Jump to content
Lodecki

Dowcipy, Kawały, Anegdoty

Recommended Posts

Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak jeżyk zamieszkał u nich.

Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne jeżyki - zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno.

Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś chuj wie co...

(ten o drwalu został wycięty, zachowaj takie dla siebie).

Dlaczego kobieta w domu ma tyle pracy ??

Śpi po nocach to jej sie zbiera

- czym się różni Murzyn od ławki?

- ławka potrafi utrzymać 4 osobową rodzinę

Małe miasteczko w Alabamie. Na środku chodnika leży Murzyn z pięcioma kulami w głowie i dziesięcioma w brzuchu i klatce piersiowej.

Przechodzi szeryf, pochyla się nad trupem i mamrocze:

- Cholera, dwadzieścia lat szeryfowania, ale tak brutalnego samobójstwa jeszcze nie widziałem.

Druga klasa podstawówki, wszystkie dzieci białe, tylko jedno czarne...

Pytanie: Które z dzieci ma największego kutasa?

Odpowiedź: Czarnuch. Nie dlatego że czarny, ale dlatego że ma 24 lata

Wraca mąż do domu i do żony.

- WYGRAŁEM, KURWA, WYGRAŁEM W LOTKA, PAKUJ SIĘ !

- Super już się pakuję, ale gdzie jedziemy Karaiby, Tunezja, Egipt ?

- PAKUJ SIĘ I WYPIERDALAJ !

Dzieci podbiegają do swojego ojca z pytaniem:

- Tato, możemy sprzedać Twoje butelki po piwie i wódce, żeby mieć na chleb?

- Oczywiście... I widzicie dzieci, co Wy byście jadły, gdyby nie ja

MISTRZ:

Po latach spotkało się trzech przyjaciół z II LO im Jana Zamoyskiego w Lublinie. Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe.

- Ja - mówi ten z IVd który skończył medycynę - załatwię gdzieś cyjanek i dodam ku*wie do kawy.

Ten po politechnice ( z IV c), zapodaje swój pomysł :

- Wezmę ku*wa pożyczkę, kupię starej pipie Renault Clio i przetnę przewody hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie, suka.

Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi :

- A ja kupię dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmą to wszystko do gęby, przeżuję, zrobię z tego kulę, wysuszę ją w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni.

- Ale po co? - pytają koledzy

- Wejdzie ta stara raszpla do kuchni, zobaczy kulę i powie "Ale wielka tabletka Ibupromu". A ja wtedy wypadnę z łazienki i pierdolnę ją siekierą w plecy :rofl::teehee:

Edited by arab

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zadowolona dziewczyna wraca ze szkoły i już od progu krzyczy do mamy:

"Mamo, Mamo! Uczyliśmy się dzisiaj liczenia i wszystkie inne dzieci potrafiły policzyć tylko do 4, a ja zdołałam do 10. Słuchasz? 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10!!"

- "Bardzo dobrze", odpowiedziała jej mama

"Czy to dlatego, że jestem blondynką mamusiu?"

-"Tak, to dlatego, że jesteś blondynką córciu" matka odpowiedziała

Nazajutrz, dziewczyna znów wraca pełna radości ze szkoły i chwali się mamie:

"Mamo, Mamo!" wrzeszczy

"Mówiliśmy dzisiaj alfabet i wszystkie dzieci potrafiły powiedzieć tylko do D, a ja powiedziałam aż do G. Słuchaj. A,B,C,D,E,F...G!!"

-"Znakomicie" odpowiedziała dumna mama

"Czy, to dlatego, że jestem blondynką, mamusiu?"

-"Tak kochanie, to dlatego, że jesteś blondynką"

Kolejnego dnia rozradowana córka wraca do domu ze szkoły i znów pełni szczęścia opowiada:

"Mieliśmy dzisiaj W-F i wszystkie dziewczynki były 'płaskie', a ja jako jedyna miałam 'TE'"

Podnosi bluzkę i pokazuje, nieco zakłopotanej mamie, dorodne 36C

"Czy, to dlatego, że jestem blondynką, mamusiu?"

-"Nie, to dlatego, że masz 25 lat"

ROTFELSON

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Co może być gorszego od kamyczka w bucie?

- Ziarenko piasku w prezerwatywie.

Modlitwa kobiety przed posiłkiem:

"I spraw, Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły w cycki!"

Przeciętna amerykańska kobieta ma wymiary

90-60-90......

w calach...

Gra wstępna jest bez sensu.

