Jump to content

Leaderboard

  1. xavris

    xavris

    Użytkownicy


    • Points

      29

    • Content Count

      4,534


  2. cwir

    cwir

    Główny admin


    • Points

      23

    • Content Count

      11,331


  3. xsynapse_

    xsynapse_

    Użytkownicy


    • Points

      16

    • Content Count

      968


  4. Sithman

    Sithman

    Użytkownicy


    • Points

      15

    • Content Count

      5,978



Popular Content

Showing content with the highest reputation since 12/17/2019 in all areas

  1. 5 points
    Ja po 3 odcinkach jestem zadowolony. Najbardziej cieszy fakt, że Cavill rozumie tę postać i gra ją bardzo dobrze. Jaskier jest idealny. Historia Yen, ledwie wspomniana w książkach, w serialu nabiera rumieńców. Nawet ta literacka wersja czarodziejki służyła często raczej za poduszkę dla Geralta niż za pełnokrwistą postać i choć pokazywała pazur, to w wersji Netflixa jest pełnoprawną pierwszoplanową bohaterką na równi z Wiedźminem. I to mi pasuje. Ciri okej, na razie ma za zadanie panicznie biegać po lesie, więc ciężko ocenić rolę. Choreografia walk przemyślana i widowiskowa. Dekoracje bardzo klimatyczne, widać, że sporo budżetu poszło na wystrój planów zdjęciowych. Jest brudno i parszywie, tak jak być powinno. W większości dobry casting postaci z dalszych planów. Muzyka świetnie służy za tło i przyjemnie komponuje się z obrazem. Ale jest kilka bardzo poważnych problemów, w tym jeden mocno rzutujący na całość. Sposób w jaki prowadzony jest narracja nie służy opowiadaniu historii. Książki znam bardzo dobrze, ale nawet chwilowe odwrócenie wzroku od ekranu może skutkować lekkim zagubieniem. W trzecim odcinku skoki czasowe między trzema oddalonymi od siebie w chronologii wydarzeniami wzbudzają sporą konfuzję. Jest to do ogarnięcia, zwłaszcza przy znajomości materiału źródłowego, ale nie dziwią mnie głosy krytyki w tym wypadku. Nie jestem zwolennikiem traktowania widza jak idioty i pomagania mniej rozgarniętym odbiorcom napisami na ekranie, ale w tym wypadku, jeśli ktoś decyduje się na zabawę w takie przeskoki, powinien mimo wszystko jakoś zaznaczać kolejne linie czasu. CGI bardzo nierówne. Kikimora była kiepskim wyborem na otwarcie serialu, nie wyglądała najlepiej. Sylvan z drugiego epizodu ujdzie. Strzyga okej. Za to efekty czarów, animowane elementy tła czy przemiana Yen - świetne. Stregobor rysowany póki co na jednego z głównych antagonistów w tym sezonie mnie nie przekonuje. Triss wypadła kiepsko, Calanthe zbyt teatralna. Oglądam dalej. Potencjał jest spory, ale decyzja o takim poprowadzeniu fabuły może odrzucić wiele osób.
  2. 3 points
    Jeszcze od Żydów mu pojedź, a jak.
  3. 3 points
    Kod jest dla wszystkich, więc bez obaw, wszyscy dostaną. Wpisujemy oczywiście kod z odpowiedniego dla nas regionu. Bardzo spoko motyw.
  4. 3 points
