Welcome to PS Site Forum - ... o PLAYSTATION wiemy wszystko!

Zarejestruj się, aby uzyskać dostęp do wszystkich funkcji. Po zarejestrowaniu i zalogowaniu się, będziesz w stanie dostosować swój profil, otrzymywać punkty reputacji jako nagrodę za złożenie zawartości, a także komunikować się z innymi użytkownikami za pośrednictwem prywatnej skrzynki, plus wiele więcej! Ten komunikat zostanie usunięty po zalogowaniu się.

_Matheo_

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    1262
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    5

Reputacja

666 Konkretna

O _Matheo_

  • Ranga
    Trance Lover

Informacje o profilu

  • Płeć Mężczyzna
  • Skąd Słupsk

Kontakt

  • PSN Matheo87PL

Ostatnie wizyty

7013 wyświetleń profilu
  1. Potwierdzam! Montezumy Blitz chyba nie przebije, ale zapowiada się soczyście. Tylko przydałyby się smuklejsze paluchy do mazania po ekranie.
  2. Dobrze wiedzieć. Właśnie kroi się ekipa do grania na ten weekend. Ale bendzie szczelane!
  3. A ja poszedłem za ciosem i wczoraj ruszyłem z ICO HD na PS3. Ostatni raz ogrywałem to wieki temu na PS2 i czas najwyższy, aby odkurzyć sobie ten tytuł i przy okazji konsolę. Kolosy następne w kolejce.
  4. Kolosy są oczywiście absolutnym arcydziełem. Wszystkie cechy, które wymieniłeś idealnie tego dopełniają. Jednakże TLG również posiada niesamowity klimat i przecudownie wykreowany świat, o wiele lepszy moim zdaniem, niż Kolosy. No i postać Trico, która jest kluczowa w tym całym odbiorze. Nigdy wcześniej nie przywiązałem się tak mocno do żadnej innej postaci, jak do Trico. On był jak żywy, niemal perfekcyjnie wykreowany. Taki nasz przerośnięty czworonóg. Do Agro w Kolosach też się mocno przywiązałem, ale jednak nie tak mocno, jak do Trico. Wszystko to jednak kwestia gustu, albowiem każdy na co innego zwraca uwagę w grach. Chciałbym się również odnieść do systemu wydawania komend, który również moim zdaniem jest doskonale wykonany. Trico to nie jest wytrenowany pies, który skacze, tak jak mu zagramy. To dziki towarzysz, który dopiero z czasem się z nami oswaja i buduje wspólną więź. Taka relacja obu postaci tylko potęguje immersję i wzmaga realizm całej produkcji. Dla mnie jest to arcydzieło. A jeśli ktoś dalej upiera się, że "komendy są zrypane", to proponuję chwilę się zastanowić, czy nasz domowy czworonóg również momentalnie wykonuje wydawane polecenia, oczywiście w pełni zgodnie z naszym zamierzeniem. A, no właśnie...
  5. W weekend ukończyłem Guardiana. Grałem bez pośpiechu, trochę z ogólnego braku czasu, a trochę dlatego, że lubię sobie takie gry dawkować. Cóż mogę powiedzieć... To była najbardziej angażująca, subtelnie opowiedziana historia o więzi dwóch istot - człowieka ze zwierzęciem. Tak, "więź" jest tu słowem kluczowym, co dobitnie uświadamia nam zakończenie gry tuż po napisach końcowych. Tę przygodę chłoniemy całym sercem, dosłownie. Gdy tylko zaprzyjaźnimy się naszym ogromnym kompanem podróży, będziemy pielęgnować tę przyjaźń aż do końca, zwłaszcza przez wszystkie trudne chwile, jakie będziemy musieli razem przetrwać. Tu nie ma miliona zbędnych ścieżek dialogowych. Tę grę należy uważnie obserwować, poczuć, zrozumieć. Zakończenie tej opowieści jest jednym z najlepszych, jakie widziałem. Coś wspaniałego. Dodatkową zaletą tej gry jest zbudowanie jej na staroszkolnych mechanizmach. Tutaj