To tak jakby trąbić przez 15 minut przed wjazdem do garażu.

Dlaczego panny

są szczuplejsze od mężatek?

Bo panna wraca do domu, patrzy, co ma w lodówce i idzie do łóżka.

Mężatka wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki.

Dlaczego huragany dostają imiona kobiet?

- Bo najpierw są cieple i wilgotne, a pozniej zabierają domy i samochody.

Przychodzi baba do lekarza:

- Panie doktorze, na wstępie pragnę zaznaczyć, że jestem jeszcze dziewicą

- A to się świetnie składa, bo ja właśnie

jestem lekarzem pierwszego

kontaktu

P: Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych facetów?

O: Dupa na boku.

Dzwoni telefon. Mąż mówi do zony:

- Jak do mnie to powiedz, ze nie ma mnie w domu.

Zona odbiera i mówi:

- Mąż jest w domu...

Mąż:

- Czemu tak powiedziałaś, przecież mówiłem?!?

- Bo to był telefon do mnie! - odpowiada zona.

Dialog

- Ożenisz się ze mną?

- Nie.

- To złaź!

Kolega dzwoni do kolegi:

- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy sie!!

- ładne???

- Wypijemy, będzie ok...

Prosty komunikat werbalny jako gwarancja efektywności przekazu informacji.

- Nataszko, zjedz kawałeczek tortu!

- Dziękuję, Jureczku, nie chcę.

- No spróbuj, bardzo smaczny!

- Nie, dziękuję. Ja po osiemnastej już nie jem nic słodkiego.

- Nataszko, proszę.

Jureczku, ja deserów w ogóle

nie jadam...

- Żryj ten tort, kurwa! Pierścionek w nim jest, żenić się z Tobą chcę!!!

Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:

- Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam

wspaniale.

- Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.

- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty

zgadniesz, która jest moją wybranką.

- Niech i tak będzie.

Następnego dnia typ przyprowadza trzy

laski. Dziewczyny siadają na

kanapie,

naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę

- To ta ruda pośrodku.

- Dokładnie. Skąd wiedziałaś?

- Bo juz mnie wkurwia!

Kobiety dochowują tajemnic, grupowo, po 20-30 osób.

Jeżeli pływanie wyszczupla, to co wieloryby robią źle?

Przychodzi gruba baba do lekarza. Lekarz pyta:

- Bierze pani te tabletki na odchudzanie?

- Tak, biorę.

- A ile?

- Ile, ile... Aż

się najem!!

Kochanie, gdzie byłeś?

- Biegłem.

- A czemu koszulka sucha, a majtki mokre?

- Bo nie dobiegłem.

Kierowca ciężarówki przewozi wysoki towar. Po drodze zaklinował się pod

mostem. Dzwoni na policję. Jeden z policjantów ogląda zaklinowana

ciężarówkę

i mówi:

- I co, zaklinował się pan?

A kierowca na to:

- Nie ku*wa, most wiozę i mi się paliwo skończyło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poszedł facet z buldogiem do parku, a tam odbywały się wyścigi hartów. Buldog mówi do faceta:

- Zapisz mnie proszę. na pewno wygram! Zobaczysz...

- Co ty buldog, nie dasz rady.

- Mówię ci, że dam. Proszę zapisz mnie.

Więc zapisał facet buldoga na wyścigi. Po chwili wszystkie psy stanęły na starcie, a wśród nich buldog. Sędzia dał znać, otworzyły się boksy i psy wystartowały. Pierwsze okrążenie i buldog przebiega linię mety ostatni. Właściciel zaniepokojony wydziera się z trybun:

- No i co? Jesteś ostatni!

- spoko spoko

Drugie okrążenie i pies znów przebiega przez metę na samym końcu. Facet się wydziera:

- Buldog, co jest?!

- spoko spoko

Przed ostatnim okrążeniem pies znów ostatni przebiegł linię mety. facet krzyczy:

- Buldog, co jest? Dasz radę?!

- Dam, spoko spoko

Na ostatniej prostej pies znów był najgorszy i przybiegł na metę ostatni. Po wyścigu podchodzi do niego pan:

- No i co? Mówiłeś, że dasz radę. Co jest buldog?

- kurwa nie wiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kawał nie ma na celu obrażenia ludności Żydowskiej!

Proszą Żydzi Hansa, aby ten wybudował im dom.

-Hans zbduj nam dom!

-No dobra! Ale jeśli ktoś pojawi się przy oknie to zastrzele!

