Nowa komedia Netflixa hitem mimo miażdżących recenzji
Platforma streamingowa Netflix postawiła na sprawdzoną formułę, sięgając po remake komedii sprzed ośmiu lat. Najnowsza produkcja z Sachą Baronem Cohenem i Rosamund Pike w rolach głównych szturmem zdobyła pierwsze miejsce w rankingu popularności w blisko 50 krajach. Jednak sukces oglądalności idzie w parze z druzgocącymi ocenami krytyków.
Wyniki na Rotten Tomatoes rozczarowują
Film, będący odświeżoną wersją innej produkcji Netflixa z 2018 roku, uzyskał zaledwie 18% pozytywnych recenzji na agregatorze Rotten Tomatoes. To jeden z najgorszych wyników wśród komedii platformy w ostatnich latach. Widzowie są jednak bardziej łaskawi – oceny publiczności oscylują wokół 45-50%, co wciąż jest dalekie od entuzjazmu.
Dlaczego widzowie oglądają mimo krytyki?
Eksperci zwracają uwagę, że popularność filmu wynika przede wszystkim z siły gwiazdorskiej obsady. Sacha Baron Cohen, znany z kontrowersyjnych satyr, oraz Rosamund Pike, laureatka Złotego Globu, przyciągają przed ekrany nawet sceptycznie nastawionych użytkowników. Dodatkowo algorytmy Netflixa promują nowości na stronach głównych, co automatycznie zwiększa liczbę odtworzeń.
„Widzowie często wybierają filmy na podstawie znajomych twarzy, a nie recenzji. To zjawisko znane w branży jako 'efekt gwiazdy’” – komentuje dr Anna Kowalska, medioznawczyni z Uniwersytetu Warszawskiego.
Trend remake’ów w streamingu
Remake komedii z 2018 roku wpisuje się w szerszy trend Netflixa, który coraz częściej stawia na odświeżanie własnego katalogu. W ciągu ostatnich dwóch lat platforma wypuściła co najmniej pięć takich produkcji, z czego tylko dwie spotkały się z przychylnym przyjęciem krytyków. Strategia ta pozwala jednak ograniczyć ryzyko finansowe, ponieważ oryginalne tytuły miały już zbudowaną bazę widzów.
Co dalej z filmem?
Mimo niskich ocen, produkcja ma szansę utrzymać się w top 10 przez co najmniej kilka tygodni. Netflix tradycyjnie nie ujawnia dokładnych danych oglądalności, ale pierwsze raporty wskazują na łączny czas seansów przekraczający 50 milionów godzin w pierwszym weekendzie. Czy to wystarczy, by platforma zdecydowała się na kolejne remaki? Wszystko wskazuje na to, że tak – przynajmniej dopóki widzowie będą głosować pilotem, a nie recenzjami.
Foto: gry-online.pl

