Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 15.12.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 2 punkty
    Studio Infinity Ward ewakuowano po alarmie bombowym. Wkoncu ktoś się za to bierze Sent from my MI 8 SE using Tapatalk
  2. 1 punkt
    Nie jestem ani w więzieniu ani bezrobotny, a RDR miał premierę w okresie, kiedy miałem solidny zapieprz w robocie po 10-11h dzień w dzień plus soboty.po czym wracałem do domu i z największą przyjemnością grałem w nudny niesamograj o srajacych koniach. Ależ ja muszę byc spieprzony :/
  3. 1 punkt
    Też zauważyliście że sceny w Fallout były kręcone tak by widz widział że to Tomek robi kaskaderkę?
  4. 1 punkt
    Też mam nagranko - jeszcze przed patchem do patcha do patcha
  5. 1 punkt
    Jedynka przynajmniej miała na początku podany zarys fabularny, podawano jakieś info o głównej postaci. Tutaj muszę dzwonić na 0700... do jasnowidza by się czegoś dowiedzieć o co w tej grze chodzi. Dodatkowo nie pomaga fakt że Arthur nie jest jakąś wybitnie ciekawą i interesującą postacią. No chyba że po 20h rozgrywki to się zmienia. Ogólnie odnoszę wrażenie że RDR 2 jest skierowany do dwóch rodzajów graczy: 1. bezrobotnych nie szukających pracy 2. skazanych na dożywocie ale mających dostęp do konsol W obu przypadkach są to ludzie nie cierpiący na brak wolnego czasu bo tu muszą mieć go w cholerę. Wszystko dzieje się wolno, ospale, mało intuicyjne, jest przeciągane w nieskończoność . Widać to w scenach z dialogami których, odnoszę takie wrażenie, scenarzyści nie chcą skończyć jakby chcieli powiedzieć: Patrz jakie świetne dialogi napisaliśmy. No i ta jazda konna. Jadę na tym koniu dobre 10 min do znacznika misji choć dam sobie głowę uciąć że w realu szybciej byłbym na miejscu rowerem. Po przegadanej scenie (nie skipuję bo chcę wiedzieć co mam zrobić) wsiadam na konia i co? Muszę jechać drugie 10 minut do celu gdzie zaczyna się misja. A wiecie co jest najśmieszniejsze? Że w on line jest tak samo. Normalnie beka. No i to ciągłe jedzenie i picie, karmienie i pojenie, czyszczenie, polerowanie i szczotkowanie, zbieranie, łowienie, polowanie i gotowanie. Na prawdę gdy siadam do gry po kolejnym 13h dniu pracy autentycznie nie mam ochoty myśleć co tu ugotować albo czy koń wymaga jakiejś opieki. I to pytanie: Czy jak zjem to przytyję? Jakoś nie grzeje mnie myśl że w grze jest więcej gatunków zwierząt niż na Animal Planet, że koń robi pod siebie, przez uszy przenika światło a kapelusz mogą mi zestrzelić z głowy. To bzdety bo ja zasypiam podczas kolejnej jazdy konno. Więcej zabawy miałbym podczas grania w F76. Przynajmniej było by zabawnie. I tak powstał mój największy post na tym forum. Mam nadzieję że z sensem i mam nadzieję że nikogo nie uśpiłem lekturą.
  6. 1 punkt
    Jeśli nigdy nie zagrałeś we Franko, gówno wiesz o hardkorowym graniu.
  7. 1 punkt
    Na początku trochę nudne, ale potem dobrych nubków trafiłem. Ogólnie dobrze mecz mi poszedł. Już więcej ogarniam, mimo, że gram defensywnie (bo gra tego wymaga). Ten mecz skończyłem na trzecim miejscu, z kd ponad 4.0 i z największą ilością przejętych flag. Także, taki mały ze mnie nowoczesny kamper, kurła
  8. 1 punkt
    Próbowałem kilka podejść ale każde było bolesne. Już pierwsza część była nudna ale w tej poszli na całość. RDR 2 jest grą przy której najszybciej zasypiam.
  9. 1 punkt
    Naprawili tak że niech ich wuj strzeli... Zamienili wywalanie gry po walkach na losowe (i coraz częstsze) wieczne wczytywanie po walkach i nie tylko. Faktycznie wielka różnica...
  10. 1 punkt
    Wiesz co.... Grywam praktycznie wyłącznie wieczorami jak położę córę spać co daje mi od godziny do może 2, w porywach 2.5 dziennie. Co dla niektórych i tak jest za dużo bo ja niby ciągle gram [emoji28]. Tak tak nie jeden z nas to słyszy od swoich panien/ ewentualnie żon ( panicku uchowaj każdego faceta od błędu małżeństwa[emoji2959][emoji23]) i zachodzi w głowę o co kuźwa biega [emoji23]. Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
  11. 1 punkt
    @vasyndromjak masz konsole od premiery to nie jest źle, gorzej jak kupiłeś rok temu, można by się zastanawiać czy przypadkiem nie za dużo grasz
  12. 1 punkt
    Heh pierwsza gra na PS4 to niby Battlefield 4... Ale ktoś tu kogoś próbuje w ciula zrobić za przeproszeniem bo jestem pewien że pierwsza gra to był Killzone Shadowfall po którego biegłem o 6 rano tuż przed dostawa konsoli z Amazona Dobra lecimy dalej... Grałem 7185 h w 284 grach: Ano raczej nie możliwe że przegrałem aż tyle czasu [emoji848] z małą córą która raczej nie daje grać. No chyba że liczą też Netflix'a [emoji23] Najwięcej grałem w Wiedźmina aż 357h - nie wiem jakim cudem aż tyle wyszło. Zdobyłem 6379 trofea od premiery czarnuli -no to się by akurat zgadzało. Jest to jedyna statystyka która jestem w stanie sam sprawdzić [emoji23] Na sam koniec najrzadsze trofeum to "fanfary" - The Savior w League Of Evil, które ma jeszcze tylko 657 innych osób, ale to tylko przez to że to dupiata gra [emoji1787] Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
  13. 1 punkt
    No to niezle:) a ja myslalem ze mam duzo:D Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  14. 1 punkt
    Wejdz na strone playstation.com, zaloguj sie i bedziesz tam mial „stworz film”. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  15. 1 punkt
    Dlatego mam wszystkie stare sprzęty zachomikowane (pegazusa niestety kiedyś opyliłem i bardzo tego żałuję, ale kumpel mi dał za czteropak poly station więc mam w innej formie) . Jak odwiedzam staruszków to amisia idzie w ruch i wachlowanie dyskietkami to coś pięknego .
×