No i Hans wziął i wybudował im szklarnię...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przychodzi zajączek do nowo otwartego sklepu misia i mówi:

>>> - Misiu, poproszę pól kilo soli.

>>> - Wiesz zajączku, nie mam jeszcze wagi... Nasypię ci na oko....

>>> - Do dupy se nasyp, debilu!

Egzamin w szkole agentów CIA.

Do sali wchodzi student. Instruktor mówi:

W pokoju obok znajduje się twoja dziewczyna. Tu masz pistolet. Masz ją zabić w 30 sekund!

Po 30 sekundach student wraca i mówi:

- Sorry, nie mogłem tego zrobić.

Kolejny student

- W pokoju obok znajduje się twoja narzeczona. Masz tu pistolet.

Rozkaz: zastrzel ją. Czas: 30 sekund - dyktuje instruktor.

Mija pół minuty, student wraca, prowadząc za rękę narzeczoną.

- Sorry, nie mogłem tego zrobić...

Następny student.

- W pokoju obok czeka twoja żona. Tu masz pistolet. Masz ja zabić w ciągu 30 sekund! - mówi instruktor.

Student wchodzi do pokoju obok. Słychać kilka strzałów, a potem niesamowity

rumor. Po 20 sekundach, lekko zziajany student wraca, poprawia ciemne okulary i mówi:

- Jakiś kretyn wpakował mi ślepaki do pistoletu. Musiałem ją zaj***ć taboretem!

Policjant rozwiązuje krzyżówkę. Zatrzymuje się przy haśle: "Największy ptak - na trzy litery". Chwilkę pomyślał, podrapał się za uchem, po czym z dumą napisał:... "MÓJ".

Trzy etapy seksu.

Pierwszy to tak zwany SEKS DOMOWY, podczas którego stosunki nowożeńców odbywają się często w różnych miejscach, np. w kuchni, w gościnnym, na podłodze, w wannie itd.

Następnie przychodzi etap zwany SEKSEM SYPIALNIANYM podczas którego stosunki płciowe odbywają się regularnie i jak sama nazwa wskazuje w sypialni.

Z czasem, nieubłaganie pojawia się trzeci etap zwany SEKSEM PRZEDPOKOJOWYM. Podczas tego etapu małżonkowie mijają się sporadycznie w przedpokoju i mówią: "Pierdol się!"

czym się różni kobieta od lodówki??

do lodówki jeszcze jajka można włożyć

Ilu forumowiczów potrzeba, żeby zmienić żarówkę?

1 aby zmienić żarówkę i napisać że żarówka została zmieniona

14 którzy podzielą się podobnymi doświadczeniami przy zmienianiu żarówki i napiszą o tym jak inaczej można było to zrobić

7 którzy ostrzegą o niebezpieczeństwach grożących przy zmianie żarówki

1 którzy przeniesie temat do działu „Oświetlenie”

2 którzy zaczną się kłócić i przeniosą to do działu „Elektryka”

7 którzy wytkną błędy gramatyczne/ortograficzne w postach na temat wymiany żarówki

5 którzy pojadą tym co wytykali błędy

3 którzy poprawią te błędy

6 którzy będą się kłócić czy pisze się „żarówka” czy „rzarówka” i 6 którzy powiedzą im że są głupi

2 profesjonalnych elektryków którzy poinformują wszytskich że mówi się „lampa”

15 wszechwiedzących którzy twierdzą że siedzieli w tym temacie i mówi się „żarówka”

19 którzy napiszą że to forum nie jest o żarówkach i powinno się to przenieść do forum o żarówkach

11 którzy obronią temat mówiąc że wszyscy uzywają żarówek więc temat pasuje

36 którzy będą debatować która metoda zmieniania żarówek jest lepsza, gdzie kupić żarówki, jakiej marki i które są wadliwe

7 którzy podeślą linki gdzie można zobaczyć różne przykłady żarówek

4 którzy napiszą że te linki nie działają i podeślą nowe

13 którzy zacytują kilkanaście postów pod cytatami pisząc: „Ja też” / „Zgadzam się”

5 którzy napiszą że odchodzą z forum bo nie mogą dłużej znieść kontrowersji wokół żarówek

4 którzy napiszą że „BYŁO!”

13 którzy napiszą żeby „szukać” zanim napisze się kolejne pytania o żarówki

1 który zrobi mały hijack i zapyta się jak wymienić klakson

1 n00b lurker który odpowie na oryginalny post po pół roku i zacznie temat od nowa.

