Skocz do zawartości

Strife

Użytkownicy
  • Zawartość

    2451
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Strife w Rankingu w dniu 18 Wrzesień 2016

Strife posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

659 Konkretna

O Strife

  • Tytuł
    Sonoklap

Informacje o profilu

  • Wiek
    36
  • Płeć
    Mężczyzna

Kontakt

  • PSN
    Strife81_PL
  1. Super Mario Odyssey

    Byłem po swoja wersję pstryczka z marianem, ale qrwa marian w postaci kodu więc pies ich jebał, a zwykłych pstryczków u mnie na zadupiu ni chu chu, więc za tydzień lece po zwykłego plus marianek w pudełku , a potem xenoblade2
  2. Nie znalazłem tematu o tej grze co jest dziwne, ponieważ wyszła w Japonii w 2015, a na naszym kontynencie w 2016, tylko że niestety Europa dostała cyfrówkę, co mnie zniechęciło do zakupu przy premierze. Exist Archive popełnili twórcy Valkyrie Profile i Star Ocean, przy czym tytuł czerpie pełnymi garściami od swojej mamusi jaką jest Valkyria. Gra zaczyna się śmiercią naszych bohaterów i trafiamy w bliżej nieokreślone miejsce i tu zaczyna się właściwa zabawa czyli rasowy dungeon crawler. Świat eksplorujemy jak w platformówkach 2,5D czyli idziemy w prawo lub w lewo (bo może ktoś nie wie jak to jest:P ). X sobie skaczemy O wykonujemy atak żeby zainicjować starcie, jeżeli dotkniemy przeciwnika (czerwona mgła) bez O to on atakuje pierwszy.Trójkątem otwieramy skrzyneczki i przechodzimy w głąb ekranu do kolejnych lokacji (wypisz wymaluj Valkyria) później dochodzą inne umiejętności, ale tak daleko jeszcze nie dotarłem. Jest też system emotion, który to odpowiada za lubienie się naszych postaci, co owocuje tym że mogą uczyć się od siebie umiejętności i klas. To co w tej grze rozwala system to jest walka, w starciach biorą udział maksymalnie 4 postacie z 12 którymi będziemy dysponować. Do każdej postaci mamy przypisany przycisk który odpowiada za ataki tak samo jak w Valkyrii. Walka się odbywa w pełnym 3D. Do postaci możemy przypisać po 3 ataki, wyjątkiem jak na razie są magowie, ale to może się zmieni w późniejszym etapie gry (czyli jak walniemy 3 razy kwadrat to jedna postać wykona 3 różne ataki pod rząd, magowie walą jednorazowo czarem) Podczas walk walimy gigantyczne i widowiskowe combosy, a po napełnieniu odpowiedniego wskaźnika odpalamy za pomocą L2 coś na wzór limit break'a z wcześniejszych Finali. Każda postać zaczyna ze swoją klasą która definiuje dzierżoną broń, zbroję i unikalne umiejętności. Zdolności odblokowujemy poprzez punkty które dostajemy po awansie naszej postaci na wyższy level i tutaj mały zaskok, bo możemy dowolnie rozdysponować powyższe punkty, co daje poczucie swobody w pakowaniu naszych postaci, każdy skill czy klasa ma 5 lv co przy skillu zwiększa jego skuteczność, a przy klasie odblokowuje nowe ataki dla postaci. Graficznie jest bardzo ładnie, miejscówki są cholernie klimatyczne i bogate w detale. Niektórych może boleć duża powtarzalność lokacji po których śmigamy po parę razy, ale należy pamiętać że jest to dungeon crawler. No i to co dziś jest w modzie i na topie to to że gra śmiga w 60 klatkach na ps4, bo na vicie lata w 30. Wstawki anime są świetnie zrealizowane i potęgują jeszcze bardziej poważny klimat gry mimo jej cukierkowości. Muzyka jest bardzo dobra i wpada w ucho, voice acting Japoński świetny, a Angielski dobry (ale w takie gry gra się tylko po Japońsku jak dla mnie). O fabule dużo się nie wypowiem, bo mam dopiero przegrane ok 10h, ale fajnie jest to przedstawione co czeka nas po śmierci, po za tym nie chce walić spoilerami. Wszystkie fanty zdobywamy po walkach, bo w skrzynkach zazwyczaj są potiony i różnego rodzaju itemki na statusy. Co mnie bardzo cieszy jest wizualizacja broni, a wypada tego cholerstwa sporo (skille weapon, armor, accesory drop bardzo pomagają) Od przebiegu walki zależy ile tego ustrojstwa wypadnie, bo czasami są różne wymogi co do tego. Grą jak na razie jestem zachwycony, po YS VIII i Tales of Hearts R trzeci tytuł który mnie w tym roku trzyma przy konsoli i w który chce mi się grać. Jeszcze jedno, gra na storze ma nadal chorą cenę 249zł za cyfrę, a na amazonie nóweczki latają za ok 15 dolców, bo na szwabskim 22 euro (żłoby w hełmach i tak ściągają ze stanów i jeszcze doją klientów).
  3. W co teraz gracie?