    Ło Jezu @malpka większego suchara już nie dało się zapodać??? No serio Strasburger Approved. Mnie też rażą te wszystkie czarnoskóre postacie nie dlatego, że jestem rasistą ale dlatego, że pasują tam jak kwiatek do kożucha ale to już było przecież wiadomo od lipca jak to wszystko wygląda. Co do serialu to jako fan sagi i gier mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że źle nie jest. Wielkich nadziei sobie nie robiłem i zostałem mile zaskoczony. Cavill to urodzony Geralt i jak sobie teraz przypomnę, że niektórzy widzieli w tej roli Madsa Mikkelsena albo innego Mortensena to wydaje mi się, że pozostaje im tylko obecnie popukać się w czoło. Serio uważam, że nikt nie zagrałby go lepiej. Cavill jako fan sagi i gier po prostu czuje tą postać. Wspaniale mruczy, burczy i wlepia te swoje wielkie, żółte ślepia. Jaskier spoko, świetna ballada Toss coin to the Witcher, wpada w ucho. Koleś to niezły jajcarz nawet prywatnie. Gdzieś czytałem, że jakiś dziennikarzyna zapytał się go jak przygotowywał się do roli Jaskra - to odparł "wkurzaniem ludzi od 30 lat..." Yennefer - Anya dała radę. Czuć niesamowitą chemię pomiędzy nią a Cavillem. Merigold - jak dla mnie aktorka odpowiada opisowi książkowemu. Nie wiem co się tak niej wszyscy uczepili. Spaczony osąd bo u redów Triss była wampem. Jak dla mnie pasuje idealnie choć na razie nie dali się jej za bardzo wykazać. Ciri - również nie mam się do czego przyczepić. Oczywiście jest dużo starsza niż w opowiadaniach i sadze ale z drugiej strony czy 6-7 letnie dziecko udźwignęłoby taką rolę?? Pewnie brali pod uwagę też to, że w późniejszych odcinkach Ciri będzie dużo starsza i łatwiej zmienić charakteryzację niż aktorkę. Mimo wszystko wypada nieźle. Myszowór - nawet niezły aktor, przyjemnie się go oglądało tak jak Calanthe - pokazała pazur. Renfri - Ameryki nie odkryję. Zdecydowanie najładniejsza z żeńskiej części aktorek. Świetnie zagrana. Zgorzkniałość i żal do całego świata wręcz biła od tej postaci. Niektórzy twierdzą, że to ona powinna zagrać Triss a ja twierdzę, że to właśnie przez to, że możemy ją oglądać tak krótko, w jednym tylko odcinku nadało tej bohaterce i aktorce jeszcze więcej niesamowitego uroku. Choreografia walk to poziom kosmiczny. I mam w dupie opinie speców od szermierki, sztuk walk itp. od których teraz nagle się zaroiło, że tak to się w średniowieczu nie walczyło, że tak to się ostrza nie trzymało i wogóle machają bronią jak cepem i kręcą się w kółko. Do diabła z tym! To jest Wiedźmin i on ma tańczyć z mieczem a posoka ma tryskać na wszystkie strony. To ma wbijać w fotel i zrywać mózg. Ja po obejrzeniu walki w Blaviken szukałem szczęki po podłodze. Wielki szacun dla Cavilla, że wszystko wykonał sam. Potwory rzeczywiście trochę odstają sztucznością. Szczególnie kikimora z początku i ghule w końcowym odcinku. Zdaję sobie sprawę, że budżet był ograniczony i sądzę, że w kolejnym sezonie będzie lepiej. Za to miejscówki i krajobrazy to już pierwsza liga. Wspomniane Blaviken jakby żywcem wyjęte z gry czy książki. Nie czepiam się także scen batalistycznych. To serial a nie Władca Pierścieni i nie było jego głównym założeniem kręcić nie wiadomo jakich ujęć bitewnych. Jak na to co mieli i tak nie wyszło źle. Muzyka?? - Tu miałem najwięcej wątpliwości. Nie sądziłem, że coś może być lepsze od Percivala i Przybyłowicza. Choć soundtrack nie przebija growego ale jak dla mnie jest co najmniej na równi. Świetne irlandzkie brzmienia. Ballada Jaskra to mistrzostwo, ma coś z przyśpiewek Zamachowskiego, które imo były