Po czym 163 zapali swieczkę[*] oddając hołd Edisonowi

Edited by Vaan
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ilu forumowiczów potrzeba, żeby zmienić żarówkę?

(...)

:rofl: Ufff popłakałem się ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z więzienia ucieka skazany, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje

się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku.

Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas

przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie

do łazienki.

Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:

- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie.

Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata.

Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie

opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu

przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości,

zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.

Na to jego żona:

- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że

jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w

łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham...

Język kobiet: Co naprawdę kryje się za jej słowami?

1. Tak = Nie

2. Nie = Tak

3. Może = Nie

4. Potrzebujemy = Ja chcę

5. Przepraszam = Pożałujesz tego!

6. Musimy porozmawiać = Masz kłopoty

7. Pewnie, proszę bardzo, śmiało.. zrób to = Nie waż się nawet o tym myśleć!

8. Rób co chcesz = Zapłacisz za to

9. Nie jestem zła = Oczywiście, że jestem zła na Ciebie baranie!

10. Jesteś bardzo uważny dzisiaj = Czy naprawdę nie myślisz o niczym innym tylko o seksie?

Język mężczyzn: Mówi co myśli

1. Jestem głodny = Jestem głodny

2. Jestem śpiący = Jestem śpiący

3. Jestem zmęczony = Jestem zmęczony

4. Wspaniała sukienka = Wspaniały dekolt!

5. Kocham Cię = Seks tu i teraz!

6. Nudzi mi się = Masz ochotę na seks?

7. Czy mogę prosić Cię do tańca? = Chcę się z Tobą przespać

8. Czy mógłbym zadzwonić czasami? = Chcę się z Tobą przespać

9. Czy chciałabyś się wybrać ze mną do kina? = Chcę się z Tobą przespać

10. Czy mógłbym zabrać Cię na kolację? = Chcę się z Tobą przespać

11. Te buty nie pasują do tej sukienki = Jestem homoseksualistą

Dzwoni blondynka do mechanika:

- zauważyłam że coś czarnego kapie spod samochodu,

- to olej,

- to olewam

1939 rok. Wojna radziecko - fińska. Duży oddział radzieckich żołnierzy podróżuje drogą w okolicach granicy. Nagle zza niewielkiego wzgórza dobiega ich głos:

- Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż dziesięciu Sowietów!

Radziecki dowódca szybko wybiera dziesięciu najlepszych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Po chwili rozlegają się odgłosy strzałów, po czym zapada cisza. Głos odzywa się znowu:

- Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż stu sowieckich!

Wściekły dowódca radziecki skrzykuje naprędce setkę najlepszych z pozostałych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Rozlegają się strzały, a po 10 minutach zapada cisza. Spokojny fiński głos rozlega się ponownie:

- Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż tysiąc Sowietów!

Niemożebnie wkurzony dowódca wysyła 1000 wojaków za wzgórze. Karabiny strzelają, granaty wybuchają, latają rakiety... i znów cisza.

W końcu jednemu ciężko rannemu Rosjaninowi udaje się doczołgać z powrotem do dowódcy. Umierając, wydaje z siebie ostatnie słowa:

- Nie posyłajcie więcej naszych... To pułapka... Ich jest dwóch...

Przed ślubem :

Ona: Cześć!!!

On: No nareszcie, już tak długo czekam!

Ona: Może chcesz, żebym poszła?

On: Nie! Co ci przyszło do głowy?

Ona: Kochasz mnie?

On: Oczywiście o każdej porze dnia i nocy!

Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?

On: Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?

Ona: Chcesz mnie pocałować?

On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!

Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?

On: Zwariowałaś? Przecież wiesz, jaki jestem!

Ona: Czy mogę ci zaufać?

On: Tak.

Ona: Kochanie...

(Po ślubie: czytać od dołu w górę icon_biggrin.gif )

Mąż z żoną leżeli wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał

od ściany, zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma

ochotę na seks, mówi:

- Zaczekaj, mały jeszcze nie śpi.

Po trzech minutach mąż ponownie próbuje przejść przez żonę, bo nadal męczy

go pragnienie.

- Mówiłam ci: zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.

Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie

przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka. Idzie do kuchni, odkręca kran i

stwierdza, że nie leci woda. Sprawdza w czajniku - wody też nie ma. W końcu

wyciąga z lodówki szampana. Żona słysząc huk otwieranego szampana, woła:

- Co ty tam robisz?!

Na to dziecko:

- Nie chciałaś mu dać dupy , to się zastrzelił !!

