Jump to content
Patricko

The Last of Us: Part II

Recommended Posts

Wiadomo dla mnie najbardziej trzymające historie za serducho to nier 1 (bez automata gdzie właśnie nawet bym powiedział ze jeszcze poważniej przedstawiony jest bohater w średnim wieku), brothers the tale of two sons czy papo and yo. Dla każdego coś innego. Jednak niemal wszystkie te gry dzieją się w fikcyjnych światach pełnych mało „poważnych „ historii. Ostatnio miałem wielka przyjemność obejrzeć stary niby jak świat film 7dusz w której historie uważam za mega poważna i przestawiona w bardzo dobry i dosadny sposób . Kiedy porównuje jednak film do gry (film tego typu jak w/w 7dusz) i historie w nim oraz sposób przedwrawienia zaczynam rozumieć dlaczego gry jeszcze długo nie będą tak dojrzałym środkiem przekazu jak obraz w kinie, chyba stad moje poruszenie na temat dojrzałości dzieła w grze wideo...

Gry chyba nigdy nie będą taka formą przekazu. Może dlatego, że w filmie masz aktorów (ludzi z krwi i kości).Można postawić się w ich roli, można wyobrazić sobie, że podobne sytuacje mogą wydarzyć się w normalnym życiu. W grach jednak działa to na innych zasadach. Przynajmniej ja tak to odbieram.

 

Wysłane z mojego Redmi Note 6 Pro przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, zdun napisał:

Co oznacza „dojrzała historia”? W grze wideo ? Nie potrafię podać tytułu który by takowa miał : na bank nie tlou 1 w którym świat zainfekowany jest przez przerażajace grzybo- ludzie- mutanty :duda: tlou było w pyde miało wszystko co dobra gra mieć powinna ale mesjasz to taki jak ze mnie fan polityki microsoftu :vxoAZzf:  myślami sięgając nie pamietam w 100% dojrzałej historii w grze : może red dead redemtion 1 i 2 .... tlou jest ładne , brutalne, bardzo dobre ale dojrzałe ? :LUL:

 

Co z tego że są grzybo-ludzie-mutanty? Historia jest jak najbardziej dojrzała i przejmująca. Co to ma do rzeczy że jest to w grze wideo? Za dużo Nintendo kolego...

  • Like 2
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites



. Kiedy porównuje jednak film do gry (film tego typu jak w/w 7dusz) i historie w nim oraz sposób przedwrawienia zaczynam rozumieć dlaczego gry jeszcze długo nie będą tak dojrzałym środkiem przekazu jak obraz w kinie, chyba stad moje poruszenie na temat dojrzałości dzieła w grze wideo...


Zaskoczę Cię - filmy niektóre też dzieją się w fikcyjnych światach XD pozatym DiCaprio czy inny Tom Crusie wcielający się w postać "z krwi i kości" daje mi mniejsze poczucie immersji niż wiarygodna postać w grze stworzona od podstaw ;>



Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako ojciec 2 dzieci, twierdzę że historia o gościu w średnim wieku, który z przypadku dostaje nadbagaż w postaci dziewczynki i więź rodzaca się między nimi, od niechęci do przyjaźni jest do cholerny poważną, dorosłą historią...

Za to latające grzybki, i jakiś niemy Pan w rajtuzach to jest poważny pro gaming.

Wysłane z mojego Mi 9T Pro przy użyciu Tapatalka

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

The last of us, rdr 2, days gone, walking dead od telltale (głównie jedynka, dwójka mniej ale też), nawet Wolfenstein new order - gry z bardzo dojrzała, wciągająca, zapadająca w pamięć i momentami wzruszającą historią. Tak tylko na szybko, na pewno by się znalazło jeszcze kilka.

Tak żeby Cię jeszcze zdenerwować dodam, że w każdej z tych gier bawiłem się lepiej niż to miało miejsce z wojownikiem zeldą, mimo że to świetna gra :p

Edited by xavris

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem ze zaraz się obrusza maniacy gier ale zgadnijcie : sam jestem graczem od 30 lat, po prostu albo się starzeje albo jednak stwierdzam ze środek przekazu jakimi są gry wideo przynajmniej u mnie nie potrafią wzbudzić takich emocji jak kino... i nie zrozumcie mnie zle : kiedy aeris umierała na końcu pierwszej płyty w 1997 roku łzy były , kiedy sniper wolf dogorywala opowiadając otaconowi o sobie również , kiedy wspominam końcówkę rdr1 to są emocje : jednak raz w tlou nie czułem tej powagi co w w/w ani nawet nie porównałbym przykładowo smierć pewnej osoby z prologu tlou do choćby śmierci dupy williama walleca w braveharcie już nie wspominając o śmierci jego samego :misio: ps. Digi ale wiesz ze ja ze złodziejami nie gadam wiec ryj złodzieju :fuckoff:

