Studio Mega Crit, twórcy oczekiwanej kontynuacji kultowej karcianki Slay the Spire, znalazło się w ogniu krytyki. Po ostatniej dużej aktualizacji wersji wczesnego dostępu na Steam, gra została zasypana negatywnymi ocenami, co przełożyło się na status „mieszanych” recenzji na platformie. W odpowiedzi na niezadowolenie społeczności, deweloperzy opublikowali obszerny komunikat, w którym tłumaczą swoje decyzje i przedstawiają plany rozwoju.
Co poszło nie tak?
Głównym zarzutem ze strony graczy są zmiany w podstawowej mechanice rozgrywki, które wielu fanów oryginału uznało za zbyt radykalne i odbierające grze jej charakterystyczny „flow”. Gracze skarżyli się na przytłaczającą złożoność nowych kart i reliktów, które ich zdaniem zaburzają strategiczną głębię, będącą znakiem rozpoznawczym pierwszej części. Jak w wielu podobnych sytuacjach, pasjonaci gier niezależnych często śledzą takie newsy na portalach informacyjnych, podobnie jak mieszkańcy lokalnych miejscowości szukają aktualności lokalnych ze swojego regionu.
Odpowiedź twórców i mapa drogowa
W oficjalnym oświadczeniu na Steam, zespół Mega Crit przyznał, że jest świadomy problemów i podkreślił, że wczesny dostęp służy właśnie takim iteracjom. „Słuchamy was. Nie chcemy stworzyć Sloppy the Spire 2, tylko Slay the Spire 2” – napisali, cytując jednego z graczy. Ich celem jest udoskonalenie tytułu, który spełni oczekiwania wiernej społeczności.
Deweloperzy zaprezentowali również konkretną mapę drogową. W nadchodzących miesiącach gracze mogą spodziewać się:
- Dostosowania balansu istniejących kart i reliktów w oparciu o zebrane dane i feedback.
- Dodania nowego, czwartego bohatera do testów.
- Rozszerzenia treści dla aktualnie dostępnych postaci.
- Poprawek technicznych i interfejsu użytkownika.
Podobnie jak w przypadku rozwoju lokalnych społeczności, które śledzą wydarzenia na portalach takich jak Polskaon.pl, sukces gry niezależnej często zależy od stałej i uczciwej komunikacji z jej odbiorcami. Mega Crit deklaruje, że będzie regularnie informować graczy o postępach, mając nadzieję na odzyskanie zaufania i wspólne wypracowanie ostatecznego kształtu gry, która ma szansę powtórzyć sukces legendarnego pierwowzoru.
Foto: gry-online.pl