Był sobie facet, który miał motor. A ponieważ, bardzo lubił swój motor, to smarował go wazeliną, żeby mu nie zardzewiał podczas deszczu. I pewnego razu spotkał dziewczynę marzeń, on ją pokochał, ona jego jak to w bajkach bywa. I pewnego dnia ona zaprosiła go do siebie na obiad. Przed wejściem do jadalni uprzedziła go:

- U nas w domu jest taka tradycja, że kto się pierwszy odezwie po obiedzie, zmywa naczynia, ta tradycja obowiązuje również gości. Tak więc pamiętaj.

No więc zaczęli jeść, zjedli i siedzą i patrzą po sobie. Chłopak sobie myśli:

- Mmmm, pycha obiad, trzeba by było podziękować, no ale nie będę przecież zmywać.

Dziewczyna sobie myśli:

- Zabrałabym go już do pokoju, ale nie mogę nic powiedzieć, bo będę musiała zmywać.

Matka myśli:

- Trzeba by już wstać, ale napracowałam się dzisiaj i nie chce mi się zmywać.

Ojciec myśli:

- Nic nie robiłem przez cały dzień to i zmywał nie będę.

Mija pół godziny. Chłopakowi się znudziło, wziął dziewczynę, posadził na stole, podniósł jej spódnicę, spuścił spodnie i użył sobie. Siada i myśli:

- UUUch, leżało mi to już od dwóch dni, trzeba by jej coś powiedzieć, bo to jakoś głupio, ale przecież zmywać nie będę.

Dziewczyna myśli:

- Było extra, trzeba by mu podziękować, ale to zmywanie....

Matka myśli:

- Nie miałam tego od 6 lat, trza by coś staremu powiedzieć, ale nie teraz, bo zmywać nie będę.

Ojciec myśli:

- A to gnój, moją córkę przeruchał, a ja przez to zmywanie nic nie mogę powiedzieć.

Mija następne pół godziny. Chłopak wziął mamusię na stół i powtórzył numer. Siada i myśli:

- Ale się spodliłem. Tu taka lacha, a ja jej matkę. Musiałbym się wytłumaczyć, ale...

Dziewczyna myśli:

- świnia, najpierw ja, potem moja matka. Musiałabym mu coś powiedzieć, ale...

Matka myśli:

- Ehhhh! Jak dobrze, jak mu podziękować, jak nic nie można powiedzieć?

Ojciec z pianą w ustach myśli:

- Moja córka, moja żona na moim stole, a ja nic nie mogę temu draniowi powiedzieć.

Nagle zerwał się deszcz. Chłopak wstaje od stołu, podchodzi do okna i patrzy jak jego motor moknie.

- He, he, dobrze, że go wysmarowałem wazeliną - myśli. - Jak przestanie padać to muszę go znowu posmarować.

I zaczyna szukać po kieszeniach puszki, i stwierdza, że zapomniał jej z domu.

- No trudno, zmyję te naczynia - myśli i pyta:

- Czy ktoś ma wazelinę?

Na co ojciec zrywa się i biegnie do kuchni:

- TO JA JUŻ POZMYWAM!

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pani w szkole pyta:

- Dzieci wymieńcie znane wam zwierzęta prehistoryczne?

W klasie cisza.

Rękę podnosi Jasiu.

- Mamuty

-Bardzo dobrze Jasiu, świetnie.

-Kto jeszcze zna inne zwierzęta prehistoryczne?- docieka nauczycielka

W klasie cisza.

Rękę ponownie podnosi Jasiu.

- Tatuty

-Jasiu, ale przecież nie było żadnych Tatutów

- Jak to nie?A kto mamuty ruchał? :ninja: :teehee:

wisi Jezus na krzyzu z dwoma innymi skazancami po lewej i po prawej.nagle mowi do tego po lewej

-ty przysun sie do mnie,chodz blizej

a skazany

-no jak przeciez jestem przybity gwozdziami do krzyza'

-to nie

mowi do tego po prawej

-chodz do mnie przysun sie

-jak przeciesz jestem przybity

na to jezus

- to ch... wam w dupe nie bedziecie na zdjeciu :rofl:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chłopak poszedł do wojska ale w cywilu zostawił dziewczynę. Pisali do siebie płomienne listy, zapewniali o własnej miłości, a on co noc, przed snem całował jej zdjęcie.

Jednak pewnego dnia przyszedł list który zakończył to wszystko.

