Skocz do zawartości

Strife

Użytkownicy
  • Zawartość

    2446
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Strife

  1. W co teraz gracie?

    PS4: Valkyria Revolution, czekam aż przypłynie Exist Archive PS Vita: Tales of Hearts R
  2. Ostatnio obejrzany film.

    Do dechy, bardzo fajna Francuska komedia.
  3. Ostatnio obejrzany film.

    "Kocur" chamska, wulgarna i totalnie porąbana animacja z Istambułu, ale niezwykle odstresowująca.
  4. Ys VIII: Lacrimosa of Dana

    Skończyłem Ys VIII i jestem zachwycony tym tytułem. Gra jest wypchana po brzegi wszystkim co japońskie jRPG'i proponowały przed syfem znanym jako dlc, czyli najprościej rzecz ujmując, grając nie czułem się wydymany przez twórców brakiem jakiejkolwiek zawartości. Grę zaczynamy na statku który się "rozbija" nieopodal tajemniczej wyspy o której krążą różne legendy, coś ala nasz Trójkąd Bermudzki. Po dojściu do siebie zaczyna się właściwa zabawa, a jest tego naprawdę sporo. Mamy pseudo otwarty świat, a raczej wyspę, sprawia to takie wrażenie( i robi to całkiem znośne), ale fabuła nie pozwoli nam pójść dalej niż tego chcemy, więc tradycyjny jRPG się kłania, co wcale nie jest wadą, później łazimy gdzie nam się rzewnie podoba. Zabawa polega na odnalezieniu rozbitków ze statku i rozbudowie naszej bazy(wiocha jak nic) że tak to nazwę i oczywiście wydostataniu się z wyspy. Grywalnych postaci jest 6 i jak to w każdym jRPG'u poznajemy je z rozwojem fabuły, reszta rozbitków to NPC'e których musimy najpierw odnaleźć, lub uratować z określonych sytuacji. Każda postać zajmuję się czym innym, mamy kowala, ogrodnika, krawcową, handlarza, i wiele innych. Dla każdej postaci możemy wykonywać questy co podbija jej stopień zaufania do nas. Do zebrania jest masa rzeczy dzięki którym rozbudowujemy naszą bazę, a dzięki temu dostajemy dostęp do lepszych rzeczy od uratowanych rozbitków. Co jakiś czas nasza wiocha jest atakowana przez różne potworki, a objawia się to tym że mamy informację na ekranie że wiocha jest atakowana i musimy wrócić żeby odeprzeć ataki. W praktyce wygląda to tak że wpadamy do wiochy, od postaci odpowiedzialnej za obronę wioski wybieramy odpowiednią opcję i zaczyna się zabawa, jesteśmy przenoszeni na pole walki gdzie musimy odeprzeć falę przeciwników. Jeżeli jakiś przeciwnik rozwali bramę do wioski to koniec gry. Mamy jednak możliwośc rozbudowy obrony naszego przybytku, możemy ulepszyć bramę, zrobić katapulty, zasieki, zrobić przynętę, każdą z tych rzeczy możemy poddać upgrade'owi i np: taką przynętę można zatruć, a zasieki mogę mieć efekt paraliżu itp. Po pewnym czasie otrzymujemy też opcję najazdów na skupiska potworków( to samo co przy ataku na wiochę tylko że jesteśmy przenoszeni do lokacji które wcześniej już odwiedziliśmy) i tutaj zaczyna się prawdziwa sieka, bo czasem dosłownie jest tyle przeciwników na ekranie że nic nie widać. Eksploracja wyspy jest bardzo przyjemna, do niektórych obszarów możemy się dostać tylko i wyłącznie po zdobyciu specjalnych itemków które dają nam unikalne umiejętności jak podwójny skok, możliwość biegania po bagnie, umiejętność oddychania pod wodą itp, a także po odpowiedniej liczbie uratowanych rozbitków którzy to pomogą odgruzować wejście do jaskini, albo usunąć przewrócone ogromne drzewo (bardzo fajnie się to wpasowuje w klimat na tej tropikalnej wyspie). Mamy także możliwość łowienia ryb co sprawia dużo frajdy, gotowania różnych dań z zebranych przepisów i składników, wytwarzania soczków z warzyw i owoców z naszego ogródka, do którego musimy najpierw znaleźć nasiona, odkrywanie specjalnych miejsc z unikalnymi widokami, dochodzą do