Brendan Fraser ujawnia kulisy nowej Mumii

Po dwóch dekadach oczekiwań fani kultowej serii „Mumia” wreszcie doczekają się kontynuacji. Brendan Fraser, odtwórca roli Ricka O’Connella w oryginalnej trylogii, udzielił wywiadu, w którym zdradził pierwsze szczegóły dotyczące nowej odsłony. Produkcja, której budżet szacuje się na poziomie bliskim 200 milionom dolarów, ma trafić do kin w 2027 roku. To jeden z najgłośniejszych powrotów w historii kina przygodowego.

Fraser przyznał, że przez ostatnie 20 lat fani nieustannie pytali go o możliwość wskrzeszenia serii. „Nękali nas o to przez ostatnie 20 lat” – skomentował aktor, podkreślając, że presja ze strony widzów była ogromna. Pierwotna trylogia (1999–2008) zarobiła na całym świecie łącznie około 1,26 miliarda dolarów, co czyni ją jedną z najbardziej dochodowych franczyz fantasy początku XXI wieku.

Co wiemy o nowej Mumii?

Według doniesień, nowy film nie będzie bezpośrednim sequelem, ale raczej miękkim rebootem, który zachowa ducha oryginału. Fraser nie ujawnił, czy pojawi się w obsadzie, ale zasugerował, że jest otwarty na udział. „Jeśli scenariusz będzie dobry, a historia warta opowiedzenia – chętnie wrócę” – powiedział. Produkcją ma zająć się Universal Pictures, które wcześniej próbowało ożywić serię w 2017 roku za pomocą filmu z Tomem Cruise’em, jednak projekt okazał się finansową porażką (przy budżecie 125 mln dolarów zarobił zaledwie 410 mln).

Eksperci branżowi zwracają uwagę, że sukces nowej Mumii będzie zależał od umiejętnego połączenia nostalgii z nowoczesnym kinem akcji. „Widzowie oczekują efektów specjalnych na miarę ery CGI, ale też chcą poczuć ten sam klimat, co w latach 90.” – komentuje analityk filmowy z portalu BoxOfficePro. Dodatkowo, rosnąca popularność filmów przygodowych (jak seria „Indiana Jones” czy „Jumanji”) może sprzyjać powrotowi Mumii.

Dlaczego seria jest tak ważna?

Mumia z 1999 roku była przełomem w gatunku – łączyła horror, komedię i efekty praktyczne z nowatorskim CGI. Film zdobył trzy nagrody Akademii (w tym za najlepsze efekty wizualne) i zapoczątkował karierę Brendana Frasera jako gwiazdy akcji. Kolejne części – „Mumia powraca” (2001) i „Mumia: Grobowiec cesarza smoka” (2008) – utrzymały wysokie wyniki finansowe, choć krytycy oceniali je coraz niżej.

Nowa odsłona ma szansę przyciągnąć zarówno starszych fanów, jak i młodsze pokolenie, które nie zna oryginału. „To idealny moment na reboot – rynek jest nasycony superbohaterskimi produkcjami, a widzowie tęsknią za prostymi, ale widowiskowymi historiami” – podsumowuje Fraser. Premiera planowana jest na lato 2027 roku, a zdjęcia mają ruszyć w pierwszym kwartale 2026 roku.

Foto: gry-online.pl