Mike Ybarra o sequelu kultowego MMO
Mike Ybarra, który przez lata pełnił funkcję prezesa Blizzarda, w niedawnym wywiadzie odniósł się do pomysłu stworzenia bezpośredniego następcy World of Warcraft. Jego zdaniem taki krok byłby „prawdopodobnie okropnym kierunkiem” dla firmy. Co ciekawe, sam przyznaje, że podczas swojej kadencji rozważał koncepcję zupełnie nowego MMORPG, które mogłoby zastąpić lub uzupełnić ofertę studia.
Dlaczego WoW 2 to zły pomysł?
Ybarra argumentuje, że World of Warcraft wciąż przyciąga miliony graczy i generuje ogromne przychody. Stworzenie sequela wiązałoby się z ryzykiem podziału społeczności oraz koniecznością porzucenia ponad 20-letniego dziedzictwa zawartości. „Gracze zainwestowali w swoje postacie, osiągnięcia i wspomnienia. Nagłe przejście na nową wersję mogłoby ich zrazić” – zauważa były prezes. Zamiast tego Blizzard powinien skupić się na rozwijaniu istniejącego tytułu, dodawaniu nowych rozszerzeń i ulepszaniu mechanik.
Alternatywna wizja Ybarry
Mimo sceptycyzmu wobec WoW 2, Mike Ybarra zdradza, że miał własny pomysł na nowe MMORPG osadzone w uniwersum Blizzarda. Projekt zakładał świeże podejście do rozgrywki, z naciskiem na dynamiczne walki i nowatorski system progresji. „Chciałem czegoś, co odważnie pójdzie w innym kierunku niż tradycyjne MMO, ale jednocześnie zachowa ducha Blizzarda” – mówi. Niestety, po jego odejściu z firmy w 2024 roku, koncepcja nie została wdrożona.
Kontekst branżowy
Dyskusja o sequelu World of Warcraft pojawia się cyklicznie od lat. Wielu analityków wskazuje, że rynek MMORPG zmienił się diametralnie od czasu premiery oryginału w 2004 roku. Tytuły takie jak Final Fantasy XIV czy New World pokazały, że gracze oczekują nowoczesnych rozwiązań, ale też lojalności wobec sprawdzonych marek. Blizzard, pod kierownictwem Ybarry, stawiał na ewolucję, a nie rewolucję – strategię, która przyniosła takie rozszerzenia jak Dragonflight i The War Within.
„World of Warcraft to nie tylko gra, to ekosystem. Tworzenie sequela bez jasnej wizji mogłoby zniszczyć to, co zbudowaliśmy przez dwie dekady” – podsumowuje Ybarra.
Decyzja o pozostaniu przy oryginalnym WoW wydaje się więc przemyślana, choć fani wciąż spekulują, czy Blizzard kiedykolwiek odważy się na radykalny krok. Na razie studio kontynuuje prace nad kolejnymi dodatkami, a plotki o nowym MMO pozostają w sferze domysłów.
Foto: gry-online.pl

