Twórca Stardew Valley w ogniu obowiązków

Eric Barone, znany jako ConcernedApe, przyznał, że jego życie zawodowe przypomina obecnie nieustającą walkę z czasem. Programista i projektant gier pracuje siedem dni w tygodniu, starając się jednocześnie rozwijać kultowe Stardew Valley oraz tworzyć nowy tytuł – Haunted Chocolatier. W wywiadzie udzielonym serwisowi GRYOnline.pl Barone zdradził, że presja związana z oczekiwaniami fanów i partnerów biznesowych jest ogromna.

Presja sukcesu i oczekiwania fanów

Barone, który przez lata był samodzielnym deweloperem, przyznaje, że gdy tworzył pierwszą wersję Stardew Valley, mógł skupić się wyłącznie na swoim pomyśle. Dziś, po sprzedaży ponad 20 milionów kopii gry, każda decyzja jest analizowana przez miliony graczy. „Było łatwiej, kiedy byłem nikim” – mówi twórca, odnosząc się do czasów, gdy nie musiał zarządzać kontaktami z mediami, wydawcami i społecznością. Dodaje, że obecnie poświęca wiele godzin na odpowiedzi na maile, negocjacje i utrzymywanie relacji z „ludźmi biznesu”.

Haunted Chocolatier – nowa nadzieja czy jeszcze większe wyzwanie?

Nowa gra Barone’a, Haunted Chocolatier, ma łączyć elementy symulacji życia z eksploracją i produkcją słodyczy w nawiedzonym zamku. Choć projekt jest w fazie rozwoju, twórca nie ukrywa, że równoczesne prowadzenie dwóch dużych produkcji jest wyczerpujące. Eksperci z branży gier niezależnych zwracają uwagę, że takie zjawisko nie jest odosobnione – wielu twórców po odniesieniu sukcesu mierzy się z syndromem „drugiego albumu” i presją powtórzenia sukcesu. Przykładem może być Toby Fox, autor Undertale, który przez lata pracował nad Deltarune, zmagając się z podobnymi oczekiwaniami.

Przyszłość Stardew Valley

Mimo intensywnego harmonogramu Barone zapewnia, że Stardew Valley wciąż otrzymuje aktualizacje. Ostatnia duża łatka, wersja 1.6, wprowadziła nowe festiwale, przedmioty i ulepszenia rozgrywki. Twórca zapowiada, że nie zamierza porzucać swojego największego dzieła, ale przyznaje, że tempo prac może zwolnić, gdy Haunted Chocolatier wejdzie w kluczową fazę produkcji.

Dla fanów obu gier najważniejsze jest to, że Barone nie rezygnuje z jakości. „Wolę opóźnić premierę, niż wydać coś, co nie spełni oczekiwań” – podkreśla w rozmowie. Czy uda mu się pogodzić oba projekty bez uszczerbku dla zdrowia? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – społeczność graczy z niecierpliwością czeka na kolejne wieści z warsztatu ConcernedApe.

Foto: gry-online.pl