Fani pirackich przygód w uniwersum asasynów mogą szykować się na prawdziwą niespodziankę. Nadchodząca odświeżona wersja kultowego Assassin’s Creed IV: Black Flag, roboczo nazwana „Resynced”, ma przynieść znacznie więcej niż tylko lifting graficzny. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że twórcy z Ubisoftu planują dodać do gry wiele godzin nowej zawartości fabularnej, która rozszerzy wątki znane z oryginału.
Nowa zawartość i inspiracje z przyszłości
Jak podaje serwis GRYOnline.pl, powołując się na źródła w studiu, produkcja ma przejąć jeden z kluczowych systemów z nadchodzącego Assassin’s Creed: Shadows. Chodzi o mechanikę zmiany pór roku i dynamicznie wpływającego na świat gry cyklu pogodowego. W przypadku „Resynced” przełoży się to na zmienne warunki na Karaibach, które będą wpływać nie tylko na nawigację, ale i na dostępność niektórych misji czy zachowanie frakcji. To rozwiązanie, które w oryginalnej wersji było jedynie zasugerowane w postaci losowych sztormów, teraz ma stać się w pełni zintegrowanym elementem rozgrywki.
„Chcemy, aby gracz poczuł, że Karaiby to żywy, oddychający organizm, a nie tylko statyczna mapa z punktami do odhaczenia” – mówi jeden z anonimowych deweloperów cytowany przez redakcję.
Więcej niż remaster – prawie nowa gra
Oprócz wspomnianej mechaniki, Black Flag Resynced ma zaoferować rozszerzoną kampanię główną o dodatkowe 10-12 godzin. Nowe misje skupią się na nieopowiedzianych dotąd losach Edwarda Kenwaya, w tym na jego kontaktach z innymi asasynami poza głównym wątkiem polowania na Obserwatorium. To odważny krok, biorąc pod uwagę, że oryginalny Black Flag z 2013 roku uchodzi za jeden z najlepiej ocenianych tytułów w serii, łączący w sobie swobodę pirackiego życia z wciągającą historią. Ubisoft staje więc przed wyzwaniem, by nie zepsuć tego, co działało, a jednocześnie zaskoczyć weteranów czymś świeżym.
Przypomnijmy, że Assassin’s Creed IV: Black Flag sprzedał się w ponad 15 milionach egzemplarzy na całym świecie, co czyni go jednym z najpopularniejszych tytułów w dorobku francuskiego wydawcy. Decyzja o stworzeniu rozbudowanego remake’u, a nie prostego remastera, wpisuje się w strategię Ubisoftu polegającą na odświeżaniu sprawdzonych marek. Podobne zabiegi widzieliśmy już przy okazji Prince of Persia: The Sands of Time Remake, choć tamta produkcja borykała się z opóźnieniami i krytyką ze strony graczy.
Na ten moment nie ma oficjalnej daty premiery „Resynced”, jednak spekuluje się, że tytuł może trafić na rynek pod koniec 2026 roku na konsole obecnej generacji oraz PC. Fani z niecierpliwością czekają na pierwszy oficjalny zwiastun, który – według przecieków – ma pojawić się latem tego roku.
Foto: gry-online.pl

