Koncern Microsoft oficjalnie potwierdził, że jego system weryfikacji sterowników w Windowsie zawodził, co negatywnie odbijało się na działaniu urządzeń – szczególnie laptopów. Firma przyznała, że błędy w procesie certyfikacji prowadziły do spadku wydajności i skróconego czasu pracy na baterii. Zapowiedziano zaostrzenie procedur kontrolnych.

Problemy z certyfikacją sterowników

Według komunikatu opublikowanego przez producenta systemu, wadliwe sterowniki przechodziły przez proces weryfikacji, mimo że nie spełniały odpowiednich norm jakości. W efekcie użytkownicy Windowsa mogli doświadczać nieoczekiwanych spadków mocy obliczeniowej, a także przyspieszonego rozładowywania baterii w laptopach. Microsoft przyznał, że obecny system testów nie był wystarczająco rygorystyczny, co pozwalało na dystrybucję nieoptymalnych komponentów.

„Zidentyfikowaliśmy luki w naszym procesie certyfikacji sterowników, które mogły wpływać na wydajność systemu. Pracujemy nad wdrożeniem bardziej zaawansowanych narzędzi do automatycznego testowania, aby w przyszłości uniknąć podobnych sytuacji” – poinformował rzecznik Microsoftu.

Wpływ na użytkowników i branżę

Eksperci zwracają uwagę, że problem z jakością sterowników nie jest nowy. W przeszłości podobne incydenty dotykały różnych wersji Windowsa, jednak skala obecnych nieprawidłowości wydaje się większa. Analitycy rynku szacują, że nawet kilkanaście procent laptopów z Windowsem mogło być narażonych na obniżoną wydajność z powodu tych błędów. Dla porównania, w przypadku systemów macOS czy Linux proces walidacji sterowników jest często bardziej restrykcyjny, co przekłada się na stabilność działania.

Microsoft zapowiedział, że nowe, ostrzejsze zasady certyfikacji wejdą w życie w ciągu najbliższych miesięcy. Firma planuje również wprowadzenie dodatkowych aktualizacji dla obecnych sterowników, które mogą poprawić sytuację na już zainstalowanych urządzeniach.

Co dalej?

Użytkownicy Windowsa mogą spodziewać się stopniowej poprawy jakości sterowników w nadchodzących aktualizacjach systemu. Microsoft zaleca również regularne sprawdzanie dostępnych poprawek w Windows Update. To jednak nie pierwszy raz, gdy gigant z Redmond musi tłumaczyć się z błędów w swoim oprogramowaniu. W 2024 roku podobne problemy dotyczyły sterowników graficznych w Windows 11, co również wymagało interwencji producenta.

Foto: gry-online.pl