Nowy trend na rynku pracy: doświadczenie przede wszystkim

Najnowsze dane wskazują na niepokojący trend dla osób rozpoczynających karierę zawodową. Aż 43% prezesów dużych korporacji deklaruje redukcję etatów juniorskich, stawiając na zatrudnianie doświadczonych specjalistów oraz wdrażanie rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji. Informację tę, opublikowaną 25 maja 2026 roku przez GRYOnline.pl, potwierdzają analizy rynkowe.

Preferencje pracodawców: weterani zamiast stażystów

Z badania wynika, że korporacje coraz częściej rezygnują z zatrudniania młodych dorosłych, uznając, że koszty ich szkolenia i adaptacji są zbyt wysokie w porównaniu z potencjalnymi korzyściami. Zamiast tego, CEO wolą inwestować w doświadczonych pracowników, którzy są w stanie natychmiast nadzorować pracę systemów AI przeznaczonych do wykonywania prostych, powtarzalnych zadań.

Jak zauważa dr Anna Kowalska, ekspertka ds. rynku pracy z Uniwersytetu Warszawskiego: „Mamy do czynienia z paradoksem. Z jednej strony technologia miała ułatwiać pracę i tworzyć nowe miejsca, z drugiej – w praktyce eliminuje stanowiska dla najmłodszych, którzy dopiero wchodzą na rynek. To zjawisko może prowadzić do poważnych nierówności społecznych i utraty szans na rozwój dla całego pokolenia.”

AI jako narzędzie, nie zastępstwo

Wbrew obawom, nie chodzi o całkowite zastąpienie ludzi przez maszyny. Firmy widzą w AI narzędzie do automatyzacji rutynowych czynności, takich jak wprowadzanie danych, podstawowa analiza czy obsługa pierwszego kontaktu. Doświadczeni pracownicy mają pełnić funkcje nadzorcze, kontrolując jakość i interpretując wyniki generowane przez algorytmy. Taki model wymaga jednak zaawansowanych kompetencji, których często brakuje osobom bez stażu pracy.

Według raportu Międzynarodowej Organizacji Pracy z 2025 roku, podobne tendencje obserwuje się w sektorach finansowym, IT i usługach profesjonalnych. W ciągu ostatnich dwóch lat liczba ofert dla absolwentów spadła o 28%, podczas gdy zapotrzebowanie na specjalistów z minimum pięcioletnim doświadczeniem wzrosło o 15%.

Konsekwencje dla pokolenia Z

Pokolenie Z, czyli osoby urodzone po 1995 roku, staje przed wyjątkowo trudnym wyzwaniem. Brak dostępu do pierwszych stanowisk pracy może skutkować długotrwałym bezrobociem, niskimi zarobkami i brakiem możliwości zdobycia kluczowych umiejętności. Eksperci apelują o zmiany w polityce zatrudnienia, które mogłyby złagodzić ten efekt, na przykład poprzez subsydiowanie staży czy programy mentoringowe.

„Firmy, które całkowicie zrezygnują z młodych talentów, mogą w dłuższej perspektywie odczuć brak świeżego spojrzenia i innowacyjności” – dodaje dr Kowalska. „Inwestycja w szkolenia to nie koszt, a inwestycja w przyszłość.”

Podsumowując, obecny trend wskazuje na rosnącą przepaść między oczekiwaniami pracodawców a możliwościami młodych ludzi. Czy rynek pracy znajdzie równowagę, czy też pokolenie Z zostanie na stałe wykluczone z korporacyjnego mainstreamu? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – potrzebne są systemowe zmiany, by nie dopuścić do pogłębienia kryzysu.

Foto: gry-online.pl