Aktor podkładający głos Leonowi Kennedy’emu w najnowszych odsłonach kultowej serii survival horrorów od Capcomu przyznaje, że przez lata czuł rozczarowanie względem filmowych adaptacji gier. Mimo to, tegoroczna premiera nowej produkcji budzi w nim ostrożny optymizm.

Historia nieudanych ekranizacji

Resident Evil od lat mierzy się z problemem udanego przeniesienia swojej mrocznej, pełnej napięcia atmosfery na ekrany kin. Pierwsza seria filmów z Millą Jovovich, choć komercyjnie udana, często odbiegała od kanonu gier, co spotykało się z krytyką fanów. Nowa trylogia, rozpoczęta w 2021 roku filmem „Resident Evil: Witajcie w Raccoon City”, próbowała być wierniejszą adaptacją, ale także nie uniknęła mieszanych recenzji.

Aktor, który od lat wciela się w postać Leona Kennedy’ego, w wywiadzie dla serwisu GRYOnline.pl wyraził swoje mieszane uczucia. „W przeszłości mnie rozczarowali” – przyznał, odnosząc się do poprzednich adaptacji. Zaznaczył jednak, że reżyser nadchodzącego filmu, którego premiera planowana jest jeszcze w tym roku, daje nadzieję na zmianę.

Nowa produkcja i nadzieje na lepsze czasy

Według doniesień, najnowszy film z serii ma skupić się na postaci Leona i jego kluczowej roli w wydarzeniach z Raccoon City. Reżyser, którego nazwisko nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone, podobno kładzie nacisk na wierność oryginalnej historii i mroczny klimat, który przyciągnął miliony graczy na całym świecie.

Warto przypomnieć, że gry z serii Resident Evil sprzedały się w łącznym nakładzie przekraczającym 140 milionów egzemplarzy, co czyni ją jedną z najlepiej sprzedających się franczyz w historii branży. Sukces ten stawia przed twórcami filmowymi ogromne wyzwanie, by sprostać oczekiwaniom oddanej bazy fanów.

„Mam nadzieję, że tym razem uda się oddać ducha oryginału” – skomentował aktor. Wyraził też uznanie dla pracy reżysera, który – jak twierdzi – jest zagorzałym fanem serii i rozumie jej niuanse.

Premiera nowego filmu z cyklu Resident Evil planowana jest na jesień 2026 roku. Na razie nie ujawniono szczegółów dotyczących obsady ani fabuły.

Foto: gry-online.pl