tego nocne wypady w niektórych miejscówkach gdzie możemy zdobyć dodatkowe nigdzie indziej niespotykane itemki. Walka jest w czasie rzeczywistym i jest cholernie dynamiczna, a co najważniejsze sprawiająca sporą frajdę(najlepsze jest to że przyciski możemy sobie dowolnie skonfigurować, zwykły atak, skok, blok, unik, ataki specjalne, ogólnie to wszystko można ustawić pod własne preferencje). Mamy zwykłe ataki które łączymy w combosy, skille których każda postać ma 12 i możemy przyporządkować sobie 4 na raz(każdy możemy doprowadzić na wyższy poziom używając go często i gęsto) i na deser jeden limit break (oj grało się kiedyś w finale grało ) który aktywujemy po napełnieniu odpowiedniego paska, a raczej kuli. Wszystko chodzi płynnie, a mięsa armatniego na ekranie potrafi być naprawdę sporo i nie pisze tu o 5 potworkach na krzyż tylko o całej masie tałatajstwa która lata po ekranie (ale to w późniejszym etapie gry). Wypada masa lootu z zamordowanego badziewia który jest przydatny w rozbudowie bazy, upgradzie broni, wytwarzaniu zbroi i akcesorii. Kolejne bronie możemy wykuwać u kowala po pokonaniu bossów którzy zostawiają fuel stony, każdy oręż ma maksymalnie 3 poziomy upgrade'u, i co dla mnie najważniejsze jest ich wizualizacja, niestety zbroje i akcesoria tego nie mają. Możemy jedynie u krawcowej zakupić inne kolory strojów dla danego bohatera i 3 akcesoria na krzyż które widać na postaci.(za to zbroi i akcesoriów które podnoszą statystyki jest naprawdę sporo). Malkonteńci powiedzą że graficznie szału nie ma( gra jest też na Vicie), poziom Horizon to to nie jest, ale jest naprawdę ładnie (bardziej mi się to podoba niż FF XV, ale ja jestem inny) wole w jRPG'ach styl anime niż pójście w hamburgerową stronę wizualizacji, jak będę grał w DQ XI to bedę klaskał uszami z zachwytu. Lokację są spore i zróżnicowane mimo że jesteśmy na wyspie i mają sporo sekretów do odkrycia. Muzyka jest bardzo dobra, łatwo wpada w ucho i przy niektórych kawałkach naprawdę fajnie się ciacha biegające tałatajstwo. Fabularnie z początku może wydawać się miałko, ale później jest parę mindfaków i robi się naprawdę interesująco. Żeby zobaczyć true ending trzeba się sporo napracować, co uważam za duży plus.( ale bez przesady, nie ma tu czegoś takiego że parę godzin musimy polować na jakiś item który wypada losowo, wszystko jest ładnie i przejrzyście zrobione i wyjaśnione) Gra jak dla mnie jest jedną z najlepszych w jakie grałem na PS4, bardzo pozytywnie się zaskoczyłem tym tytułem, bo nawet nie wiedziałem że wychodzi to na te czarne pudło, kumpela mi poleciła ten tytuł, mimo że grałem w poprzednie odsłony to po ograniu nie zostawały we łbie na dłużej. Tytuł do najtrudniejszych nie należy, grałem na hardzie i pierwsze przejście mi zajęło 81h( co wiązało się z paroma zgonami), ale wącham ściany i robie wszystko co się da w danym tytule, a że nie mogłem się nie połasić na platynę to drugie zrobiłem na nightmare (lv, itemy, zbroje i akcesoria zostają, jedynie bronie i rzeczy związane z fabułą znikają) przeleciałem jak gorący nóż przez masło w ok 12h. Dla wielbicieli jRPG'ów polecam z czystym sumieniem, jest to gra jak za czasów świetności Japońskich gier z poczciwego szaraka, dająca masę satysfakcji i radochy z grania, posiadająca masę contentu i sekretów do odkrycia. Jak dla mnie mocarne 9 na 10, ale patrząc bardziej obiektywnie powinna byc 8, ale za bardzo mi ta gra sie spodobała żebym jej dał 8.
  5. Sky Force Anniversary

    Gram na vicie i ps4 fajnie że jest cross save, jestem cholernie pozytywnie zaskoczony tą grą, idealny tytuł na odstresowanko.
  6. Ostatnio obejrzany film.

