Nowa odsłona gwiezdnych wojen bez udziału sztucznej inteligencji

Casey Hudson, znany z pracy nad trylogią Mass Effect, ogłosił, że jego nowy projekt – Star Wars: Fate of the Old Republic – powstanie wyłącznie przy udziale ludzi. W wywiadzie dla branżowego portalu stwierdził, że generatywna sztuczna inteligencja jest „kreatywnie bezduszna” i nie ma miejsca w produkcji tej gry.

Hudson, który wcześniej pełnił funkcję dyrektora kreatywnego w BioWare, podkreślił, że zespół liczy kilkudziesięciu doświadczonych twórców, a każdy element – od scenariusza po projekty postaci – będzie tworzony ręcznie. „Chcemy, by gracze poczuli autentyczną pasję i ludzki wysiłek w każdej linijce dialogu i każdym modelu” – powiedział.

Kontrowersje wokół AI w branży gier

Decyzja Hudsona wpisuje się w szerszą debatę na temat wykorzystania sztucznej inteligencji w przemyśle rozrywkowym. W ostatnich miesiącach wiele studiów eksperymentowało z generatywnym AI do tworzenia dialogów czy tekstur, co spotkało się z mieszanymi reakcjami. Część graczy obawia się, że maszynowa twórczość odbiera grom duszę, podczas gdy inni widzą w niej szansę na szybsze prototypowanie.

Star Wars: Fate of the Old Republic ma być duchowym spadkobiercą kultowego Knights of the Old Republic (KOTOR). Gra została zapowiedziana w 2024 roku i od początku budzi ogromne nadzieje fanów uniwersum. Hudson zapowiada, że tytuł ukaże się na PC oraz konsole nowej generacji, ale data premiery nie została jeszcze podana.

Ludzka kreatywność ponad wszystko

Weteran branży przypomniał, że to właśnie ludzkie doświadczenie i emocje stoją za najlepszymi historiami w grach RPG. „AI może generować tekst, ale nie zrozumie bólu straty, radości zwycięstwa ani złożoności moralnych wyborów. To my, ludzie, nadajemy grom głębię” – dodał.

Projekt jest finansowany przez niezależnego wydawcę, co daje zespołowi pełną swobodę twórczą. Hudson zapewnił, że gra będzie oferować rozbudowany system dialogów, nieliniową fabułę i znane z klasyków BioWare’u moralne dylematy.

Foto: gry-online.pl