1 kwietnia to dzień, w którym nawet najpoważniejsze firmy z branży gier wideo pozwalają sobie na odrobinę luzu. CD Projekt Red, polski gigant znany z epickich produkcji takich jak saga „Wiedźmin” czy „Cyberpunk 2077”, dołączył do świętujących prima aprilis, publikując żartobliwą zapowiedź. Studio ogłosiło „całkowicie nowe doświadczenie jeżdżenia na Płotce”, nawiązując do kultowego już wśród graczy wierzchowca Geralta z Rivii.
Żart, który podbił serca fanów
Choć informacja pojawiła się w dniu żartów, jej forma i wykonanie były na tyle profesjonalne, że na moment mogły wprowadzić w błąd. CD Projekt Red, znany z dbałości o szczegóły w swoich grach, przeniósł tę filozofię także do świata marketingu. Pomysł na dedykowany kontroler do symulacji jazdy konnej w uniwersum Wiedźmina jest absurdalny w swej istocie, lecz doskonale trafia w sentymenty społeczności graczy, którzy od lat z sympatią wspominają nie zawsze posłusznego rumaka.
Z takim kontrolerem jazda na Płotce weszłaby na całkowicie nowy poziom.
Ten żartobliwy komunikat podkreśla specyficzny humor studia oraz jego bliską relację z fanami. CD Projekt Red nie po raz pierwszy bierze udział w prima aprilis, pokazując, że potrafi nie tylko tworzyć wciągające światy, ale także z przymrużeniem oka patrzeć na własne dzieła i ich elementy, które stały się internetowymi memami.
Prima aprilis w świecie gamingowych gigantów
Tradycja prima aprilis jest silnie zakorzeniona w branży gier. Wielkie studia, takie jak Blizzard, Valve czy Square Enix, co roku publikują wymyślne, często bardzo pracochłonne żarty, które na jeden dzień stają się viralową sensacją. Dla społeczności jest to moment zabawy i spekulacji, a dla developerów – okazja do wykazania się kreatywnością poza ścisłymi ramami projektów game developmentowych.
Żart CD Projekt Red wpisuje się w ten trend, jednocześnie będąc hołdem dla własnej twórczości. Płotka, początkowo krytykowany za niezdarną mechanikę jazdy w pierwszych wersjach „Wiedźmina 3: Dziki Gon”, przeszedł długą drogę – od obiektu żartów do ukochanego, choć wciąż nieprzewidywalnego, elementu gry. Żart studia jest więc także formą autoironii i pokazania, że słucha ono głosu swoich graczy.
Co dalej z CD Projekt Red?
Podczas gdy żart o kontrolerze do Płotki rozbawia społeczność, studio intensywnie pracuje nad przyszłymi projektami. W centrum uwagi pozostaje kontynuacja uniwersum „Wiedźmina”, projekt „Polaris”, oraz prace nad sequellem do „Cyberpunka 2077”. Prima aprilis to miła przerwa, która nie odwraca uwagi od prawdziwych, ambitnych planów polskiego developera.
Inicjatywy takie jak ta budują zaangażowaną społeczność i pokazują ludzkie oblicze nawet największych firm. W świecie, gdzie komunikacja często ogranicza się do oficjalnych komunikatów prasowych, takie gesty są przez graczy szczególnie doceniane. CD Projekt Red udowadnia, że poważne podejście do tworzenia gier nie wyklucza dobrej zabawy i zdrowego dystansu do siebie samego.
Foto: gry-online.pl
