Wielu graczy, którzy ukończyli dodatek „Widmo wolności” do Cyberpunka 2077, zastanawiało się, dlaczego nie było możliwości zawarcia sojuszu z Kurtem Hansenem – charyzmatycznym i bezwzględnym przywódcą Barghestu. W niedawnym wywiadzie jeden z głównych projektantów fabuły w CD Projekt RED postanowił rzucić światło na tę decyzję.

Decyzja podyktowana logiką narracji

Według twórcy, który pragnie zachować anonimowość, wykluczenie Hansena jako potencjalnego sojusznika wynikało przede wszystkim z chęci zachowania spójności fabularnej. „Kurt Hansen to postać, która dąży do własnych, egoistycznych celów. Jego wizja Dogtown opiera się na chaosie i sile, a nie na jakiejkolwiek formie partnerstwa z agentami NUSA czy V” – wyjaśnił projektant w rozmowie z redakcją GRYOnline.pl.

Dodatkowo, z perspektywy projektantów, dodanie trzeciej opcji sojuszniczej znacząco skomplikowałoby strukturę narracyjną. „Każda dodatkowa ścieżka to nie tylko nowe dialogi, ale także konieczność zaprojektowania alternatywnych zakończeń, misji i konsekwencji. W przypadku Hansena, jego postać została napisana tak, by był ostatecznym wrogiem – nie tylko dla V, ale i dla samego systemu” – dodał.

Znaczenie wyborów moralnych w grze

Wybór między Songbird a Reedem w „Widmie wolności” miał być kluczowym dylematem moralnym. Twórcy uznali, że dodanie Hansena jako trzeciej opcji rozmyłoby ten centralny konflikt. „Gracz powinien czuć ciężar swojej decyzji. Sojusz z Hansenem byłby zbyt oczywistym wyborem dla tych, którzy grają bezwzględną postacią. Chcieliśmy, by każda ścieżka wiązała się z realnymi wyrzeczeniami” – czytamy w uzasadnieniu.

Warto przypomnieć, że Cyberpunk 2077 od początku stawiał na złożone wybory moralne, gdzie żadna decyzja nie jest jednoznacznie dobra. Przykładem może być chociażby wątek z Peralezami, gdzie gracz staje przed dylematem lojalności wobec przyjaciół a prawdą. Podobnie w „Widmie wolności” – zarówno pomoc Songbird, jak i Reeda, ma swoje mroczne konsekwencje. Jak podkreślają twórcy, właśnie ta wieloznaczność stanowi o sile narracji w grach CD Projekt RED.

Reakcje społeczności i przyszłość serii

Część graczy wyraziła rozczarowanie brakiem możliwości sojuszu z Hansenem, argumentując, że poszerzyłoby to możliwości rozgrywki. Inni jednak pochwalili twórców za konsekwentne trzymanie się wizji fabularnej. „To nie miałoby sensu” – skwitował jeden z użytkowników forum Reddit, cytując tytuł artykułu. Dyskusje te pokazują, jak duże znaczenie dla fanów ma immersja i logika wewnętrzna świata Night City.

Decyzje podjęte przy projekcie „Widma wolności” mogą mieć wpływ na przyszłe dodatki i gry studia CD Projekt RED. Twórcy zapowiadają, że w kolejnych projektach, w tym w nadchodzącym sequelu Cyberpunka, nadal będą stawiać na głębokie, moralnie niejednoznaczne wybory, ale nie wykluczają eksperymentowania z większą liczbą frakcji.

Foto: gry-online.pl