Minęło dwadzieścia lat, odkąd widzowie po raz pierwszy zobaczyli Mirandę Priestley w kultowej komedii „Diabeł ubiera się u Prady”. Teraz, po długim oczekiwaniu, doczekaliśmy się sequela, który – jak się okazuje – nie tylko nie rozczarowuje, ale wręcz przewyższa pierwowzór. Według najnowszych danych, widzowie są zgodni: druga część jest znacznie lepsza od oryginału.

Powrót legendy i nowe pokolenie

W sequelu ponownie spotykamy Meryl Streep w roli bezwzględnej redaktorki naczelnej magazynu mody oraz Anne Hathaway jako Andy Sachs. Do obsady dołączyły także nowe twarze, co wzbogaciło historię o świeże wątki. Reżyserią ponownie zajął się David Frankel, który umiejętnie połączył nostalgię z nowoczesnym podejściem do opowiadania historii.

Co ciekawe, już pierwsze recenzje widzów na portalach społecznościowych i w serwisach agregujących opinie wskazują, że „Diabeł ubiera się u Prady 2” zdobył średnią ocenę wyższą o 15% w porównaniu do pierwszej części. To rzadki przypadek, gdy kontynuacja tak kultowego filmu przewyższa oryginał. Specjaliści z branży filmowej zwracają uwagę, że sukces może wynikać z umiejętnego wykorzystania współczesnych realiów branży modowej, która zmieniła się nie do poznania od 2006 roku.

Krytyka i widzowie w zgodzie

Podczas gdy część krytyków obawiała się, że sequel nie dorówna pierwowzorowi, rzeczywistość okazała się zaskakująco pozytywna. Na platformie Rotten Tomatoes odsetek pozytywnych recenzji od publiczności wynosi aż 92%, co jest wynikiem o 10 punktów procentowych wyższym niż w przypadku pierwszej części. Widzowie chwalą przede wszystkim głębię postaci, błyskotliwy humor oraz zaskakujące zwroty akcji.

„Film nie tylko bawi, ale też zmusza do refleksji nad przemianami w świecie mody i relacjach międzyludzkich. Meryl Streep po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią aktorskiego rzemiosła” – pisze jeden z użytkowników w serwisie Filmweb.

Wielu komentatorów zwraca uwagę, że sukces sequela może otworzyć drzwi do kolejnych części lub spin-offów. Biorąc pod uwagę entuzjastyczne przyjęcie, nie można wykluczyć, że studio zdecyduje się na rozszerzenie uniwersum „Diabeł ubiera się u Prady”.

Kontekst i znaczenie dla branży

Warto przypomnieć, że oryginalny film z 2006 roku zarobił na całym świecie ponad 326 milionów dolarów przy budżecie wynoszącym 35 milionów. Był to jeden z najbardziej dochodowych filmów o modzie w historii. Sequel, który wszedł do kin 2 maja 2026 roku, już w pierwszy weekend zarobił 80 milionów dolarów, co sugeruje, że może pobić rekordy kasowe poprzednika. Analitycy przewidują, że łączny przychód z biletów może przekroczyć 400 milionów dolarów.

Decyzja o nakręceniu sequela po tak długim czasie była ryzykowna, ale jak widać – opłaciła się. Twórcy postawili na rozwój postaci i aktualizację tematyki, co spotkało się z ciepłym przyjęciem zarówno ze strony starych fanów, jak i nowej widowni. W dobie rosnącej popularności remake’ów i kontynuacji, „Diabeł ubiera się u Prady 2” udowadnia, że dobrze zrobiony sequel może nie tylko dorównać oryginałowi, ale go przewyższyć.

Foto: gry-online.pl