    Digi Ty chyba czujesz wielką lecz skrępowaną miłość do Zduna, jebiesz go ciągle jak stara żona męża
  4. W co teraz gracie?

    PS4 : Wreszcie przypłyneło Exist Archive, jakie ta gra ma zajebiste walki, Tri Ace nadal w formie po Valkyrii.
  5. Ostatnio obejrzany film.

    Dżungla, Harry Potter wychodzi do lasu, film oparty na faktach, całkiem przyjemnie się to ogląda i ma świetne widoczki.
  6. W co teraz gracie?

    PS4: Valkyria Revolution, czekam aż przypłynie Exist Archive PS Vita: Tales of Hearts R
  7. Ostatnio obejrzany film.

    Do dechy, bardzo fajna Francuska komedia.
  8. Ostatnio obejrzany film.

    "Kocur" chamska, wulgarna i totalnie porąbana animacja z Istambułu, ale niezwykle odstresowująca.
  9. Ys VIII: Lacrimosa of Dana

    Skończyłem Ys VIII i jestem zachwycony tym tytułem. Gra jest wypchana po brzegi wszystkim co japońskie jRPG'i proponowały przed syfem znanym jako dlc, czyli najprościej rzecz ujmując, grając nie czułem się wydymany przez twórców brakiem jakiejkolwiek zawartości. Grę zaczynamy na statku który się "rozbija" nieopodal tajemniczej wyspy o której krążą różne legendy, coś ala nasz Trójkąd Bermudzki. Po dojściu do siebie zaczyna się właściwa zabawa, a jest tego naprawdę sporo. Mamy pseudo otwarty świat, a raczej wyspę, sprawia to takie wrażenie( i robi to całkiem znośne), ale fabuła nie pozwoli nam pójść dalej niż tego chcemy, więc tradycyjny jRPG się kłania, co wcale nie jest wadą, później łazimy gdzie nam się rzewnie podoba. Zabawa polega na odnalezieniu rozbitków ze statku i rozbudowie naszej bazy(wiocha jak nic) że tak to nazwę i oczywiście wydostataniu się z wyspy. Grywalnych postaci jest 6 i jak to w każdym jRPG'u poznajemy je z rozwojem fabuły, reszta rozbitków to NPC'e których musimy najpierw odnaleźć, lub uratować z określonych sytuacji. Każda postać zajmuję się czym innym, mamy kowala, ogrodnika, krawcową, handlarza, i wiele innych. Dla każdej postaci możemy wykonywać questy co podbija jej stopień zaufania do nas. Do zebrania jest masa rzeczy dzięki którym rozbudowujemy naszą bazę, a dzięki temu dostajemy dostęp do lepszych rzeczy od uratowanych rozbitków. Co jakiś czas nasza wiocha jest atakowana przez różne potworki, a objawia się to tym że mamy informację na ekranie że wiocha jest atakowana i musimy wrócić żeby odeprzeć ataki. W praktyce wygląda to tak że wpadamy do wiochy, od postaci odpowiedzialnej za obronę wioski wybieramy odpowiednią opcję i zaczyna się zabawa, jesteśmy przenoszeni na pole walki gdzie musimy odeprzeć falę przeciwników. Jeżeli jakiś przeciwnik rozwali bramę do wioski to koniec gry. Mamy jednak możliwośc rozbudowy obrony naszego przybytku, możemy ulepszyć bramę, zrobić katapulty, zasieki, zrobić przynętę, każdą z tych rzeczy możemy poddać upgrade'owi i np: taką przynętę można zatruć, a zasieki mogę mieć efekt paraliżu itp. Po pewnym czasie otrzymujemy też opcję najazdów na skupiska potworków( to samo co przy ataku na wiochę tylko że jesteśmy przenoszeni do lokacji które wcześniej już odwiedziliśmy) i tutaj zaczyna się prawdziwa sieka, bo czasem dosłownie jest tyle przeciwników na ekranie że nic nie widać. Eksploracja wyspy jest bardzo przyjemna, do niektórych obszarów możemy się dostać tylko i wyłącznie po zdobyciu specjalnych itemków które dają nam unikalne umiejętności jak podwójny skok, możliwość biegania po bagnie, umiejętność oddychania pod wodą itp, a także po odpowiedniej liczbie uratowanych rozbitków którzy to pomogą odgruzować wejście do jaskini, albo usunąć przewrócone ogromne drzewo (bardzo fajnie się to wpasowuje w klimat na tej tropikalnej wyspie). Mamy także możliwość łowienia ryb co sprawia dużo frajdy, gotowania różnych dań z zebranych przepisów i składników, wytwarzania soczków z warzyw i owoców z naszego ogródka, do którego musimy najpierw znaleźć nasiona, odkrywanie specjalnych miejsc z unikalnymi widokami, dochodzą do tego nocne wypady w niektórych miejscówkach gdzie możemy zdobyć dodatkowe nigdzie indziej niespotykane itemki. Walka jest w czasie rzeczywistym i jest cholernie dynamiczna, a co najważniejsze sprawiająca sporą frajdę(najlepsze jest to że przyciski możemy sobie dowolnie skonfigurować, zwykły atak, skok, blok, unik, ataki specjalne, ogólnie to wszystko można ustawić pod własne preferencje). Mamy zwykłe ataki które łączymy w combosy, skille których każda postać ma 12 i możemy przyporządkować sobie 4 na raz(każdy możemy doprowadzić na wyższy poziom używając go często i gęsto) i na deser jeden limit break (oj grało się kiedyś w finale grało ) który aktywujemy po napełnieniu odpowiedniego paska, a raczej kuli. Wszystko chodzi płynnie, a mięsa armatniego na ekranie potrafi być naprawdę sporo i nie pisze tu o 5 potworkach na krzyż tylko o całej masie tałatajstwa która lata po ekranie (ale to w późniejszym etapie gry). Wypada masa lootu z zamordowanego badziewia który jest przydatny w rozbudowie bazy, upgradzie broni, wytwarzaniu zbroi i akcesorii. Kolejne bronie możemy wykuwać u kowala po pokonaniu bossów którzy zostawiają fuel stony, każdy oręż ma maksymalnie 3 poziomy upgrade'u, i co dla mnie najważniejsze jest ich wizualizacja, niestety zbroje i akcesoria tego nie mają. Możemy jedynie u krawcowej zakupić inne kolory strojów dla danego bohatera i 3 akcesoria na krzyż które widać na postaci.(za to zbroi i akcesoriów które podnoszą statystyki jest naprawdę sporo). Malkonteńci powiedzą że graficznie szału nie ma( gra jest też na Vicie), poziom Horizon to to nie jest, ale jest naprawdę ładnie (bardziej mi się to podoba niż FF XV, ale ja jestem inny) wole w jRPG'ach styl anime niż pójście w hamburgerową stronę wizualizacji, jak będę grał w DQ XI to bedę klaskał uszami z zachwytu. Lokację są spore i zróżnicowane mimo że jesteśmy na wyspie i mają sporo sekretów do odkrycia. Muzyka jest bardzo dobra, łatwo wpada w ucho i przy niektórych kawałkach naprawdę fajnie się ciacha biegające tałatajstwo. Fabularnie z początku może wydawać się miałko, ale później jest parę mindfaków i robi się naprawdę interesująco. Żeby zobaczyć true ending trzeba się sporo napracować, co uważam za duży plus.( ale bez przesady, nie ma tu czegoś takiego że parę godzin musimy polować na jakiś item który wypada losowo, wszystko jest ładnie i przejrzyście zrobione i wyjaśnione) Gra jak dla mnie jest jedną z najlepszych w jakie grałem na PS4, bardzo pozytywnie się zaskoczyłem tym tytułem, bo nawet nie wiedziałem że wychodzi to na te czarne pudło, kumpela mi poleciła ten tytuł, mimo że grałem w poprzednie odsłony to po ograniu nie zostawały we łbie na dłużej. Tytuł do najtrudniejszych nie należy, grałem na hardzie i pierwsze przejście mi zajęło 81h( co wiązało się z paroma zgonami), ale wącham ściany i robie wszystko co się da w danym tytule, a że nie mogłem się nie połasić na platynę to drugie zrobiłem na nightmare (lv, itemy, zbroje i akcesoria zostają, jedynie bronie i rzeczy związane z fabułą znikają) przeleciałem jak gorący nóż przez masło w ok 12h. Dla wielbicieli jRPG'ów polecam z czystym sumieniem, jest to gra jak za czasów świetności Japońskich gier z poczciwego szaraka, dająca masę satysfakcji i radochy z grania, posiadająca masę contentu i sekretów do odkrycia. Jak dla mnie mocarne 9 na 10, ale patrząc bardziej obiektywnie powinna byc 8, ale za bardzo mi ta gra sie spodobała żebym jej dał 8.
  10. Sky Force Anniversary

