Welcome to PS Site Forum - ... o PLAYSTATION wiemy wszystko!

Zarejestruj się, aby uzyskać dostęp do wszystkich funkcji. Po zarejestrowaniu i zalogowaniu się, będziesz w stanie dostosować swój profil, otrzymywać punkty reputacji jako nagrodę za złożenie zawartości, a także komunikować się z innymi użytkownikami za pośrednictwem prywatnej skrzynki, plus wiele więcej! Ten komunikat zostanie usunięty po zalogowaniu się.

Strife

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    2302
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    2

Reputacja

590 Konkretna

O Strife

  • Ranga
    Sonoklap

Informacje o profilu

  • Płeć Mężczyzna

Kontakt

  • PSN Strife81_PL
  1. Tales of Berseria dla mnie GOTY jako dla fana, od paru lat tak dobrze się nie bawiłem z żadną grą. Nowa Zelda i Switch, bo wydaje mi się że sprawdzi się jako prawdziwa konsola, a nie te dzisiejsze pc'to podobne pudła
  2. Piszę tak z tego co mi wiadomo, kwadratowi się wypowiadali o zmianach i nie będą one tylko kosmetyczne, to będzie zupełnie inna gra z takim samym tytułem czy tego chcemy czy nie.
  3. O to chodzi że nic nie wiemy, bo dziś jest modne ogłosić grę parę lat przed jej wydaniem i ciągłe nakręcanie hype'u. Na XV byłem strasznie napalony, nie powiem gra dobra jak na dzisiejsze standardy (które tylko grafiką i klatkami na sekundę się rządzą) ale porównując ją do gier z psx, ps2 czy nawet snes'a jest po prostu przeciętniakiem i to tym z niższej półki. Dziś największym udogodnieniem, a zarazem paradoksalnie największą wadą jest przepływ informacji, ciężko jest nie natrafić na różnego rodzaju spoilery itp. nie wspominając o zapowiedziach zapowiedzi czy innego rodzaju gównie co jest rakiem tej branży. Grę powinno się zapowiadać góra pół roku przed jej wypuszczeniem, bo to co robią z Kingdom Hearts 3 to jest paranoja, gra ominęła poprzednią generację i dalej dupa zbita, a wydają tylko odgrzewane kotlety które i tak zainteresowani ograli jak miały premierę (nie mówię tu o prooooooo graczach którzy rzeźniczą od tej generacji, bo gadanie że nowi gracze mogą się zapoznać z wcześniej wydanymi produkcjami to czyste pierdolenie ). Tak jak Kill pisał wcześniej, square pierdoli prawie wszystko czego się tkną, są małe wyjątki, a nawet zdarzają się perełki pokroju WoFF czy I'am Setsuna, ale to za mało żeby odzyskali swój dawny blask z lat 90 tych. Co do Remake'u to nie powinni go robić tylko zrobić pełnoprawną część która by ryła zady, no ale kasa się musi zgadzać. ( FF VII nie było grą idealną, ale był to pierwszy jRPG z takim rozmachem, a i wiele osób zaczęło swoją przygodę z tym gatunkiem od tego tytułu, więc nie dziwi fakt że ta gra to legenda w branży w końcu minęło 20 lat, a niektórzy "znafcy", albo robili wtedy w pieluchy, albo nie było ich nawet w planach wydawniczych ich starych ) Remake'a zjebią całkowicie( tym co grali te 20 lat temu), bo poza postaciami tam nie będzie wiele ze starej VII ( sądzę że jakby zrobili VII z całym jej systemem i dzisiejszą grafiką to narzekań, by było o wiele mniej). Ta gra sprzeda się rewelacyjnie jak XV, bo ludzie się nie zmieniają i dalej lecą na grafę i rozbłyski, takie FFVII sprzedało się o wiele lepiej niż Suikoden 2, a ta druga jest w każdym aspekcie lepszą grą od sławetnej VII. ( co do ich pomysłu to osoba odpowiedzialna za VII już nie pracuję u kwadratowych)
  4. PS4

    Od 1 marca A Kings Tale: FF XV za friko na storze.
  5. PS4: Tales of Berseria ciągle i ciągle genialna gra. PSP: Tatto Assassins niby 2196 fatali, ta gra jest tak zła że aż dobra heh.
  6. Mają, ale tak pomieszają że ze starej wersji zostaną tylko postacie i nazwy, square to zjebie
  7. Schranz jesteś dziwakiem i tyle WoFF jest drugim najlepszym jRPG'iem na ps4 zaraz po Tales of Berserii.
  8. Jezu sracie się o klatki na sekundę, weźcie trochę na wstrzymanie i cieszcie się grą.
  9. for honor

