Welcome to PS Site Forum - ... o PLAYSTATION wiemy wszystko!

Zarejestruj się, aby uzyskać dostęp do wszystkich funkcji. Po zarejestrowaniu i zalogowaniu się, będziesz w stanie dostosować swój profil, otrzymywać punkty reputacji jako nagrodę za złożenie zawartości, a także komunikować się z innymi użytkownikami za pośrednictwem prywatnej skrzynki, plus wiele więcej! Ten komunikat zostanie usunięty po zalogowaniu się.

michalmca2

[Recenzja] Call of Juarez Gunslinger

Cześć :) Chciałbym podzielić się z Wami moją pierwszą recenzją gry. Wcześniej pisałem recenzje rapowych albumów muzycznych ( moje teksty trafiły nawet na glamrap.pl ), lecz z czasem poczułem, że muzyka to za wąski kierunek. Jest tam za mało rzeczy które mogę ocenić. Wpadłem więc na pomysł, by zająć się recenzjami gier :)  Wybór padł na Call of Juarez Gunslinger. Przepraszam za to, że oceniam tytuł który premierę miał kilka lat temu, lecz po prostu... Nowszej gry na dysku nie posiadam :) Proszę o komentarze. Zapraszam do lektury :)

Czerwcowy PS+ zaowocował kilkoma ciekawymi, darmowymi tytułami. Wśród nich pojawił się Call of Juarez Gunslinger - produkcja prosto z polskiego studia. Czy warto poświęcić kilka giga na dysku dla tej pozycji?
Grę oczywiście stworzyło polskie studio Techland, a wydawcą był Ubistoft. Grałem na konsoli Playstation 3.
Obrazek_1.jpg

Opowieści cowboya

Gunslinger to opowieść o życiu Silas Greavesa, o jego poszukiwaniu zemsty i sprawiedliwości. To właśnie fabuła - a w zasadzie sposób jej opowiadania, czyni ten tytuł innym od wszystkich. Gra odbywa się na zasadzie retrospekcji. Silas wpada do baru i opowiada zebranym co mu się przytrafiło. W trakcie opowieści, Silasem z przeszłości jesteśmy my. Jest to na tyle ciekawy zabieg, że Greaves często ubarwia swoje opowieści i wyolbrzymia akcje. Nadaje to nieco humorystyczny charakter całej historii. Cowboy często żartuje sobie z zebranych tubylców i zaczyna opowiadać niestworzone rzeczy, po to by za chwile sprostować historie. Wówczas na ekranie najpierw przechodzimy misję którą bohater zmyślił, a po chwili cofa się czas i kończymy ją poprawnie. Wielki plus za poprowadzenie historii! Jeżeli jednak chodzi o samą treść fabuły, to nie jest zbyt dobrze. Przez całą grę nie miałem najmniejszej ochoty czytać dialogów. Jest po prostu nudno. Pochwalić mogę jedynie zaskakujące zakończenie.
Obrazek_2.jpg


Nie samą fabułą gracz żyje. Przejdźmy więc do gameplayu.

Jeżeli oczekujecie tutaj kolejnego battlefielda albo call of duty, to lepiej nie zabierajcie się do tej produkcji. Gunslinger z pewnością nie jest grą realistyczną. Jest to tytuł bardziej arcadowy. Mamy tu mnożnik punktów za serie zabitych przeciwników, spowolnienie czasu, umiejętność pozwalającą automatycznie celować w głowy itp itd. Jest to strzelanka zręcznościowa. Nie zdobędziemy wysokiego wyniku skradając się i zabijając wrogów po cichu. Wówczas będziemy zdobywać punkty "na czysto". Seria zabójstw możne zwiększyć ilość naszych punktów, nawet do kilkudziesięciu razy.
Obrazek_3.jpg

Drzewko umiejętności

Gunslinger bardzo pozytywnie mnie zaskoczył drzewkiem umiejętności. Mamy dostępne 3 rodzaje skillów.
Desperado - Silas wyposażony w dwa rewolwery
Łowca - Silas działający na dużych dystansach - Karabiny
Traper - Silas walczący z bliska - Strzelby/obrzyny
Każda umiejętność ma duży wpływ na naszą grę. Nie doświadczymy tu skillów w stylu "+10% Hp".  Wszystkie umiejętności w pewien sposób zmieniają naszą rozgrywkę. Jest to coś, co bardzo cenię.
Obrazek_4.jpg


Poziom trudności

Z początku gry mamy do wyboru dwa poziomy trudności. Łatwy oraz trudny. Po przejściu gry, odblokowuje nam się "Prawdziwy zachód". Już na "trudnym" wystarczy kilka naboi, by przeciwnik posłał nas do piachu. Podczas agresywnej gry musimy wykazać się zręcznością, by uniknąć śmierci.
Bardzo miłym zaskoczeniem okazał się dla mnie wcześniej wspomniany zablokowany poziom trudności. Nie doświadczymy tu jedynie podniesienia wartości zdrowia przeciwników oraz zmniejszenia naszej odporności na strzały, co ma miejsce w większości z gier. "Prawdziwy zachód" Zabiera nam cały HUD! Znika wskaźnik liczby naboi, a nawet celownik! Jest to zabieg na tyle ciekawy, ponieważ strzały "z biodra", bądź dwóch rewolwerów oddawać będziemy "na oko". Uwierzcie mi - po wyczuciu tego systemu strzelania, zabójstwa sprawiają nam dużo więcej satysfakcji. Dużo łatwiej jest się wówczas wczuć w klimat gry.
Obrazek_5.png