    Gram na vicie i ps4 fajnie że jest cross save, jestem cholernie pozytywnie zaskoczony tą grą, idealny tytuł na odstresowanko.
  11. Ostatnio obejrzany film.

    Spiderman Homecoming, ogólnie nie lubię tej postaci, wszystkie poprzednie filmy były dla mnie słabiutkie. Ten oglądałem z synem i mu centralnie nie podszedł mi za to się podobał, chyba na starość łykam wszystkie popcorniaki jak młody pelikan. Wojna o planete małp, nie mogłem tego dobejrzeć taki zamulający film, ale nigdy mi ta seria nie podchodziła.
  12. Ys VIII: Lacrimosa of Dana

    Nikt naprawdę w to nie gra? Ta gra jest na miarę najlepszych perełek z szaraka.
  13. Ys VIII: Lacrimosa of Dana

    Jaka eksploracja w tej grze jest dobraaaaaa, co jakiś czas musimy odpierać różne fale wrogów które nacierają na wioske, dochodzi do tego budowa umocnien, barykad przynęt, katapult itp. Nie spodziewałem się tak dobrego jRPG'a i tak zajebiscie rozbudowanego.
  14. Ostatnio obejrzany film.

    Alibi.com całkiem udana komedia, Francuzi nadal w formie.
×