    Spiderman Homecoming, ogólnie nie lubię tej postaci, wszystkie poprzednie filmy były dla mnie słabiutkie. Ten oglądałem z synem i mu centralnie nie podszedł mi za to się podobał, chyba na starość łykam wszystkie popcorniaki jak młody pelikan. Wojna o planete małp, nie mogłem tego dobejrzeć taki zamulający film, ale nigdy mi ta seria nie podchodziła.
  7. Ys VIII: Lacrimosa of Dana

    Nikt naprawdę w to nie gra? Ta gra jest na miarę najlepszych perełek z szaraka.
  8. Ys VIII: Lacrimosa of Dana

    Jaka eksploracja w tej grze jest dobraaaaaa, co jakiś czas musimy odpierać różne fale wrogów które nacierają na wioske, dochodzi do tego budowa umocnien, barykad przynęt, katapult itp. Nie spodziewałem się tak dobrego jRPG'a i tak zajebiscie rozbudowanego.
  9. Ostatnio obejrzany film.

    Alibi.com całkiem udana komedia, Francuzi nadal w formie.
  10. W co teraz gracie?

    Ys VIII: Lacrimosa of Dana, kawał świetnego action jRPG'a.
  11. Nintendo Switch

    Chciałbym coś takiego ale z Xenobladem 2.
  12. Ys VIII: Lacrimosa of Dana

    Przegrane ok 10h i mogę napisać tylko jedno, ta gra podciera sobie dupsko FF XV. Walka o wiele przyjemniejsza plus różne poziomy trudności, na wyższych jest naprawdę ciężko. Łowienie ryb, gotowanie, upgrade broni, robienie ekwipunku, werbowanie ludzi , rozbudowa własnej bazy, aż przypomina mi się Suikoden 2. Brać i grać, bo gra jest tego warta.
  13. FINAL FANTASY XV

    Z perspektywy czasu ta gra na serio taka była
  14. Ys VIII: Lacrimosa of Dana

    Ja, tez a 180zł to zacna cena
  15. Ostatnio obejrzany film.

    Genialna komedia sensacyjna, bardzo dobrze się to ogląda.
  16. Dragon Quest XI: In Search of Departed Time

    Takich reklam u nas ze świecą szukać.
  17. Ostatnio obejrzany film.

    Eksplozja klasyk w najlepszym tego słowa znaczeniu, szkoda że dziś już się nie robi takich filmów.
  18. W co teraz gracie?

    Tales of Hearts R resztę gier odpuściłem, Tales na kibelku coś pięknego
  19. W co teraz gracie?

    PS4: Córka zakochała się w Unravel, mały skonczył Crasha i zabiera się za 2, ja Just Cause 3 dla relaksu. PS Vita: nowy członek rodziny, Uncharted, Dragons Crown, Muramasa Rebirth, a od jutra Tales of Heart's R i reszte olewam dla tego tytułu Wii: Mario Kart z dzieciakami.
  20. Ostatnio obejrzany film.

    Valerian film ujdzie, ale główny bohater (chodzi o aktora) to taka pizda że głowa mała, kładzie moim zdaniem cały film, kobitka ujdzie na bank jest lepsza od tego drewniaka, mimo że też zalatuje kornikami. Babskie Wakacje tytuł jak zwykle zajebiscie przetłumaczony, fajnie zobaczyć znowu Goldie Hawn, niestety wzorem innych brak kobiecie już mimiki twarzy przez upiększanie się. Film to banał na banale, ale posmiać się można z paru sytuacji.
  21. Just Cause 3

    Gry nie miałem zamiaru kupować, ale jak dali w plusie to sprawdziłem i nie jest tak źle. Świetna rozwałka na odstresowanie się plus zabawa z linką, ot taki lekki przerywnik od innych tytułów.
×