Clint Hocking, znany z pracy nad serią Assassin’s Creed i Far Cry 2, postanowił pójść własną drogą. Po latach spędzonych w strukturach Ubisoftu, gdzie pełnił funkcję reżysera kreatywnego nadchodzącego Assassin’s Creed: Hexe, ogłosił założenie niezależnego studia deweloperskiego. Jego celem jest tworzenie gier, które wykraczają poza utarte schematy i stawiają przed graczami wymagające, nietuzinkowe wyzwania.
Nowy rozdział w karierze weterana branży
Hocking, który w Ubisofcie spędził blisko dwie dekady, jest uznawany za jednego z najbardziej wpływowych projektantów gier w historii francuskiego wydawcy. Jego nazwisko kojarzone jest przede wszystkim z innowacyjnym podejściem do narracji i otwartego świata. W swoim oświadczeniu podkreślił, że czas na zmianę i realizację własnej wizji, która – jak sam mówi – ma „poszerzyć możliwości gier” i zaproponować graczom coś świeżego.
– Chcemy tworzyć doświadczenia, które nie tylko bawią, ale także zmuszają do myślenia i angażują na wielu poziomach. To ambitne, ale wierzę, że nadszedł odpowiedni moment, by podjąć to wyzwanie – powiedział Hocking w komunikacie prasowym.
Co wiemy o nowym studiu?
Na razie szczegóły są skąpe. Studio nie ma jeszcze oficjalnej nazwy, a Hocking nie ujawnia, nad jakim konkretnie projektem pracuje. Wiadomo natomiast, że zespół będzie rekrutował doświadczonych twórców, którzy podzielają jego filozofię. Branża od lat zmaga się z presją wydawców na szybkie premiery i bezpieczne formuły, dlatego decyzja o przejściu na niezależność może być postrzegana jako próba odzyskania kontroli nad procesem twórczym.
Warto przypomnieć, że Hocking był również odpowiedzialny za koncepcyjne prace nad Assassin’s Creed: Hexe, które – według nieoficjalnych doniesień – miało być mroczniejszą i bardziej eksperymentalną odsłoną serii. Jego odejście rodzi pytania o przyszłość tego projektu, choć Ubisoft zapewnia, że produkcja jest kontynuowana.
Trend odchodzenia od wielkich wydawców
Przypadek Hockinga wpisuje się w szerszy trend w branży gier. Coraz więcej uznanych twórców decyduje się na opuszczenie korporacyjnych struktur i zakładanie własnych, mniejszych studiów. Przykłady takie jak Ken Levine (Ghost Story Games) czy Josef Fares (Hazelight) pokazują, że niezależność często sprzyja powstawaniu najbardziej oryginalnych tytułów. Według danych z 2025 roku, aż 40% nowo zakładanych studiów indie powstaje właśnie przez byłych pracowników dużych firm, co świadczy o rosnącej potrzebie autonomii twórczej.
Na razie społeczność graczy z niecierpliwością czeka na pierwsze oficjalne informacje o projektach nowego studa Clinta Hockinga. Czy uda mu się powtórzyć sukces Far Cry 2 czy Watch Dogs: Legion? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – jego nazwisko wciąż budzi respekt i zainteresowanie.
Foto: gry-online.pl