    Pograłem trochę w betę i gra ma klimat, ale nic po za tym, system walki to porażka, a i wkrada się szybko monotonia.
  10. Pograłem moment w betę For Honor, jednak ubi potrafi spierdolić wszystko, zapowiadało się na fajny kawałek kodu, a jest toporne i mdłe.
  11. Najlepszy fabularny Tales jakiego Bamco skleciło, po miałkiej Zestirii pokazali klasę.
  12. Bierz i się nie zastanawiaj, kawał bardzo dobrej gry.
  13. Tak, za taką kasę warto.
  14. Pograłem trochę więc czas coś skrobnąć na temat nowego Tales'a. Gra od samego początku atakuje nas potężną dawką emocji związanych z fabułą, jest jebnięcie na początku,a później fabuła wcale nie zwalnia, a wręcz jest coraz lepiej, co jest bardzo miłym zaskoczeniem. System walki, nie sądziłem że to napiszę, ale jest jeszcze lepszy niż w moim ukochanym Tales of Graces f, pod każdym przyciskiem czyli kwadracik, X, O, trójkąt mamy do rozdysponowania po 4 ataki które mieszamy z magią jeżeli postać umie się nią posługiwać, czyli daje nam to na samym poczatku aż 16 różnych kombinacji.(później pewnie dojdzie jak to ma miejsce w serii jeszcze parę możliwości.) Każda postac ma 5 "kryształków"(Soul Gauge, ale kryształki lepiej brzmią ) które odpowiadają za ataki, na poczatku walki mamy dostępne 3 i wczasie starcia za zabicie przeciwnika, lub jakąś spektakularną akcję dostjemy dodatkowy kryształek lub dwa.(jeśli zaatakujemy przeciwnika na mapie od tyłu od poczatku posiadamy 4, a jeśli przeciwnik nas zajdzie od dupy strony to mamy 2) L1 to bloczek, a L2 (umownie, bo można sobie zmienic konfigurację jak się nam podoba) odpowiada za Break Soul czyli zużywamy jeden kryształek na specjalny atak np: u Velvet jest to uwolnienie rąsi czyli wieksze obrażenia, ale hp wtedy spada, u Rokurou gdy przeciwnik atakuje naciskamy L2 i wali kontrę, fajnie że każda postać ma inne właściwości tych ataków. R1 to zmiana celów, a R2 Mystic Artes, czyli tradycyjnie jak to ma miejsce w serii, prawa gała odpowiada za kamerę, lewa za poruszanie się tym razem mamy swobone bieganie bez trzymania dodatkowego przycisku, a krzyżakiem z R1 zmieniamy sobie dowolnie postacie jakimi chcemy walczyć. Postacie to istny majstersztyk jeśli chodzi o wykreowanie ich charakterów, każdy jest na swój sposób wyjątkowy, są sztampy jesli chodzi o dwie postacie, ale pozostała czwórka jest naprawdę pierwsza klasa. Każdy ma swój cel który chce osiągnąć bez względu na konsekwencje.(spalenie portu, czy połamanie paluszków dla strażnika aby wydobyć informację to normalka, jak ktoś ma zginąć to mają to w dupie, jak nie potrafi sobie poradzić to jego sprawa, ale jak na Tales'a to powiew świeżości) Po za tym skitsy robią robotę jak zawsze. Po zdobyciu statku mamy możliwość jego wysyłania żeby odkrywał miejscówki z których pozyskujemy różne potrzebne rzeczy, czy to do gotowania, upgrade'u broni, po za tym im więcej wysyłamy i walczymy statkiem (umownie, bo tylko dajemy ikonkę żeby płynął, a po 30min czasu rzeczywistego wraca i mamy w postaci informacji jak przebiegła walka i odkrywanie) jest to bardziej rozbudowana wersja z Xilli2 gdzie wysyłaliśmy kotkę Rollo po różne fanty. Jeżeli znajdziemy jakiś cenny skarb daję on nam dodatkowe skille takie jak szkoła rangetsu Rokurou co podnosi nam skilla podczas walk załogi, skilli mamy dwadzieścia, ale dopiero jeden odblokowałem po 12h gry. Jest gotowanie, ale odbywa się ono za pomocą wyboru dania do którego mamy potrzebne składniki, można ustawić sobie automatyczne jedzenie po starciach im postacie więcej się napychają żarłem tym więcej mają z tego korzyści i odblokowują dodatkowe umiejętności które są aktywowane po jego spożyciu. Ekwipunek jest dostępny w zatrważających ilościach, uczymy się z niego skilli jak to miało miejsce w FFIX, dodatkowo każda taka sama broń ma różne skille bonusowe przypisane do siebie co daję nam dodatkowe