Japoński gigant technologiczny, Sony, opublikował właśnie dane finansowe, które rzucają nowe światło na sytuację studia Bungie, twórców serii Destiny i nadchodzącego Marathonu. W minionym roku fiskalnym firma odnotowała stratę w wysokości 765 milionów dolarów na aktywach związanych z tym deweloperem. To efekt słabszych niż oczekiwano wyników sprzedażowych rozszerzenia The Final Shape do Destiny 2 oraz opóźnień w produkcji nowej marki – Marathon.
Przyczyny finansowego załamania
Głównym powodem tak drastycznej straty jest konieczność przeszacowania wartości nabytych aktywów. Sony przejęło Bungie w 2022 roku za około 3,6 miliarda dolarów, licząc na długoterminowe zyski z popularnych strzelanek. Tymczasem, jak podaje oficjalny raport, przychody z Destiny 2 nie osiągnęły zakładanych progów, a dodatkowo studio zmaga się z opóźnieniami przy pracach nad Marathonem – grą, która miała być kolejnym filarem finansowym.
„Nasze oczekiwania względem wyników Bungie były zbyt optymistyczne. Rynek gier ewoluuje, a utrzymanie zaangażowania graczy w modelu live service okazało się trudniejsze, niż zakładaliśmy” – można wyczytać w komunikatach prasowych Sony.
Konsekwencje dla graczy i przyszłość studia
Dla społeczności graczy oznacza to przede wszystkim niepewność co do dalszego wsparcia dla Destiny 2 oraz tempa rozwoju Marathonu. Eksperci branżowi wskazują, że podobne sytuacje miały już miejsce wcześniej – na przykład gdy Microsoft zmagał się z wynikami 343 Industries przy serii Halo. W takich przypadkach często dochodzi do restrukturyzacji zespołów, zwolnień lub zmiany priorytetów wydawniczych.
Warto dodać, że Bungie zatrudnia obecnie około 900 pracowników, a straty Sony mogą wpłynąć na decyzje dotyczące zatrudnienia i budżetów na produkcję. Jednocześnie, jak podkreślają analitycy, 765 milionów dolarów to w skali całego koncernu Sony (którego przychody roczne sięgają 80 miliardów dolarów) kwota bolesna, ale nie katastrofalna. Kluczowe będzie to, jak studio zareaguje na te wyzwania w nadchodzących miesiącach.
Foto: gry-online.pl