Oprawa audiowizualna

Pierwsze na co zwróciłem uwagę to muzyka. Westernowe brzmienia po prostu idealnie wciągają nas w klimat gry, a głos Silasa... Lepiej nie dało się tego zrobić. Brudny wokal genialnie wpasowuje się w rolę naszego bohatera. Oprawa wizualna nie stoi jednak na najwyższym poziomie. Wyraźnie widać piksele na 32 calowym telewizorze. Cóż... Prawdopodobnie to wina tamtej generacji konsol... Po kilku minutach grania przestałem jednak zwracać na to uwagę i bawiłem się świetnie. Grafika cieszyła oko, zero spadków klatek. Czasami jednak "szukałem" po ekranie przeciwników, ponieważ zmywali mi się z terenem przez kreskówkową szatę graficzną.
Obrazek_6.jpg


Pojedynki rewolwerowców

Każdą misje kończy pojedynek rewolwerowców. Polega on na umiejętnym używaniu dwóch analogów. Jednym koordynujemy prędkość sięgnięcia po broń, a drugim "skupienie".
Pojedynki są... Słabe. Co prawda nie przeszkadzały mi, ponieważ jest ich niewiele. Nie mam jednak ochoty skillować się w tej rozgrywce, do czego zachęcają twórcy, poprzez tryb gry specjalnie temu poświęcony.
Obrazek_7.jpg


Znajdźki!

Znajdźki w tej grze to coś, na czym powinni się wzorować inni producenci gier! Zwiedzając lokacje, możemy natrafić na "skarby". Po ich podniesieniu, dostajemy sporą ilość doświadczenia + Teksty w których opisane są prawdziwe zdarzenia z dzikiego zachodu. Są to informacje ciekawe i z pewnością nie jedną osobę zachęcą do zebrania wszystkich znajdziek.
Obrazek_8.jpg


Podsumowanie

Call of Juarez Gunslinger to gra bardzo dobra. Grało mi się w nią przyjemnie. Mało kiedy mam ochotę przejść grę drugi raz, tym razem tryb NG+ mnie do tego zachęcił. Wadą gry może być długość. Produkcje tą możemy przejść w nie więcej niż 6 godzin... Jest to czas krótki. Nie powinno Was to jednak zniechęcić do tego tytułu ponieważ jest on na prawdę wart uwagi. Moja ocena to 8/10
Obrazek_9.jpg


Plusy
-Sposób poprowadzenia opowieści
-Zaskakujące zakończenie fabuły
-Pomysłowe umiejętności
-Ciekawie zrobione znajdźki
-Przyjemny arcadowy gameplay, odskakujący od dzisiejszych FPS'ów
-NG+ i poziom trudności "Prawdziwy zachód"
-Oprawa muzyczna


Minusy
-Długość gry
-Nieudane pojedynki rewolwerowców     
-Nieciekawa fabuła


Screeny pochodzą z gram.pl I cdaction.pl I gry-online.pl
Recenzję napisał Michał Osipiuk.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ciezko komentowac, oceniac recke - bo to twor wysoce subiektywny.

Co smieszne mimo podobnej oceny gry roznimy sie gdzie niegdzie ocena jej skladowych (moja opinie o grze znajdziesz w watku tejze poswieconym).

 

Nie wiem czy to sposob prezentacji i formatowania czy cos innego ale mialem wrazenie ze mamy tu obrazki i odrobine tekstu - ja prywatnie preferuje odwrotne proporcje.

Warto w mojej opinii tez piszac recenzje uzasadnic swoje stanowisko, co podkresla jej subiektywny charakter.

 

 

Każdą misje kończy pojedynek rewolwerowców. Polega on na umiejętnym używaniu dwóch analogów. Jednym koordynujemy prędkość sięgnięcia po broń, a drugim "skupienie".
Pojedynki są... Słabe. Co prawda nie przeszkadzały mi, ponieważ jest ich niewiele. Nie mam jednak ochoty skillować się w tej rozgrywce, do czego zachęcają twórcy, poprzez tryb gry specjalnie temu poświęcony.

 

Opiesales mechanike, dostepne tryby. Ale o samych pojedynach nie napisales nic wiecej nizli "słabe". Jesli tak uwazasz to dlaczego? Skupiajac sie na odczuciach powinnies je nieco opisac aby uzasadnic to co napisales.

 

 

Odwaznie ze pierwszy post to recka, ale w mojej opinii troche musisz jeszcze popracowac.

Edytowane przez MagEllan

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po przeczytaniu Twojego komentarza zauważam już błąd dotyczący formatowania tekstu. Zgadzam się z Tobą co do tego w stu procentach. Sama recenzja nie jest taka krótka, lecz obrazki bardzo ją "wyszczuplają". Naturalnie jest to mój błąd, i nie dopuszczę do tego w następnej recenzji :)

Jeżeli chodzi o moją ubogą opinię o pojedynkach rewolwerowców to również się z Tobą zgadzam i obiecuję poprawę :)

Dziękuję za komentarz :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.