możliwości podczas starć, z jednej storny fajnie że tyle jest tego badziewia, ale z drugiej broń i ekwipunek traci trochę na swojej oryginalności, ale jest wizualizacja broni więc każda zmiania jest ładnie widoczna, mamy też sporo strojów dodatkowych plus masę dodatków w stylu przepasek na oko, kapeluszy itp: jak w każdym Talesie zresztą. Upgrade ekwipunku odbywa się w sklepach lub u handlarzy, co odblokowuje nam kolejne dostepne umiejętności w broni jak zadawanie wiekszych obrażenien dla latających, a w zbrojach obrona przed bestiami itp. Postacie zdobywają także tytuły, ale ich pozyskanie jest niekiedy chore, granie daną postacią 5tyś minut, rozmontowanie okreslonej ilości sztuk broni, założenie 50 stunów dla adwersarzy, zdobycie 100 skilli dla danej postaci i wiele wiele innych. Po uzyskaniu danego tytułu możemy go wyequipować i dzięki temu po skończonej walce mamy większą szanse zdobyć ekwipunek zamiast innych itemków lub szybsze uczenie się umiętności, sporo tego jest naprawdę sporo. Side questów jest w cholerę i działają jak w 95% jRPG'ów przynieś, podaj, pozamiataj, ubij, zabij i oddaj fanty, plus różne hunty. Zwiedzając lokację zbiermy "kocie bobki" dusze katzów, ale wyglądają jak lewitujące okrągłe jeszcze ciepłe gówna potrzebne nam są do otwiernia specjalnych skrzyń w którym te małe debile są uwięzione, za uwolnienie dostajemy przydatne itemki. Mini gry na które na razie trafiłem to rozwalanie baloników na czas, wygląda to jak zwykłe starcie, druga to walenie manekina i zadanie mu jak największych obrażen w określonym czasie i kelnerowanie, czyli zbieramy zamówienia i dostarczamy odpowiednie zarcie dla danej osoby, zdobywamy za to Tales Coins które wymienamy na różne fanty. Muzyka jest bardzo przyjemna dla ucha no i nie wykastrowali piosenki z intro jak to było w Zestirii, co do intra to jest to jedno z fajniejszych jakie znalazło się w serii. Jest to jedyna gra w serii(o ile był w niej wybór między Japońskim, a Angielskim) gdzie gram z "ingliszem" głosy mi strasznie podpasowały. Grafika jest najsłabszą częścią produkcji, co by mi wcale nie przeszkadza, bo jezeli miałbym wybór to bym wziął wersję na ps3(tam już jest bardzo dobrze), ale niestety my tutaj na starym kontynencie gramy tylko na najnowszych konsolach. Plus dla niektórych może być taki że na ps4 jest stałe 60 klatek i 1080p, ale przy takim FFXV gra wygląda biednie, a jak wiemy niektórzy darli łacha że góry w XV są rozmazane więc tutaj im dupa eksploduje z powodu grafy. Jest o wiele lepiej niż w poprzedniczce, nie mamy tak wielkich i pustych obszarów, jest bardziej kolorowo bez odcieni szarości co zdecydowanie pozytywnie wpłynęło na odbiór gry. Miejscówki są zrobione niezwykle klimatycznie i nie czuję się tej sterylności jak w Zestirii. Element komediowy w Berserii jak i w poprzedniej odsłonie stanowiły Norminy czasem śmieszne czasem durne, małe wqrwiające nie wiadomo co, moim zdaniem najlepiej byłoby to zabić, spalić i pogrzebac 4 metry pod ziemią, najgorsze "maskotki" w serii. Jeszcze jedno znowu debile zablokowali share jak przy Zestirii, chyba wstydząc się zeszło generacyjnej grafiki. Ogólnie gra ma zadatki na jedną z najlepszych w serii, a to przez fabułę, genialne postacie i starcia, chociaż ta pierwsza może się jeszcze spieprzyć, bo za daleko nie jestem, ale puki co jest cholernie dobrze.
  15. PS4

    Ja od jRPG'a oczekuję przede wszystkim dobrej fabuły, fajnych postaci i świetnego systemu walki, dla mnie Berseria ma to wszystko, FF to nadal bardzo dobra gra, ale nie ma tego czegoś co miały wcześniejsze odsłony serii. ( ale to jest umowne że tak napiszę, bo zawsze wolałem Talesy od przehypowanych Finali) Odważę się nawet napisać że zgraja z Berserii jest jedną z najlepszych i najbardziej ludzkich zbieranin postaci z jaką kiedykolwiek się spotkałem w Japońskim rpg'u.