Wyobraźmy sobie Śródziemie, w którym nie musimy od razu stawać na czele armii, by walczyć z Cieniem. To wizja, która od lat kusi fanów Tolkiena, a teraz może stać się rzeczywistością za sprawą studia Warhorse. Twórcy znani z Kingdom Come: Deliverance – gry słynącej z dbałości o historyczne detale i codzienne życie w średniowieczu – podobno przymierzają się do projektu osadzonego w uniwersum Władcy Pierścieni.
Zwykli mieszkańcy w niezwykłym świecie
Dotychczasowe gry w świecie Tolkiena, takie jak Middle-earth: Shadow of Mordor czy The Lord of the Rings Online, stawiały na epicką skalę – walkę z Nazgûlami, wyprawy do Mordoru czy ratowanie krain. Tymczasem Warhorse, jak sugerują źródła branżowe, może obrać zupełnie inną ścieżkę. Zamiast opowieści o bohaterze ratującym świat, gracze mogliby wcielić się w zwykłego mieszkańca Śródziemia – rolnika, kowala, wędrownego kupca czy nawet lokalnego strażnika.
To podejście idealnie wpisuje się w filozofię studia, które w Kingdom Come udowodniło, że potrafi stworzyć wciągającą grę RPG bez magii i smoków, skupiając się na realistycznych mechanikach, takich jak gotowanie, kowalstwo czy czytanie. W Śródziemiu taki realizm mógłby objąć choćby uprawę ziemi w Shire, handel w Bree czy życie w Rivendell – miejscach, które w innych grach są jedynie tłem.
Unikanie klisz fantasy
„RPG w świecie Tolkiena nie musi zaczynać się od ratowania świata” – to zdanie, które pojawia się w kontekście tej produkcji, doskonale oddaje jej potencjał. Zamiast kolejnej opowieści o Pierścieniu, Warhorse może pokazać Śródziemie z perspektywy tych, którzy nigdy nie dzierżyli Andurilu. To szansa na zbadanie tematów takich jak codzienne życie w czasach wojny, relacje międzyrasowe czy gospodarka w świecie pełnym magii.
Warto przypomnieć, że Tolkiena najbardziej interesowały nie wielkie bitwy, ale zwykli ludzie – Hobbitów, którzy mimo prostoty dokonywali wielkich czynów. Warhorse, z jego doświadczeniem w tworzeniu niuansowych postaci i systemów społecznych, mógłby oddać ten aspekt lepiej niż ktokolwiek inny.
Co dalej?
Na razie studio nie potwierdziło oficjalnie prac nad takim tytułem, ale spekulacje nie milkną. Jeśli plotki się potwierdzą, możemy spodziewać się gry, która – podobnie jak Kingdom Come – postawi na immersję i autentyczność, a nie na efekciarstwo. Dla fanów Tolkiena to być może najciekawsza wizja Śródziemia od lat – miejsce, gdzie nawet zwykły dzień w Shire może być przygodą.
Foto: images.pexels.com

