Jump to content
beardo0

Hollow Knight

Recommended Posts

Obejrzałem filmik z przejścia White Palace i Path of Pain... :LUL: 

Zakończenie przygody z tą grą było świetną decyzją, moje skołatane nerwy bardzo się cieszą. Te wirujące ostrza między kolcami...OMFG! Jestem pełen podziwu dla osób, które to przeszły. Szacun. 

 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To uczucie jak już myślisz, że to koniec a tam jeszcze jakieś włócznie z podłogi wyjeżdżają :30vm3cw:
Sporo osób pisze, że to taki poziom w stylu Super Meat Boy i że nie pasuje za bardzo. Trochę się zgadzam, bo nie wiem jak LATAJĄCE PIŁY MECHANICZNE pasują do tego świata i mrocznych robaczków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nabiłem ok 30h, a w White Palace nie byłem

 

W każdym razie gra jest bardzo wciągająca i nawet krótkie sesje kończą się ok 3 albo 4h posiedzeniami, aż mi się odcisk zrobił na palcu

 

Trochę widać, że gra pecetowa, bo niektóre elementy niezbyt dostosowane do krótkich sesji 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy gra jest wykastrowana z końcówki jak niegdyś prince of persia?  Wychodzi do tego jakiś final chapter.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, jest normalne zakończenie (nawet więcej niż jedno) a 23.08. jakiś darmowy dodatek ma wyjść.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaka ta gra jest dobra.
Przed chwilą drugą maskę zdobyłem.
Aż bym ją prawilnie kupił gdyby Nintendo nie zablokowało mi tej opcji.

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nono, już to widzę, że byś kupił

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nono, już to widzę, że byś kupił
Szach mat, a ja jadę na CFW a mam Hollow prawilnie z eshopa kupione...

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hue hue hue xD To jest taki moment w grze, że życzysz śmierci autorom...

 

A zobacz sobie potem jeszcze Path of Pain - Biały Pałac wydaje się wtedy spacerkiem w parku. 

 

Najlepiej sobie na spokojnie grać i dasz radę, przerwa po utracie maski życia i powoli. Mam wybitnie mało cierpliwości, ale jakoś w jeden weekend dałem radę to zrobić. 

Polecam charmy zwiększające żyćko (np. Joni’s Blessing) i koniecznie Hiveblood. Wtedy masz dużo więcej szans a dodatkowo ostatnia utracona maska sama się odnawia po 10 sek. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko to wiem.
Nawet Path of Pain widziałem przed chwilą na youtube.
Skończyłem grę.
Majstersztyk!
Gdyby nie ban od Nintendo to bym ją kupił.
I pomyśleć że grę zrobiły 3 osoby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja mimo skasowania save'a i zszarganych nerwów przy pierwszym podejściu zastanawiam się nad powrotem.... I pewnie za jakiś czas wrócę i znowu będzie płacz i zgrzytanie zębami.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pograłem jakos czas. Z drugim bossem się kilka prób szarpałem, ale generalnie poszło ok. Byłem gurwa królem świata i wtedy pojawiły się modliszki i skakanie po grzybach.

Po prawie godzinie wracania się wszędzie z tej samej osranej ławki na końcu nigdzie pizłem (lekko ale stanowczo) padami o stół i poszedłem spać...

W międzyczasie zrobiło mi sie żal biednych, niewinnych padzikow i się wróciłem ładnie je podpiąć do konsoli.

Jeśli dalej jest jakaś pojebana lokacja (ten wasz cały biały pałac), to chyba lepiej było zwinąć te 30 zeta w rulon i wsadzić sobie np do nosa, bo ja tego nerwowo mogę nie wytrzymać.

Ale poza tym gra jest spoko :p ciekawa stylistyka i świetna, klimatyczna muzyka. Tylko że trzeba mieć małpie ręce :/

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dasz radę! Mnie modliszki zdrowo przeorały kilka razy, ale potem ze spoconymi łapami i uśmiechem na gębie je pokonałem :)

System zapisu trochę wkurza, ale potem z pamięci jesteś w stanie wszędzie dojść w kilka sekund. 

 

BTW wyszedł dodatek w który masz boss fighty jeszcze trudniejsze xD

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetny pomysł, dwa wezmę :p

a walki z bossami póki co spoko, bardziej mnie męczą zwykle leszcze i skakanie :p

Share this post


Link to post
Share on other sites

@xavris

 

Widzę, że masz podobne odczucia do moich. Niby obydwaj jesteśmy "soulowcami" i nie powinno nas drażnić, ze musimy robić coś od nowa, jak dostaniemy wpierdol. W HK jest to jednak jakoś wyjątkowo dla mnie irytujące. To też nie jest kwestia tego, że nie lubię platformówek. Lubię, ale jestem przyzwyczajony do checkpointów. 

 

Jak pisałeś o modliszkach, to miałeś na myśli zwykłych przeciwników, czy walkę z bossem? To było fajne wyzwanie. W ogóle walki z bossami zajebiste. Ja zrezygnowałem na etapie Soul Mastera. Ponowne dojście do niego po śmierci, to był koszmar. To trudny boss, ale ścieżka od ławeczki jest totalną masakrą. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trudno mi jednoznacznie ocenić, czy gra mi się podoba czy nie. Powiem może tak - wracanie 10 czy 15 razy z tego samego miejsalca w to samo miejsce w hollow knight mnie dużo bardziej frustruje niż w grach FS. Jednocześnie sama gra, świat przedstawiony, mechanika walki itp mi się cholernie podoba. Dziwne, ale tak jest.

Wczoraj natomiast miałem znaczący wzwód emocjonalny, bo odblokowałem sporo różnych przejść, wind itp., a to w tych grach mi się najbardziej podobało zawsze :)

mowiac o modliszkach miałem na myśli małych ziomeczkow, z bossem jeszcze nie walczyłem. Modliszki same w sobie nie są jakieś trudne, ale wracałem się niedaleko nich tyle razy, że miałem ich dość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cioram sobie dalej wieczorami w tego wydrążonego rycerzyka. Jak już się pozdobywa wszystkie ulepszenia, to normalne fragmenty platformowe stają się względnie przyjemne. Mam już 39,5 charmow, jestem w połowie białego pałacu. Sama lokalizacja jest znacznie prostsza niż się spodziewałem że będzie, bo co kawałek są checkpointy. Do tego hiveblood i grubsong zmieniają wyzwanie w festiwal czekania na odnowienie HP. Dalej jest irytujaco trudne, ale jest niczym w porównaniu do tego, czym myślałem że jest. Path of pain nie mam zamiaru robić, bo wkurwiac się kilka dni żeby obejrzeć kilkusekundową scenkę to trochę mi życia szkoda.

Poza tym fabuła w tej grze jest schowana jeszcze bardziej niż w soulsach, co trochę denerwuje. Ale jest sporo filmików i opisów w necie, więc nadrobię bo ogólnie świat i pomysł wydają się spoko.

I mimo że jeszcze trochę czasu z gra spędzę, to stwierdzić mogę, że muszac wybrać między Ori a HK, to po ograniu obu wybrałbym Ori, ale obie gry są fantastyczne.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×