Najnowsza produkcja Nintendo z kultowym dinozaurem w roli głównej, Yoshi and the Mysterious Book, to tytuł, który na pierwszy rzut oka wydaje się być lekką, przyjemną platformówką. I rzeczywiście – dla graczy szukających relaksu po wymagających tytułach, ta gra może okazać się strzałem w dziesiątkę. Jednak pod uroczą, papierową fasadą kryje się prawdziwe wyzwanie dla tych, którzy pragną ujrzeć w grze wszystko.
Powrót do korzeni z papierowym akcentem
Nintendo od lat słynie z tworzenia gier, które doskonale balansują pomiędzy dostępnością dla młodszych odbiorców a głębią dla doświadczonych graczy. Yoshi and the Mysterious Book kontynuuje tę tradycję, przenosząc akcję do świata zbudowanego z kartek i wycinanek. Styl graficzny, przypominający rozkładaną książkę pop-up, jest niezwykle uroczy i szczegółowy, co stanowi wizualną ucztę. W przeciwieństwie do wielu współczesnych platformówek, które stawiają na szybkie refleksy i precyzyjne skoki, ta gra kładzie nacisk na eksplorację i zbieranie przedmiotów. Gracz steruje Yoshim, który może połykać przeciwników i zamieniać je w jajka, a także korzystać z umiejętności takich jak unoszenie się w powietrzu. To właśnie ta mechanika, choć znana z poprzednich części, została tutaj rozbudowana o nowe możliwości interakcji z papierowym otoczeniem.
Eksploracja zamiast wyścigu
Głównym celem na każdej planszy jest dotarcie do mety, ale prawdziwą esencją rozgrywki jest odnajdywanie ukrytych przedmiotów. Poziomy są zaprojektowane w sposób, który zachęca do dokładnego przeszukiwania każdego zakątka. Znajdziemy w nich liczne sekretne przejścia, ukryte w krzakach czy za ruchomymi elementami. Dla graczy nastawionych na relaks, przejście gry w standardowym tempie to około 6-8 godzin czystej przyjemności. Jednak to właśnie próba osiągnięcia 100% ukończenia zmienia tę grę w zupełnie inną bestię. Aby odblokować wszystkie sekrety, trzeba wielokrotnie przechodzić te same poziomy, szukając każdego ukrytego monety, kwiatka i jajka. To zadanie wymaga nie tylko cierpliwości, ale i doskonałej pamięci oraz umiejętności planowania. Wiele z tych przedmiotów jest ukrytych w tak sprytny sposób, że bez dokładnej analizy ekranu można je łatwo przeoczyć.
Perfekcjonizm ma swoją cenę
Dla wielu graczy, dążenie do 100% ukończenia w Yoshi and the Mysterious Book może okazać się frustrujące. Poziom trudności w tej fazie gry znacząco wzrasta. Nie chodzi już tylko o zręczność, ale o umiejętność dostrzegania szczegółów i rozwiązywania zagadek logicznych. Przykładowo, niektóre sekrety wymagają użycia określonej liczby jajek w konkretnym momencie, co zmusza do zapamiętywania wzorców zachowań przeciwników. To przypomina nieco podejście znane z serii Donkey Kong Country: Tropical Freeze, gdzie również znalezienie wszystkich liter K-O-N-G wymagało nieludzkiej precyzji. W przypadku Yoshiego, satysfakcja z odkrycia ostatniego sekretu jest ogromna, ale droga do niego bywa wyboista. Jak zauważają recenzenci, gra idealnie sprawdza się jako „oczyszczacz podniebienia” po tytułach takich jak Elden Ring czy Dark Souls, jednak dla tych, którzy chcą zobaczyć wszystko, może stać się źródłem nowego, nieoczekiwanego stresu.
Dla kogo jest ta gra?
Yoshi and the Mysterious Book to tytuł, który z pewnością przypadnie do gustu fanom lekkich platformówek, rodzinom z dziećmi oraz kolekcjonerom, którzy lubią mieć wszystko w 100%. Nintendo po raz kolejny udowodniło, że potrafi stworzyć produkt, który jest zarówno dostępny, jak i głęboki. Jeśli jesteś graczem, który ceni sobie przede wszystkim relaks i urokliwą atmosferę, to jest to idealny wybór. Jeśli jednak należysz do grona perfekcjonistów, przygotuj się na długie godziny spędzone na poszukiwaniu ostatniego ukrytego przedmiotu. Warto dodać, że gra oferuje również tryb dla dwóch graczy, co może znacząco ułatwić eksplorację i zwiększyć radość z odkrywania tajemnic. Mimo pewnych wyzwań związanych z kompletacją, tytuł ten stanowi wartościowy dodatek do biblioteki Nintendo Switch i jest dowodem na to, że nawet w pozornie prostych grach można znaleźć głębię i satysfakcję.
Foto: images.pexels.com

