Świat gier wideo ponownie huczy od plotek, które mogą przyprawić o szybsze bicie serca każdego fana Nintendo. Według doniesień portalu GRYOnline.pl, gigant z Kioto może szykować na rok 2026 prawdziwą bombę – remake kultowej „The Legend of Zelda: Ocarina of Time”. Jeśli informacje się potwierdzą, będzie to pierwsze tak poważne odświeżenie tej absolutnej legendy, która zadebiutowała na Nintendo 64 w 1998 roku.
Co wiemy o planach Nintendo na 2026?
Plotka, opublikowana 3 kwietnia 2026 roku, sugeruje, że kalendarz wydawniczy Nintendo na ten rok może być wyjątkowo mocny. Oprócz długo wyczekiwanego remake’u przygód Linka w Krainie Hyrule, mają się w nim znaleźć także zupełnie nowa odsłona serii Star Fox oraz – co ciekawe – gra „The Duskbloods” od studia FromSoftware, twórców serii Dark Souls i Elden Ring. To ostatnie oznaczałoby niezwykle ciekawą kolaborację między japońskimi gigantami.
Dlaczego remake Ocarina of Time to tak wielka sprawa?
„Ocarina of Time” to nie jest zwykła gra. To tytuł, który na trwałe zapisał się w historii rozrywki interaktywnej, wielokrotnie uznawany za najlepszą grę wszech czasów. Zrewolucjonizowała ona podejście do trójwymiarowych gier akcji, wprowadzając system celowania „Z-Targeting” i tworząc niezwykle immersyjny, otwarty świat. Jej wpływ wciąż jest widoczny w dzisiejszych produkcjach.
Remake po 28 latach od premiery oryginału to wydarzenie o ogromnej skali. Gracze oczekiwaliby nie tylko odświeżonej, współczesnej grafiki, ale także wierności duchowi oryginału – jego melancholijnej atmosferze, genialnej ścieżce dźwiękowej i skomplikowanej, przeplatanej czasem fabule. Presja na twórców takiego projektu byłaby ogromna.
Wyścig z czasem: Ocarina przed The Duskbloods?
Intrygującym szczegółem doniesień jest sugestia, że premiera remake’u Zeldy mogłaby nastąpić przed wydaniem „The Duskbloods” od FromSoftware. Gdyby tak się stało, Nintendo zdobyłoby strategiczną przewagę, wypuszczając swój flagowy remake w okresie mniejszej konkurencji ze strony innej mocno wyczekiwanej produkcji. To świadczyłoby o przemyślanej taktyce i wierze w siłę przyciągania odnowionej legendy.
Kalendarz Nintendo na 2026, jeśli plotki są prawdziwe, wygląda spektakularnie: powrót absolutnej klasyki, nowa odsłona kultowego shootera i kolaboracja z mistrzami trudnych gier RPG.
Niezależnie od ostatecznej weryfikacji tych pogłosek, sama ich obecność podgrzewa atmosferę wokół przyszłych planów Nintendo. Pokazuje, jak wielką nostalgią i nadziejami wciąż otoczona jest przygoda młodego Linka z 1998 roku oraz jak żywe jest pragnienie graczy, by ujrzeć ją w nowej, olśniewającej szacie. Czekamy na oficjalne potwierdzenie lub zaprzeczenie ze strony firmy.
Foto: gry-online.pl
