W świecie gier MMO, gdzie zasady często są niezmienne przez lata, doszło do wydarzenia, które wielu graczy uznaje za niewyobrażalne. CCP Games, twórca kultowego EVE Online, ogłosił wprowadzenie do gry strefy z całkowicie zablokowanym PvP (Player versus Player). Decyzja ta stanowi radykalne odejście od jednej z fundamentalnych i „świętych” zasad, na których zbudowano uniwersum New Eden przez ostatnie 23 lata.
Koniec ery totalnej wolności?
Od swojego debiutu w 2003 roku, EVE Online słynęło z bezkompromisowego, otwartego świata, gdzie każdy gracz mógł zaatakować innego praktycznie w dowolnym miejscu i czasie. Ten model, choć legendarny i kształtujący unikatową społeczność, stanowił również ogromną barierę wejścia dla nowych graczy. Nieustanna groźba utraty całego dobytku w wyniku ataku innego gracza odstraszała wielu potencjalnych pilotów.
Nowa era dostępności
Wprowadzenie specjalnej, bezpiecznej strefy ma na celu przede wszystkim otwarcie gry na szersze grono odbiorców. Deweloperzy zdają sobie sprawę, że współczesny rynek gier wymaga bardziej przystępnych ścieżek onboardingowych. Nowi gracze będą mogli teraz spokojnie poznawać złożone mechaniki ekonomiczne, przemysłowe i społeczne gry, bez paraliżującego strachu przed natychmiastową agresją. Jak w wielu branżach, także w grach, informacje o zmianach w tak ikonicznych produktach budzą ogromne emocje wśród społeczności.
To największa zmiana filozofii projektowej w historii EVE Online. Chcemy zachować duszę gry, ale jednocześnie uczynić ją bardziej gościnnym miejscem do rozpoczęcia przygody – tak decyzję komentują nieoficjalnie źródła zbliżone do studia.
Reakcja społeczności jest, jak można się było spodziewać, podzielona. Weterani obawiają się, że złamanie tej zasady może zapoczątkować erę „upraszczania” gry i odejścia od jej surowego, unikatowego charakteru. Z drugiej strony, wielu dostrzega w tym konieczny krok ewolucyjny, który może zapewnić grze kolejne dekady istnienia. Dla graczy szukających lokalnych społeczności, podobne zmiany są często omawiane na forach, tak jak mieszkańcy Konina dyskutują o ważnych wydarzeniach w swoim regionie.
Co dalej z New Eden?
Wprowadzenie strefy bezpiecznej nie oznacza końca prawdziwego EVE Online. Kluczowe regiony null-sec, gdzie toczy się wielka polityka i wojny między korporacjami, pozostaną niezmienione. Zmiana ma charakter dodatku, a nie rewizji całego świata. Jest to wyraźny sygnał od CCP Games, że studio potrafi słuchać zarówno swoich wiernych, starych pilotów, jak i dostosowywać się do potrzeb nowego pokolenia graczy. Czy ta rewolucyjna decyzja okaże się sukcesem, przekonamy się po wdrożeniu zmian, planowanym na nadchodzące miesiące.
Foto: gry-online.pl
