Platforma streamingowa Netflix ogłosiła, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni uzupełni swoją bibliotekę o jeden z pominiętych sezonów głośnego shōnena. Decyzja ta z pewnością ucieszy fanów, którzy do tej pory musieli szukać brakujących odcinków w innych serwisach.

Brakujący element układanki

Chodzi o jeden z sezonów, który pierwotnie nie trafił na platformę w momencie dodawania całej serii. Taka sytuacja nie jest nowością w przypadku Netfliksa – często zdarza się, że prawa do poszczególnych części anime są rozdzielone między różne serwisy, co prowadzi do niekompletnych kolekcji. W tym przypadku platforma postanowiła jednak naprawić swój błąd i udostępnić widzom pełną historię bez przerw w fabule.

Dlaczego to ważne?

Shōnen, o którym mowa, cieszy się ogromną popularnością zarówno wśród młodszych, jak i starszych widzów. Brak jednego sezonu powodował, że nowi użytkownicy często rezygnowali z oglądania, nie chcąc przeskakiwać między platformami. Dodanie go sprawi, że serial stanie się bardziej dostępny i łatwiejszy do śledzenia. Według danych z branży, podobne przypadki występowały wcześniej m.in. przy takich tytułach jak „One Piece” czy „Naruto”, gdzie Netflix stopniowo uzupełniał swoją ofertę.

Kiedy i co dokładnie?

Nowy sezon ma pojawić się na Netfliksie już za około dwa tygodnie. Dokładna data nie została jeszcze podana, ale platforma zapewnia, że prace nad dodaniem treści są już na finiszu. Fani mogą spodziewać się, że wraz z premierą otrzymają także zwiastun oraz dodatkowe materiały promocyjne. To dobra wiadomość dla wszystkich, którzy chcą nadrobić zaległości przed premierą kolejnych odcinków.

„Naszym celem jest zapewnienie widzom jak najlepszego doświadczenia. Wiemy, jak ważne jest posiadanie pełnej kolekcji, dlatego stale pracujemy nad uzupełnianiem biblioteki” – powiedział przedstawiciel Netfliksa w rozmowie z GRYOnline.pl.

Warto dodać, że Netflix regularnie inwestuje w anime, co widać po rosnącej liczbie tytułów w ofercie. Tylko w zeszłym roku platforma dodała kilkadziesiąt nowych serii, a także wyprodukowała własne adaptacje, takie jak „Cyberpunk: Edgerunners”.

Foto: gry-online.pl