Od kilku miesięcy w mediach i wśród fanów serii o Jamesie Bondzie trwają gorące spekulacje na temat tego, kto wcieli się w postać agenta 007 po odejściu Daniela Craiga. Choć wiele głosów wskazuje na Henry’ego Cavilla, znanego z roli Supermana czy Geralta z Rivii, najnowsze doniesienia ze źródeł branżowych sugerują, że producenci szykują zupełnie inne rozwiązanie.

Dlaczego Cavill wypada z gry?

Pomimo że Cavill wielokrotnie udowodnił swoje aktorskie umiejętności i fizyczność idealnie pasującą do roli agenta Jej Królewskiej Mości, jego wiek oraz dotychczasowe zobowiązania kontraktowe mogą stanowić przeszkodę. Według anonimowych informatorów, na które powołuje się serwis GRYOnline.pl, „ten statek już odpłynął” – producenci poszukują aktora młodszego, który będzie w stanie zagrać Bonda przez co najmniej dekadę. W branży filmowej od dawna mówi się, że nowy Bond powinien mieć około 30 lat, aby móc rozwinąć postać w kilku kolejnych produkcjach.

Pierwszy oficjalny kandydat

Jak podaje wspomniane źródło, pierwszym oficjalnie rozpatrywanym kandydatem jest Aaron Taylor-Johnson. Brytyjski aktor, znany z filmów takich jak „Kick-Ass”, „Avengers: Czas Ultrona” czy „Tenet”, ma już na koncie współpracę z wytwórnią EON Productions. Co więcej, Taylor-Johnson ma odpowiedni wiek (obecnie 35 lat) oraz doświadczenie w rolach wymagających sprawności fizycznej i charyzmy. Producenci podobno widzą w nim idealne połączenie klasycznego uroku Bonda oraz nowoczesnego, bardziej surowego stylu.

Kontekst i statystyki

Warto przypomnieć, że poprzednie zmiany odtwórców głównej roli w serii o Jamesie Bondzie zawsze budziły ogromne emocje. Gdy w 2005 roku ogłoszono, że Craiga zastąpi Pierce’a Brosnana, wielu fanów było sceptycznych. Ostatecznie Craig zyskał uznanie krytyków i widzów, a jego interpretacja Bonda stała się jedną z najbardziej kultowych. Według danych Box Office Mojo, filmy z Craigiem zarobiły łącznie ponad 3,2 miliarda dolarów na całym świecie, co pokazuje, jak ważny jest wybór odpowiedniego aktora dla tej franczyzy.

Co dalej z serią?

Oficjalne ogłoszenie nowego Bonda spodziewane jest w ciągu najbliższych miesięcy. Producenci Barbara Broccoli i Michael G. Wilson wielokrotnie podkreślali, że chcą odświeżyć serię, zachowując jednocześnie jej ducha. Nie wiadomo jeszcze, czy nowy film będzie bezpośrednią kontynuacją, czy też całkowitym rebootem. Jedno jest pewne – fani będą musieli uzbroić się w cierpliwość, a tymczasem mogą śledzić doniesienia o kolejnych kandydatach.

– Poszukujemy aktora, który nie tylko zagra Bonda, ale go zdefiniuje na nowo – powiedział w jednym z wywiadów Michael G. Wilson. – To musi być ktoś, kto wniesie do roli świeżość, ale też uszanuje tradycję.

Foto: gry-online.pl