Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, sLk napisał:

Netflixowych wojaży ciąg dalszy:

 

Making a Murderer - serial specyficzny bo to dokument sklejony w całości z archiwalnych materiałów bez ani jednej wstawki fabularnej. Nie wliczam nostalgicznych ujęć złomowiska itp. Oglądanie 10h urywek wywiadów lub fragmentów wystąpień z sal sądowych może być nużące, jednak przedstawiona historia jest tak intrygująca, że ciężko się od telewizora oderwać. Zwłaszcza, że co chwile ujawniony zostaje coraz bardziej absurdalny fakt toczącego się dochodzenia. Trzeba oddać prawdzie, że serial jest nakręcony bardzo stronniczo dosyć mocno akcentując rację jednej ze stron. Nie zmienia to faktu, że oglądając go w miarę uważnie cały czas będziemy się zastanawiali nad winą głównego bohatera.

 

 

Kiedyś oglądałem dokument o wymuszonych zeznaniach. Przesłuchanie bratanka jest traktowane jako klasyczne wymuszenie zeznania i przyznania się do winy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy już było,ale polecam serial Sense8. Bracia....tfu chciałem napisać siostry Wachowskie może mają kłopoty z określeniem swojej osobowości ,ale nie zapomniały jak się robi dobre filmy.
Świetni bohaterowie, choć trochę wkurza,że musi byc zachowana poprawność polityczna czyli: czarny,żólty ,latynos,hinduska,para gejowska,para lesbijska jako głowne postacie. Ale to nie przeszkadza,bo losy postaci są świetnie poprowadzone. Szkoda tylko,że po trochę słabszym drugim sezonie,serial nie będzie kontynuowany. Ma powstać 2 godzinny film kończący najważniejsze wątki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sense8 - nie wiem jak to delikatnie napisać by nikogo nie urazić ale gorąco i całym sercem popieram lesbijki. Gejów Natomiast niekoniecznie. Po prostu nie rajcuje mnie widok obściskujących się i liżących dwóch lub więcej facetów. Dlatego ten konkretnie serial dość szybko wywaliłem z mojej listy na Netflixie.

A już abstrahując od homo propagandy serial tyłka nie urywa. Początek zagmatwany a z pierwszych 3 odcinków które oglądałem konkretnie wieje nudą. Wachowscy (sorry ale genetycznie to nadal faceci) od czasu pierwszego Matrixa nie zrobili nic interesującego.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, malpka napisał:

 

Kiedyś oglądałem dokument o wymuszonych zeznaniach. Przesłuchanie bratanka jest traktowane jako klasyczne wymuszenie zeznania i przyznania się do winy.

 

Spoiler

Sam fakt przesłuchiwania i skazania opóźnionego w rozwoju chłopaka jest mocno dyskusyjny. Bratanek powinien raczej  wylądować w psychiatryku niż w więzieniu z dożywociem na karku. 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
18 godzin temu, sLk napisał:

Netflixowych wojaży ciąg dalszy:

 

Making a Murderer - serial specyficzny bo to dokument sklejony w całości z archiwalnych materiałów bez ani jednej wstawki fabularnej. Nie wliczam nostalgicznych ujęć złomowiska itp. Oglądanie 10h urywek wywiadów lub fragmentów wystąpień z sal sądowych może być nużące, jednak przedstawiona historia jest tak intrygująca, że ciężko się od telewizora oderwać. Zwłaszcza, że co chwile ujawniony zostaje coraz bardziej absurdalny fakt toczącego się dochodzenia. Trzeba oddać prawdzie, że serial jest nakręcony bardzo stronniczo dosyć mocno akcentując rację jednej ze stron. Nie zmienia to faktu, że oglądając go w miarę uważnie cały czas będziemy się zastanawiali nad winą głównego bohatera.

 

 

Zdecydowanie jeden z najlepszych dokumentów jaki widziałem. Serial po prostu poraża, napięcie jest niesamowite.

Niby nic się nie dzieje bo dużo gadania, ale jak ktoś lubi kryminalno-dokumentalne klimaty to chyba nie ma nic lepszego, przynajmniej na Netflixie, no może The Keepers jakoś stoi koło tego.