Edited by zdun
Zapomniana myśl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiem ze zaraz się obrusza maniacy gier ale zgadnijcie : sam jestem graczem od 30 lat, po prostu albo się starzeje albo jednak stwierdzam ze środek przekazu jakimi są gry wideo przynajmniej u mnie nie potrafią wzbudzić takich emocji jak kino... i nie zrozumcie mnie zle : kiedy aeris umierała na końcu pierwszej płyty w 1997 roku łzy były , kiedy sniper wolf dogorywala opowiadając otaconowi o sobie również , kiedy wspominam końcówkę rdr1 to są emocje : jednak raz w tlou nie czułem tej powagi co w w/w ani nawet nie porównałbym przykładowo smierć pewnej osoby z prologu tlou do choćby śmierci dupy williama walleca w braveharcie już nie wspominając o śmierci jego samego :misio: ps. Digi ale wiesz ze ja ze złodziejami nie gadam wiec ryj złodzieju :fuckoff:
To ja powiem odwrotnie - interesuje się kinem od kiedy skończyłem jakieś 10 lat. Kinematografia zajmuje moje szczególne miejsce w sercu. I to nie byle jakie kino - przerabiam co roku filmy z nurtu niezależnego, alternatywne, kino festiwalowe. Mam styczność z dojrzałym, emocjonalnym i angazujacym kinem (bardzo mało oglądam kina rozrywkowego, popcornowego) . Jestem w dodatku osobą dość wrażliwą (może to kwestia wrażliwości?) i ja Ci powiem, że żadna opowieść nie ujęła mnie w taki sposób jak historia Joela i Ellie. A trochę kina poznałem. I to od każdej strony :>

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od tego jak odbiera się daną grę zależy kilka faktorow. Dwa najważniejsze moim zdaniem to dojrzałość emocjonalna odbiorcy i bagaż doświadczeń odbiorcy do tego dochodzi oczywiście zdolność do empatii i umiejętność utożsamiania się z bohaterami gier. Zdecydowana większość gier bazuje na płytkiej uczuciowości dlatego gry single player bardzo czesto mi nie podchodzą bo mimo że często są od 18lat to emocjonalność jaka prezentują stoi na poziomie nastolatka w okresie dojrzewania albo jeszcze nizszym.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, bany® napisał:

Od tego jak odbiera się daną grę zależy kilka faktorow. Dwa najważniejsze moim zdaniem to dojrzałość emocjonalna odbiorcy i bagaż doświadczeń odbiorcy do tego dochodzi oczywiście zdolność do empatii i umiejętność utożsamiania się z bohaterami gier.

 

I jak dużo grasz w nintendo :messi:

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam problemu z utożsamianiem się z postacią z gry: snake i big boss,Harry z silent hill czy travis touchdown : bardzo sobie cenie i przeżywam ich przygody jednak jestem z pokolenia gracza ze w „gry się gra” a tam niestety nd od czasów uncharted nie błyszczy i robi to poprawnie za co uważam ze żadne z tych tytułów mesjasze : ot podejście do grania w która gram a nie przeżywam postaci ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz z kolei generalizujesz pokolenie :). Jestem z tego samego pokolenia, a uważam że w gry się nie tylko "gra". No ale ja nie gram w nintendo... :30vm3cw:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie skroilem 3 cebule do obiadu dla rodziny ... ani łzy ... kurwa jednak jestem bez serca :( to wszystko przez nintendo :notsure:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurcze, troszkę się rozczarowałem brakiem multi bo w jedynce jest kozackie. Może będzie na PS5 [emoji848]

Wysłane z mojego ONEPLUS A6003 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie brak multi grzeje. Od multi są gry multi, tu ma być tłusty singiel. 

Preorder, oczywiście standardowo z płatnością przy odbiorze, na edycje specjalna już poszedł. Kolekcjonerki ponoć zniknęły momentalnie.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gra pewnie będzie hiper dopracowana i super, ale trochę smuci mnie, że na PS3 Naughty Dog wypuściło 3 części Uncharted i TLOU przygotowując z tego co czytałem nowy silnik, wymyślając od nowa IP (po raz pierwszy dla nich nie opierające się o fikcyjne stworki), mając konsolę określaną jako trudną w programowaniu. Obecnie przez 7 lat mamy dwie kontynuacje. Oczywiście lepsze są dwie dopracowane gry, zamiast wydawanych taśmowo gier np. od Ubi - ale wciąż takiemu Uncharted 2 tworzonemu przez 2 lata nic nie brakowało i po ograniu remastera na PS4 uważam, że wciąż nie brakuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, WahaczPL napisał:

Gra pewnie będzie hiper dopracowana i super, ale trochę smuci mnie, że na PS3 Naughty Dog wypuściło 3 części Uncharted i TLOU przygotowując z tego co czytałem nowy silnik, wymyślając od nowa IP (po raz pierwszy dla nich nie opierające się o fikcyjne stworki), mając konsolę określaną jako trudną w programowaniu. Obecnie przez 7 lat mamy dwie kontynuacje. Oczywiście lepsze są dwie dopracowane gry, zamiast wydawanych taśmowo gier np. od Ubi - ale wciąż takiemu Uncharted 2 tworzonemu przez 2 lata nic nie brakowało i po ograniu remastera na PS4 uważam, że wciąż nie brakuje.

