Brendan Greene, znany jako twórca fenomenu battle royale PUBG, ogłosił wstrzymanie prac nad swoim najnowszym projektem. Chodzi o survivalową grę z otwartym światem Prologue: Go Wayback!, która od początku budziła ogromne nadzieje, ale ostatecznie nie zdołała utrzymać się na powierzchni.
Dlaczego projekt upadł?
Według oficjalnego oświadczenia, głównym powodem decyzji są problemy finansowe. Greene poinformował, że zespół nie posiada już środków na kontynuowanie produkcji w dotychczasowej formie. To nie pierwszy raz, gdy ambitne, niezależne projekty w branży gier upadają z powodu braku funduszy – podobny los spotkał chociażby Star Citizen na wczesnym etapie, choć tam udało się znaleźć alternatywne źródła finansowania.
Co ciekawe, Prologue: Go Wayback! miało być swoistym laboratorium proceduralnej generacji świata. Greene zapowiadał, że gra zaoferuje niezwykle rozległy, w pełni generowany proceduralnie ekosystem, w którym gracze będą musieli walczyć o przetrwanie. Niestety, wizja okazała się zbyt kosztowna w realizacji.
Co dalej z grą?
Na ten moment nie wiadomo, czy projekt zostanie definitywnie anulowany, czy też Greene poszuka inwestora lub zmieni model dystrybucji. W przeszłości wiele gier powracało po latach w innej formie – przykładem może być No Man’s Sky, które po katastrofalnym starcie zdołało odbudować zaufanie graczy. Czy podobny los czeka Prologue: Go Wayback!? Na razie fani mogą jedynie spekulować.
Decyzja Greene’a to także sygnał dla całej branży: nawet uznani twórcy nie mają gwarancji sukcesu, zwłaszcza gdy stawiają na innowacje technologiczne bez stabilnego budżetu. W dobie rosnących kosztów produkcji gier, wiele niezależnych studiów balansuje na krawędzi przetrwania.
Foto: gry-online.pl