 

Polecam ten serial komu tylko mogę, i każdy oglądając kolejne odcinki mówił że jest w ciężkim szoku.

Edytowane przez TeraJacek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 godziny temu, TeraJacek napisał:

 

Zdecydowanie jeden z najlepszych dokumentów jaki widziałem. Serial po prostu poraża, napięcie jest niesamowite.

 

 

Podobna tematyka:

 

Shadow of Truth czyli Making a Murderer w wersji izraelskiej. Jeszcze bardziej przerażający niż oryginał.

https://www.netflix.com/watch/80132646?trackId=200261716&tctx=0%2C0%2C47042f00-e140-4599-b706-5a41ff3b5b8e-29492191

 

Taśmy Winy o wymuszonych zeznaniach.

https://www.netflix.com/watch/80161356?trackId=13752290&tctx=0%2C0%2C

 

 

Edytowane przez malpka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kurde, nie wiem jak do tej pory mógł ominąć mnie "Atypowy", wciągnąłem na jednym posiedzeniu razem z kobietą. Mega udany serial, ciekawy od początku do samego końca. Czasami pouczający, śmieszny kiedy trzeba, z postaciami, gdzie każdy ma jakąś swoją małą historię. Mimo, że jest to częściowo serial o charakterze komediowym, to robi to w doskonały sposób, gdzie ktoś mógłby powiedzieć "ale jak to, żeby zrobić komedię o osobie z autyzmem?". Otóż, jak pokazuje ten serial, da się, nie obrażając przy tym nikogo. Przy okazji można dowiedzieć się co nieco o takich osobach, choć wiadomo, że tak naprawdę to tylko serial.

 

Polecam, zdecydowanie jest to ścisła czołówka na Netflixie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O ile w Making a Murderer można było mieć wątpliwości, snuć domysły odnośnie winy lub niewinności Stevena Avery  ( sam mam pewną teorię na ten temat)  tak kolejny dokument, który polecił mi Netflix wzbudza raczej uśmiech politowania. Sprawa Amandy Knox, pomijając fakt, że film jest ewidentnie słabo nakręcony i gdyby ktoś wziął się za niego na poważnie to moglibyśmy dostać coś na wzór historii Averyego. Sprawa Amandy Knox była swego czasu bardzo głośnym tematem.  Oglądając ten film nie mogłem przestać zadawać sobie pytania, co się tam od.......  Włoski wymiar sprawiedliwości przechodzi sam siebie. Mając takich sędziów i prokuratorów nic dziwnego, że są ojczyzną mafii. Prokurator, niespełniony celebryta, formujący oskarżenia  na podstawie wyrazu twarzy, bredzący coś o seksualnych rytuałach a potem przechadzając się ulicami z dumą ściska ręce rozradowanych mieszkańców. Adwokat murzyna, który zirytował się, że amerykańskie gazety  wyśmiewały włoski wymiar sprawiedliwości, stwierdził, że jak W XIVw w Italii prowadzone były sprawy sądowe to w Ameryce północnej ludzie malowali po ścianach w jaskiniach :obama:  Najbardziej przerażające, że Rudy Guede dostał 30 lat za zabójstwo,  tyle samo Steve Avery dostał za rzekomą napaść i próbę gwałtu, którego nie popełnił. Żeby było jeszcze  ciekawiej to czarnemu skrócili wyrok do 16 lat..:FailFish:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, sLk napisał:

O ile w Making a Murderer można było mieć wątpliwości, snuć domysły odnośnie winy lub niewinności Stevena Avery  ( sam mam pewną teorię na ten temat)  tak kolejny dokument, który polecił mi Netflix wzbudza raczej uśmiech politowania.

 

Widziałem. Powiem uczciwie że nie wiem co o tym myśleć. Ale włoski wymiar sprawiedliwości nie ma sobie równych.

No i kolejny raz polecam Shadow of Truth. Ciarki chodzą po plecach.

Taśmy Winy też dobry dokument.

Edytowane przez malpka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ostateczny oficjalny zwiastun.

Duuużo Łowcy Androidów i sporo Deus Exa. Może być hit.

 

 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×