią. Każde ma mieć swoje unikalne moce i zabawki. Obie w pełni udźwiękowione. Gra osadzona jest w mieście Karnaca - daleko na południu Imperium. Powrót starego, fantastycznego gameplayu wzbogaconego o nowe możliwości rozprawiania się z wrogami i nowy, rozbudowany system rozwoju zdolności. Poziomy mają być większe, z większą ilością ścieżek do celu i bardziej wyróżniać się projektem oraz motywami. Rozgrywka nie będzie aż tak płaska - więcej opcji wspinania się w ukryte miejsca i ścieżki. Na prezentacji pokazano jedną misję w starym skradankowym stylu (ale z nowymi mocami) oraz jedną z nowym pomysłem - rezydencja, w której na drodze do celu przenosimy się z teraźniejszości w przeszłość i odwrotnie, aby w jednej linii czasowej pokonać przeszkody, których w drugiej nie da się pokonać. Fabuła będzie oparta na tym samym pomyśle, co jedynka - konspiracja przeciwko głównym postaciom, więc trzeba uciekać, położyć jej kres i odzyskać swoją własność. Będzie dobrze. Dishonored było rewelacyjne. Ukończyłem 4 razy na różne sposoby i bawiłem się genialnie. Fantastyczny pomysł na świat i sensowna skradankowa rozgrywka z ogromną ilością przejść, zakamarków, dróg i opcji na wyeliminowanie celu. Misja na belu maskowym była mistrzostwem świata. Dodatki równie konkretne. Kontynuacja jest moim priorytetowym zakupem jesiennym.
  14. Pomyślałem, że co jak co, ale Uncharted 4 zasługuje na własny temat do poszukiwania partnerów online :) Moje PSN - Siriondel Zapraszam do wspólnej gry online, tak samo początkujących jak i ogarniętych. Sam mam duże doświadczenie z multi w Uncharted, więc wstydu nikomu nie przyniosę, a ponieważ gram bez spiny, nie przejmuję się poziomem umiejętności moich towarzyszy. Ważne, żeby ludzie byli fajni i zabawa fajna :) 27 lat, mam headset. Gram głównie późnym wieczorem (od 22), ale ostatnio zdarza mi się być również o normalnych porach popołudniowych i wieczornych.