Jeszcze przed oficjalną premierą, gra Paralives – która miała być wybawieniem dla fanów symulatorów życia zmęczonych polityką The Sims – zdążyła wywołać poważne kontrowersje. Twórcy ogłosili, że w grze pojawi się możliwość sprzedawania modyfikacji, co dla wielu graczy jest zaprzeczeniem idei modowania i niepokojącym sygnałem na przyszłość.

Krok w stronę komercji czy uczciwa zapłata za pracę?

Studio Paralives poinformowało, że zamierza umożliwić twórcom modów pobieranie opłat za swoje dzieła. Dla jednych to logiczny krok – niektórzy modderzy spędzają setki godzin na tworzeniu dodatków i zasługują na wynagrodzenie. Dla innych to zdrada ideałów, które od lat przyświecały społeczności moderskiej, gdzie dominowała zasada dzielenia się za darmo.

„Jeśli twórcy gry wprowadzają oficjalny system płatności za mody, to przestają to być mody w klasycznym rozumieniu. To płatne DLC tworzone przez fanów, ale kontrolowane przez wydawcę” – zauważa jeden z użytkowników Reddita.

Krytycy obawiają się, że „kultura chciwości” znana z The Sims – gdzie za dodatkowe treści płaci się krocie – przeniesie się do Paralives, które miało być od tego wolne. Przypominają, że w przypadku The Sims 4 wiele modów, które wzbogacały rozgrywkę, zostało wchłoniętych przez oficjalne płatne pakiety, co wywołało frustrację wśród fanów.

Porównanie z innymi grami

Nie jest to pierwszy przypadek, gdy twórcy gier decydują się na monetyzację modów. Bethesda wprowadziła płatne mody do Skyrima i Fallout 4 przez Creation Club, co spotkało się z mieszanymi reakcjami. Z kolei Valve przez krótki czas pozwalało na sprzedaż modów w Steam Workshop, ale szybko wycofało się z tego pomysłu po fali krytyki. Paralives może podążyć podobną ścieżką, ale decyzja zapadnie dopiero po premierze.

Co dalej z Paralives?

Gra, która ma być pełnoprawnym symulatorem życia z ogromną swobodą i wsparciem dla modyfikacji, wciąż znajduje się w fazie produkcji. Deweloperzy zapewniają, że chcą słuchać społeczności i dostosowywać grę do jej oczekiwań. Czy tym razem uda się uniknąć błędów konkurencji? Odpowiedź poznamy, gdy Paralives trafi do wczesnego dostępu.

Foto: gry-online.pl