Społeczność graczy Battlefield 6 ponownie dała upust swojej frustracji, tym razem kierując krytykę pod adresem studia EA DICE. Powodem są animacje postaci, które zdaniem wielu użytkowników są zbyt wolne i ociężałe, przypominając „poruszanie się much w smole”. Jako punkt odniesienia i wzór do naśladowania wskazano grę Crimson Desert, która według graczy prezentuje znacznie bardziej dynamiczne i realistyczne ruchy.
Choć najnowsza aktualizacja 1.3.1.0, która przywróciła kultową mapę Kolej do Golmud, spotkała się z ciepłym przyjęciem, to zapowiedź kolejnego patcha nie uspokoiła nastrojów. Gracze zarzucają twórcom, że zamiast skupić się na fundamentalnych aspektach rozgrywki, takich jak płynność animacji, koncentrują się na mniej istotnych elementach. Wskazują, że w Crimson Desert ruchy postaci są nie tylko szybsze, ale też bardziej responsywne, co przekłada się na lepsze wrażenia z gry.
To absurd, że w 2026 roku gra z takim budżetem jak Battlefield 6 ma animacje gorsze niż w tytule studia Pearl Abyss. Powinni się wstydzić – napisał jeden z użytkowników na forum Reddit.
Problem z animacjami w serii Battlefield nie jest nowy. Już wcześniejsze odsłony, w tym Battlefield 2042, borykały się z podobnymi zarzutami. Gracze podkreślają, że w grach tak dynamicznych jak strzelanki FPP, szybkość i naturalność ruchów są kluczowe dla immersji i satysfakcji z rozgrywki. Dla porównania, Crimson Desert, mimo że jest grą action RPG, został pochwalony za płynność animacji, która zdaniem wielu powinna być standardem w branży.
EA DICE nie wydało jeszcze oficjalnego oświadczenia w tej sprawie. Można jednak spodziewać się, że presja ze strony społeczności może wpłynąć na dalszy rozwój gry. W przeszłości podobne sytuacje zmuszały deweloperów do wprowadzania poprawek, choćby w przypadku kontrowersyjnych zmian w systemie klas czy balansie broni. Czas pokaże, czy tym razem głos graczy zostanie wysłuchany.
Foto: gry-online.pl