"Drogi Michale!- pisała jego wybranka- chce Cię poinformować że odchodzę od Ciebie i że zdradzałam Cię przez cały czas odkąd Cię nie ma. Ponieważ byłeś i jesteś daleko myślę iż jest to naturalny bieg rzeczy, proszę Cię tylko abyś odesłał mi moje zdjęcie. Kasia"

Chłopakowi jeszcze tak przykro nie było, ale że był mściwy, opracował odpowiednią zemstę. Poprosił kolegów aby dali mu zdjęcia swoich dziewczyn, sióstr, byłych, tak że zebrał około setki fotografii ponętnych, młodych dziewcząt, włożył je do koperty razem z zdjęciem Kasi i załączył następujący liścik.

"Szanowna Kasiu! Wybacz ale za cholerę nie mogę sobie przypomnieć kim jesteś, proszę, wybierz swoje zdjęcie, a resztę odeślij."

:D

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kierowca taksówki pyta się terrorysty:

- Wysadzić tutaj pana ?

- Sam się wysadzę, dziękuję

Edited by Salwik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biegnie zajaczek przez dzungle i krzyczy: Przelecialem lwice, przelecialem lwice!!!

Spotyka wilka i dalej krzyczy: Przelecialem lwice, przelecialem lwice!!!

Wilk na to: Zajaczku, ty sie lepiej zamkni bo jak lew to uslyszy to juz po tobie.

Zajaczek nie przejal sie tym za bardzo: Daj spokoj, co on mi moze zrobic i pobiegl dalej krzyczac: Przelecialem lwice, przelecialem lwice!!!

Spotyka niedziwedzia i dalej sie krzyczy: Przelecialem lwice, przelecialem lwice!!!

Niedzwiedz mu na to: Lepiej nie wrzesz tak, bo jak lew to uslyszy to juz po tobie

Zajaczek nie przejal sie tym za bardzo: Daj spokoj, co on mi moze zrobic i pobiegl dalej krzyczac: Przelecialem lwice, przelecialem lwice!!!

Nagle spotyka lwa - cos ty powiedzial zajacu??

Zajaczek spojrzal na wkurwionego lwa i poszedl w dlugo, lew za nim

Scigaja sie po lesie i nagle zajaczek przeskakuje miedzy dwoma galeziami, lew za nim, ale sie zaklinowal miedzy nimi.

Widzac to zajaczek zatrzymal sie, potem zaszedl lwa od tylu:

-No kurwa, teraz to juz mi nikt nie uwierzy.

Wchodzi koles do burdelu i prosi o najczarniejsza z czarnych dziewczyn jaka tam maja.

Zaproszony zostaje do pokoju a tam juz na niego czego czarna, naga dziewczyna

- Jak ma byc - pyta

- Na razie sie rozkracz a ja bede patrzal - odpwoiedzial koles i zaczyna sie jej sie przygladac miedzy nogami.

Dziewczyna rozne zboczenia widziala ale po jakis 15 minutach pyta zdziwiona

- Co sie pan tam tak wpatruje?

- A bo nowe plytki klade i sie zastanawiam czy rozowa fuga pasuje do czarnych plutek.

Umarl Hitler i postanowil, ze pojdzie do nieba. Idzie wiec, a tam drzwi zamkniete. Puka i puka. Po jakims czasie otwiera mu Jezus

- Witaj Jezus, wez mnie wpusc do nieba - prosi

- Ale ty jestes Hitler, nie ma szans - odpowiada Jezus

- No ale wez, moze da sie cos zrobic

- Nie, nie ma mowy, ty zydow, polakow i innych mordowales, 2 wojne swiatowa zaczales, jestes najwiekszym morderca jakiego swiat widzial

- Ale Jezus, nie badz taki malostkowy. Jak mi dasz wejsc to ja ci w zamian dam Zelzazny Krzyz

Zamyslil sie Jezus na chwile - Poczekaj zapytam ojca

Poszed wiec do Boga i mowi mu

- Ojcze u bram nieba stoi Hitler i prosi by dac mu wejsc

- Synu czys ty oszalal to przeciez Hitler, wiesz co on zrobil przeciez

- Wiem ojcze, ale on mowi, ze mi da za wejsciowke Zelazny Krzyz

- Synu, ty na powaznie? 3 razy zes sie pod drewnianym wyjebal a Zelazny ci w glowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzej przestępcy jadą do więzienia. Każdy z nich ma przy sobie jedną rzecz,

dzięki której będzie mieć zajęcie w więzieniu. Nagle jeden więzień pyta

kolegę:

- Ty, co wziąłeś ze sobą?

