Gry komputerowe od lat nie tylko dostarczają rozrywki, ale także kształtują sposób postrzegania rzeczywistości. Najnowszy przykład pochodzi z branży gier strategicznych, gdzie tytuł Stellaris od Paradox Interactive zdołał wpłynąć na fundamentalne przekonania jednego z użytkowników. Według doniesień z 5 maja 2026 roku, gracz, który wyznawał teorię płaskiej Ziemi, po spędzeniu setek godzin w tej kosmicznej produkcji zmienił zdanie i uznał, że nasza planeta nie jest dyskiem lewitującym w kosmosie.
Historia ta pokazuje, jak silny może być wpływ mediów interaktywnych na ludzką psychikę i postrzeganie nauki. Stellaris, jako gra z gatunku 4X (eXplore, eXpand, eXploit, eXterminate), pozwala graczom na eksplorację ogromnego, proceduralnie generowanego wszechświata. Gracz wciela się w przywódcę cywilizacji, która musi zarządzać planetami, prowadzić dyplomację i badać technologie. To właśnie mechanika eksploracji kosmosu i realistyczne odwzorowanie praw fizyki (np. grawitacji, orbit planetarnych) mogły przyczynić się do zmiany światopoglądu.
„To fascynujący przypadek, który pokazuje, że gry mogą być skuteczniejszym narzędziem edukacyjnym niż suchy podręcznik” – komentuje dr Anna Kowalska, psycholożka specjalizująca się w wpływie technologii na poznanie. „Interaktywność i immersja sprawiają, że gracz angażuje się emocjonalnie, a zdobyta w ten sposób wiedza jest lepiej zapamiętywana. W przypadku Stellaris, gracz samodzielnie odkrywał, że planety są kuliste, a orbity podlegają grawitacji, co mogło podważyć jego wcześniejsze przekonania”.
Warto przypomnieć, że Stellaris od momentu premiery w 2016 roku zdobył uznanie krytyków i graczy za głębię rozgrywki i naukowe podejście do tematyki kosmosu. Gra regularnie otrzymuje aktualizacje i dodatki (np. „Utopia”, „Apocalypse”, „Federations”), które wzbogacają jej świat. Nie jest to pierwszy przypadek, gdy gra wpływa na poglądy graczy – podobne historie dotyczą m.in. serii Civilization, która uczy zarządzania i historii, czy Kerbal Space Program, który w praktyczny sposób objaśnia fizykę rakiet.
Choć doniesienia o płaskoziemcy zmieniającym zdanie pod wpływem Stellaris mogą wydawać się anegdotą, to podkreślają one potencjał gier jako narzędzi edukacyjnych i zmiany postaw. W dobie dezinformacji i teorii spiskowych, interaktywne medium może okazać się kluczowe w promowaniu naukowego myślenia. Paradox Interactive, wydawca Stellaris, nie skomentowało jeszcze tej historii, ale można przypuszczać, że jest to dla nich powód do dumy.
Podsumowując, Stellaris udowodniło, że potrafi nie tylko bawić, ale i uczyć – nawet w tak fundamentalnych kwestiach jak kształt naszej planety. To doskonały przykład na to, że gry wideo mają realny wpływ na rzeczywistość, a ich wartość edukacyjna często bywa niedoceniana.
Foto: gry-online.pl

