Fani Cyberpunka 2077 od lat z nostalgią wspominają pierwszy, epicki zwiastun gry, który w 2018 roku zaprezentował światu futurystyczne Night City. Jednym z najbardziej zapadających w pamięć elementów tego trailera był stylowy, srebrny pojazd – coś pomiędzy klasycznym muscle carem a cyberpunkowym dziełem sztuki. Niestety, w finalnej wersji gry to auto nigdy nie pojawiło się jako dostępny środek transportu. Teraz, dzięki pracy utalentowanego moddera, sytuacja ulega zmianie.

Twórca modyfikacji, znany w społeczności jako „NeoDriver”, postanowił odtworzyć ten legendarny pojazd od podstaw. Jak sam przyznaje w opisie swojego projektu, inspiracją była nie tylko tęsknota za niewykorzystanym potencjałem, ale także chęć wypełnienia luki, którą odczuwali gracze od premiery gry w 2020 roku. Mod nie tylko przywraca wygląd auta, ale także dodaje unikalne parametry jazdy, takie jak zwiększona prędkość maksymalna i ulepszone prowadzenie, co czyni go jednym z najszybszych pojazdów w grze.

Warto przypomnieć, że Cyberpunk 2077 od samego początku był przedmiotem gorących dyskusji – zarówno ze względu na ambitną wizję, jak i problemy techniczne przy premierze. Mimo to, społeczność modderska nieustannie pracuje nad rozszerzaniem możliwości tytułu. Według danych z platformy Nexus Mods, tylko w 2025 roku opublikowano ponad 1200 nowych modyfikacji do gry, co świadczy o wciąż żywym zainteresowaniu światem wykreowanym przez CD Projekt RED. „To dowód na to, że dobra gra nigdy nie umiera” – komentuje w jednym z wywiadów znany youtuber i recenzent gier, Jacek „GamerVlog” Kowalski.

Instalacja moda jest stosunkowo prosta i wymaga jedynie podstawowej znajomości narzędzi moddingowych. Autor udostępnił szczegółową instrukcję, a sam plik można pobrać za darmo. Dla wielu graczy to doskonała okazja, by ponownie zanurzyć się w Night City i tym razem przemierzać jego ulice pojazdem, który stał się ikoną jeszcze przed premierą gry. Czy to oznacza, że wkrótce doczekamy się kolejnych „odzyskanych” elementów z wczesnych materiałów promocyjnych? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – pasja fanów nie zna granic.

Foto: gry-online.pl