Ten wyciąga farbki i mówi:

- Będę malować, czas mi szybko zleci. A ty co wziąłeś?

- Karty, mogę grać dla zabicia czasu.

Trzeci przestępca siedzi cicho w kącie i uśmiecha się. Oni do niego:

- Czemu się tak podśmiewujesz?

Trzeci wyciąga pudełko tamponów i mówi:

- Ja mam to!

- A co ty będziesz z tym robił? - pytają koledzy.

A ten uśmiecha się i zaczyna czytać z pudełka:

- Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach...:ninja::teehee:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewne małżeństwo ma "ciche dni". Wieczorem mąż pisze do żony: Stara, obudź

Mnie o piątej.

Nazajutrz mąż budzi się o siódmej i spostrzega na stole kartkę: Stary

Wstawaj, już piąta...!

;)

***

Mąż wcześniej wrócił z pracy do domu i niespodziewanie zastaje żonę, która nago leży w wymiętoszonej pościeli. - Co to kochanie?

- Źle się czuję, chyba chora jestem, więc się położyłam.

Małżonek chce powiesić płaszcz do szafy, a żona krzyczy:

- Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...!

- Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw...

Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie gołego.

- No wiesz Władek, tego bym się po tobie nie spodziewał. Żona chora, a ty ją jeszcze straszysz...

***

"Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego

nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi

życzenia, może nawet będzie miała jakiś prezent. Nie powiedziała nawet

"cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Myślałem, że chociaż dzieci

będą pamiętały - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy

jechałem do pracy, czułem się samotny i niedowartościowany.

Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe

i od razu poczułem się dużo lepiej - ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej.

Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:

- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy

gdzieś razem obiad?

Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz, jaka od rana usłyszałem.

Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze

i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka

powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura?

- Właściwie to nie - stwierdziłem.

- No to chodźmy do mnie.

U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona

zaproponowała:

- Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w

cos wygodniejszego?

-Jasne - zgodziłem się bez wahania.

Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła... niosąc tort urodzinowy razem z moja żona i dziećmi.

Wszyscy śpiewali "Sto lat"...

A ja siedziałem na kanapie w samych skarpetkach..."

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Czego boi się nietoperz podczas snu?

- Biegunki!

:biggrin::biggrin: :biggrin:

Mąż i żona oglądają w telewizji program psychologiczny o skrajnych emocjach.

W pewnym momencie odzywa się mąż:

- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Założę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie.

- Masz największego penisa wśród swoich kumpli.

:biggrin: :biggrin: :biggrin:

Hrabia wybral sie z hrabina na przechadzke do lasu. Jako ze pogoda ladna to pan nabral naglej ochoty na sex, namowil hrabine i legli na lesnej sciezce.

Ulozyl ja na plecach, podkasal suknie i kopuluje po misjonarsku oddajac sie tej czynnosci calkowicie, podpierajac sie na rekach zamknawszy oczy. Normalnie cicha hrabina wydaje w koncu dwa odglosy: "YPP", "YPP". On otworzyl oczy i pyta: "Tak Ci dobrze? ". Ona: "Nie, to lesniczy po szyi rowerem przejechal"

:biggrin: :biggrin: :biggrin:

Wczesny ranek, do drzwi pewnego mieszkania ktoś ostro się dobija. Zaspany właściciel mieszkania zrywa się na równe nogi,biegnie do łazienki, zakłada cokolwiek i czym prędzej do drzwi. Otwiera, przeciera zaspane oczy, a tam... listonosz. Ten zmierzył wzrokiem wpół przytomnego gościa i pada na ziemie śmiejąc się do łez.

Właściciel na niego patrzy ze zdziwieniem i mówi:

- Panie coś pan, rano mnie budzisz a teraz jak idiotasię śmiejesz! O co chodzi?

Listonosz nadal na ziemi, ze śmiechu oddechu nie może złapać. Wk..ny facet nie wytrzymał:

- Panie o co chodzi, bo zaraz stracę cierpliwość!

Listonosz wstaje i ze łzami w oczach:

- Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby ktoś zapiął szlafrok na dwa guziki i jajo!

:biggrin: :biggrin: :biggrin:

Syn pisze list do matki:

Droga Mamo! Urodził mi się syn. Żona nie miała pokarmu, wzięła mamkę Murzynkę, więc synek zrobił się czarny.