nie ma żadnych oczojebnych strzałek prowadzących do najbliższego celu. Wszystko trzeba wykminić samemu, choć nie jest to jakoś specjalnie trudne. Jedynie czasem w tle narrator coś delikatnie podpowie. Brakuje mi takich mechanizmów w grach. TLG zaś robi to perfekcyjnie. Oczywiście należy też wspomnieć, że The Last Guardian ma pewne problemy techniczne, jak niedopracowana kamera, czy też sporadyczne spadki klatek. Nie jest to jednak na tyle uciążliwe, by nie wystawić grze dychy. Tak, dychy! 10/10 to moja osobista ocena tego dzieła. Czekałem na Trico od momentu zapowiedzi i jestem szczęśliwy, że było mi dane przeżyć tę przygodę, od samego początku do samego końca. Moje osobiste Game of The Century! Kolosy właśnie spadły na drugie miejsce.
  6. Dzięki za info! Jestem już trochę dalej, ale mógłbym tak grać i grać. Przygodo trwaj!
  7. Mnie najbardziej dziwi, że mimo ogromnej ewolucji, jaką ta gra przeszła, ten temat niemal świeci pustkami. Rocket League powoli staje się eSportowym fenomenem, a nakłady finansowe na oficjalne turnieje są coraz wyższe. Nie wspominam nawet o tym, że od kilku miesięcy jest istny szał na wymiany przedmiotów między graczami. Toć to urosło do rozmiarów ogromnego rynku, w którym handel wymienny z każdym dniem rośnie w siłę. W tym całym handlu tylko kolega Schranz został nieco w tyle. Ale szczegółów zdradzać nie będę, żeby nie robić mu wstydu. Generalnie ta gra jest dla mnie fenomenem w każdym calu. Gramy z ziomkami praktycznie codziennie, a każda taka sesja generuje masę pozytywnej energii. Próbowaliśmy nawet swoich sił w Rocket League Championship Series (w tym ja dwukrotnie) i nawet pomimo odpadnięcia w którejś tam rundzie eliminacji, mam same pozytywne wspomnienia z tym związane. Chętnie spróbowałbym swoich sił na wysokim szczeblu. Może byłby ktoś chętny na podjęcie wyzwania w ESL?
  8. Pytanie wyłącznie do osób, które już ukończyły grę. UWAGA!!! SPOILER!!!!!! Jestem akurat w momencie, gdy... Jaki to mniej więcej procent ukończenia gry? Ciekawi mnie, ile zostało mi do końca. Ahhh, ta przygoda jest przepiękna! <3
  9. Pierwsze godziny gry za mną i mogę śmiało przyznać, że jestem urzeczony wszystkim, co ta przygoda do tej pory zaoferowała. Nie przesadzę chyba ze stwierdzeniem, że razem z Trico przemierzamy jedne z najbardziej klimatycznych lokacji, jakie dane nam było zobaczyć w grach wideo. To jest po prostu piękna przygoda, którą przeżywamy razem z naszym ogromnym towarzyszem. Największe wrażenie sprawia naturalność zachowań Trico. To, jak twórcy to zaprogramowali, to normalnie czapki z głów. Nasz psi kumpel jest jak żywy. Do tej pory najlepszą przygodą singleplayer było dla mnie Shadow of The Colossus. Tutaj czuję, że będzie jeszcze lepiej. PS. Schranz, muszę sobie grę dawkować, tak zajebista jest. Wybacz PS2. Proponuję wszystkim uczestnikom tego tematu ignorować wszelkie idiotyczne wpisy, dotyczące TLG. Już dwóch "głupiomądrych" się wypowiedziało, nie dyskutujmy z nimi, nie ma to sensu. Pozdrawiam grających!
  10. No i doczekałem się tego upragnionego dnia. Dnia, na który czekałem od momentu pierwszej zapowiedzi i dla którego kupiłem PS3. Wieczorkiem pędzę do giercowni po mój egzemplarz tego zacnego dzieła. Tyle lat czekania... Jaram się jak pochodnia! Nawet dzisiejszy update do Rocketa nie przebije mojego hajpu na The Last Guardian!