Dlaczego kryzys na rynku pamięci wciąż trwa?
Minęły trzy miesiące od momentu, gdy świat obiegły informacje o gwałtownych wzrostach cen pamięci RAM i kart graficznych. Wracając do tego tematu z perspektywy czasu, widać, że sytuacja nie tylko się nie poprawiła, ale wręcz pogłębiła. Gracze, którzy planowali modernizację swoich komputerów, znaleźli się w bardzo niekomfortowym położeniu – ceny komponentów wzrosły średnio o 30–40% w porównaniu do początku roku, a dostępność niektórych modeli jest ograniczona do minimum.
Skutki podwyżek dla społeczności graczy
Według analityków rynkowych, obecny kryzys wynika przede wszystkim z przerw w łańcuchach dostaw oraz zwiększonego popytu ze strony sektora AI i centrów danych. Dla przeciętnego użytkownika oznacza to, że budżet na nowy zestaw gamingowy musiał wzrosnąć o około 2000–3000 złotych. Jak zauważa jeden z ekspertów rynku sprzętowego: „Gracze, którzy nie zdążyli kupić komponentów przed podwyżkami, teraz muszą albo czekać, albo przepłacać. To sytuacja bez precedensu od czasów pandemii”.
„W ciągu ostatnich trzech miesięcy ceny pamięci DDR5 wzrosły o 25%, a karty graficzne z serii RTX 40 podrożały średnio o 15%. To sprawia, że wielu graczy odkłada plany modernizacji na bliżej nieokreśloną przyszłość” – mówi analityk sprzętowy, Piotr Nowak.
Konsolowcy też odczuwają skutki
Co ciekawe, podwyżki nie ominęły nawet posiadaczy konsol. Ceny dodatkowych dysków SSD do PlayStation 5 i Xbox Series X wzrosły o około 20%, a same konsole w niektórych sklepach są droższe o 100–200 złotych. To pokazuje, że kryzys dotyka wszystkich, niezależnie od platformy. Dla porównania, w 2023 roku podobny wzrost cen był spowodowany brakiem półprzewodników, ale obecna sytuacja wydaje się jeszcze poważniejsza ze względu na dodatkowe czynniki geopolityczne.
Czy można spodziewać się poprawy?
Prognozy na najbliższe miesiące nie są optymistyczne. Producenci zapowiadają, że stabilizacja cen może nastąpić dopiero pod koniec 2026 roku, jeśli uda się uruchomić nowe fabryki w Europie i Azji. Na razie jednak gracze muszą radzić sobie z wyższymi kosztami. Wielu z nich decyduje się na zakup używanych komponentów lub rezygnację z najnowszych gier, by zaoszczędzić na modernizację. To pokazuje, jak bardzo kryzys wpływa na codzienne decyzje zakupowe w branży gamingowej.
Foto: images.pexels.com