Matka odpisuje:

Drogi Synu! Gdy Ty się urodziłeś, również nie miałam mleka w piersiach.Wychowałeś się na krowim, ale rogi ci wyrosły dopiero teraz.

:biggrin: :biggrin: :biggrin:

W dyskotece dziewczyna pyta chłopaka stojącego przy ścianie:

- Masz wolny następny taniec?

On odpowiada:

- Tak!!!Tak!!!

Ona na to:

- To potrzymasz mi colę?

:biggrin: :biggrin: :biggrin:

Córeczka pyta mamę:

- Dlaczego wyszłaś za tatusia?

- Ty, dziecko, też zaczynasz się dziwić?

:biggrin: :biggrin: :biggrin:

Córeczka budzi się o trzeciej w nocy i prosi:

- Mamo, opowiedz mi bajkę.

- Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu...

:biggrin: :biggrin: :biggrin:

Przychodzi mąż do domu patrzy, a tu żona podłogę myje, a dupę ma wypiętą do góry. Długo nie myśląc, podbiega, łapie za dupę, spódnice podwija, majty w dół i posuwa. Zrobił co swoje, a żona odwraca głowę i mówi:

- Taki sam poje**ny jak chłopaki w robocie.

:biggrin: :biggrin: :biggrin:

Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synka:

- Boże, pobłogosław mamusię, tatusia i babcię. Do widzenia, dziadziu.

Uznaje, że to dziwne, ale nie zwraca na to szczególnej uwagi. Następnego dnia dziadek umiera. Jakiś miesiąc później ojciec ponownie słyszy dziwną modlitwę synka:

- Boże, pobłogosław mamusię i tatusia. Do widzenia, babciu.

Następnego dnia babcia umiera. Ojciec jest nie na żarty przestraszony. Jakieś dwa tygodnie później słyszy pod drzwiami syna:

- Boże, pobłogosław mamę. Do widzenia, tatusiu.

Ojciec - prawie w stanie przedzawałowym. Następnego dnia idzie do roboty wcześniej, żeby uniknąć ruchu ulicznego. Cały czas jest jednak spięty, rozbity, rozkojarzony, spodziewa się najgorszego. Po pracy idzie wzmocnić się do pubu. Do domu dociera koło północy. Od progu przeprasza żonę:

- Kochanie, miałem dzisiaj fatalny dzień...

- Miałeś zły dzień? Miałeś zły dzień? Ty?! A co ja mam powiedzieć? Listonosz miał zawał na progu naszych drzwi!

:biggrin::biggrin: :biggrin:

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy skrzyżowaniu siedzi na koniu Strażnik Miejski.

Z naprzeciwka w jego kierunku jedzie na rowerku mały chłopiec.

Strażnik woła go do siebie.

- E, mały chodź no tu.

Chłopczyk podjeżdża, a strażnik pyta:

- Święty Mikołaj przyniósł ci ten rower?

- Tak.- Odpowiada chłopczyk.

- To napisz mu, żeby w tym roku przyniósł ci lampkę do tego roweru. I

zadowolony z siebie ukarał młodego mandatem za 50 złotych.

- A pan to od Mikołaja dostał tego konika? - pyta dziecko.

- Tak. - Odpowiada Strażnik Miejski.

- To niech pan napisze Mikołajowi w tym roku, żeby kutasa montował

konikowi między nogami, a nie na grzbiecie. :rofl:

Alucard- dzięki za podrzucenie tego na PW, już dawno się tak nie uśmiałem czytając kawał. :D

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

idzie ulica Niemiec i patrzy a tam dwoch rumunow smaruje chleb gownem.

Podchodzi do nich i sie pyta:

- Co wy robicie ? jecie chleb z gownem ??

na co oni odpowiadaja

- bo u nas taka bieda ze nie mamy nic innego do jedzenia.

Wzruszony niemiec dal im 20 euro i poszedl dalej.

Po chwili idzie rusek i patrzy a tam dwoch rumonow smaruje chleb gownem.

Podchodzi do nich i sie pyta:

- Co wy robicie ? jecie chleb z gownem ??

na co oni odpowiadaja

- bo u nas taka bieda ze nie mamy nic innego do jedzenia.

dal im 10 euro i poszedl.

po jakims czasie idzie polak i patrzy a tam dwoch rumunow smaruje chleb gownem

podchodzi do nich i sie pyta:

- Co wy robicie ? jecie chleb z gownem ??

na co oni odpowiadaja

- bo u nas taka bieda ze nie mamy nic innego do jedzenia.

a polak na to :

To na cholere tak grubo smarujecie ?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×