 

Coś w tym jest. Wystarczy spojrzeć na poszczególne studia developerskie i porównać ilość wyprodukowanych gier na PS3, a na PS4. 

Naughty Dog jest chyba najlepszym tego przykładem. Na poprzedniej generacji wydali aż 4 gry w obrębie dwóch marek, z czego obie

narodziły się właśnie na tej samej generacji. Na PS4 mamy niby 3 gry, są to tylko kontynuacje marek z PS3, z czego takie The Lost Legacy

jest trochę mniejszym projektem. Był też remaster TLOU, ale umówmy się, wypuszczenie tego nie wymagało wielkiego nakładu pracy. 

Coś takiego można zrobić w międzyczasie, choć trzeba uczciwie przyznać, że jakaś tam mała część mocy przerobowej na to poszła. 

Santa Monica z kolei wypuścili tylko jedną grę, gdzie na poprzedniej genie zrobili dwie. Wniosek z tego taki, że produkcja gier na tę

generację trwa po prostu dłużej. Co do TLOU 2, to gra wygląda fantastycznie. Nowe mechaniki, większe lokacje, największa i najambitniejsza

gra Naughty Dog, wspaniale, naprawdę. Gra na pewno będzie wspaniała, ale wydaje mi się, że poszedł lekki downgrade względem gameplayu 

z E3 2018 :)  Oczywiście nie czepiam się, tylko zauważam. 5 miesięcy jeszcze wytrzymamy. Póki co grą generacji jest dla mnie God of War.

The Last of Us: Part II to chyba jedyna gra, która może dla mnie rzucić rękawicę Kratosowi w walce o ten tytuł. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Duży mocny singiel, jak czytam takie rzeczy aż ciepło się robi;)Multi #nikogo.

Edited by manoszek

Share this post


Link to post
Share on other sites

no to polecimy po czeci dyskusji. Wbijam miedzy wodke z zakaske.

@zdun banito i psychofanie Niny, @bany® i @Kentucky

 

Zaczniemy alfabetyczenie Bany - kwestia odbioru dziela (bo tyczy sie to gier, filmow czy ksiazek) - czynniki jesli mialbym wymienic to bagaz doswiadczen i wrazliwosc, kwestia dojrzalosci pewnie tez ale akurat wole tego argumentu unikac bo bywa naduzywany czesto w obronie danego tytulu i to czesto argument ostateczny (majacy zakonczyc dyskusje).

 

Kentucky - widzisz majac juz czynniki ktore wplywaja na odbior Tobie historia podeszla, wzruszyla a innym no nie szczegolnie ja zaliczam sie do tej grupy TLOU 1 bylo gra dobra moze dobra z plusem i tyle.

 

I tutaj dochodzimy do Zduna - z ktorym zgadzam sie w tym jak dojrzalym tytulem byl Papo&Yo (mimo iz trochu mu w departamencie technicznym zabraklo, co obnizylo moja koncowa ocene, na tylko ciut ponizej tej ktora dostalo odemnie TLOU), Brothers A Tale of Two Sons w mojej oceni jest rewelacyjne (9/10) maly indyk na pare godzin z ocena wyzsza niz TLOU!

Po prostu moja wrazliwosc (a sa tacy co twierdza ze empatie mam na poziomie krzesla) i bagaz doswiadczen sprawily ze Bracia trafili do mnie bardziej nizli TLOU.

W pelni rozumiem ze ktos moze z racji innej wrazliwosci czy doswiadczen uwazac TLOU za arcydzielo, acz ja tego zdania nie podzielam.

 

Dorzuce tutaj jeszcze jedna gierke od czapy bo czemu nie Life is Strange - dla mnie objawienie na rynku gier sredniopółkowych i bardzo dobra z plusem gra zahaczajaca o rewelacje.

 

I luz co kto lubi co komu pasuje. Wszystkim czekajacym na TLOU Part 2 zycze aby gra spelnila ich (niemale) oczekiwania.

Ja z pewnoscia gre ogram, ale nie moge powiedziec zebym na nia jakos wyczekiwal.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Do usunięcia, pomyliłem tematy... :( 

Edited by Nóżka

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, Nóżka napisał:

Embargo na recenzje Death Stranding znika 1 Listopada, tydzień przed premierą gry. :) 

 

Chyba nie ten temat :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Delaystation 4 pod koniec generacji powraca do swoich praktyk. Tlou 2 na koniec maja, to ja bez żadnego bólu poczekam na ps5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w takim razie sprzedaje moje PS4 jakoś w marcu i czekam na PS5, wtedy się ogra na nowej generacji, oby tylko nowa konsola kosztowała max 4tys.

Wysłane z mojego F3311 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×