dobre : ) ) Zaburzona chronologia?? Ci którzy czytali sagę nie mają problemu, reszta cóż?? Rozumiem, że hamburgery mogą mieć ciężko ale trzeba być kompletnym idiotą, żeby nie skapować co kiedy się dzieje. Z resztą bodaj w ostatnim odcinku jest retrospekcja, po której wszystko układa się w całość, więc na prawdę nie rozumiem jak mogły się pojawić oceny 2/10 czy 5/10 tylko dlatego bo linia czasowa jest zaburzona. Nawet @bany®skumał co, gdzie,kiedy c'nie ? Co mi się nie podobało?? Przeciągnięty wątek Yennefer. Na prawdę wystarczyło ją pokazać od odcinka z Dżinnem. Jedynie w jakiejś krótkiej retrospekcji pokazać jej przemianę w Aretuzie. Pozamieniane wątki, pominięte postacie jak na przykład opowiadanie o strzydze, które jest moim ulubionym. Przesadzone epatowanie golizną, wręcz zakrawające o porno. Rozumiem pokazać cycka w scenach łóżkowych ale nie do przesady. Scenę sexu ułomnej Yennefer z Istreddem można było sobie darować tak samo jak jej roznagliżowanie podczas walki z Dżinnem. A granica dobrego smaku została już całkowicie przekroczona przy scenie "pozbawiania jej możliwości przyszłego macierzyństwa. Zupełnie to niepotrzebne. Ode mnie 9/10 na zachętę i liczę na jeszcze lepszy drugi sezon.
  5. 3 points
    Wszystko jasne, można się rozejść.
  6. 3 points
    Genialny serial. Moja żona błyskawicznie na nim zasnęła.
  7. 2 points
  8. 2 points
    Pewnie zostanę ukrzyżowany, ponownie, za to co napisze ale trudno. Kolejne ukrzyżowania już nie robią większego wrażenia :p nie będę się specjalnie rozpisywał, bo i po co. To jest najlepsza część nowej trylogii. To nie ulega wątpliwości. Jest cholernie ładna, niektóre sceny wyrywały z butów (2d, 3d mnie juz męczy), sporo się dzieje, ale, jednocześnie, moim zdaniem dzieje się aż za dużo. No ale niestety... Ten film jest tak fabularnie głupi że to się w głowie nie mieści. Pisałem już wiele razy, nie jestem fanem, ale uniwersum szanuje (chociaż mniej niż pewne inne konkurencyjne, co akurat tutaj nie ma znaczenia (dla równowagi dodam, że st discovery jest tak chujowe, że wysiadłem po drugim odcinku)). Szanuje GW najwyraźniej bardziej niż sami twórcy, bo jest tu mnóstwo głupich zachowań, błędów logicznych, nieścisłości z poprzednimi nawet częściami. Straszna szkoda, bo ogólnie chyba jednak jestem mocno rozczarowany. ostatni gwóźdź do krzyża - trylogia z anakinem była chyba ciekawsza z perspektywy czasu. najciekawsza postać nowego filmu - droid na kole. Dobranoc edit. Dodam tylko, że mimo wszystko bawiłem się dobrze :p bylo kilka scen, które mi się na prawdę podobały
  9. 2 points
    Co prawda zostały jeszcze 2 dni do pełnego porównania, ale już wam daję znać że styczeń również będzie bez tapatalka. Różnica w przychodzie z reklam to +40% i w końcu wystarcza na serwer.
  10. 2 points
    Star Wars - wróciłem niedawno z kina i na świeżo muszę powiedzieć, że nie była taka zła ta ostatnia część, a na pewno nie aż tak jak internet ją hejtuje. W sumie to nie wiem nawet za co za bardzo. Na pewno były dziury fabularne, ale nie aż takie, żeby jakoś mocno psuły cały odbiór filmu. Nie jestem jakimś mega fanatykiem uniwersum Star Wars, po prostu uwielbiam serię i lubię do niej wracać, ale nie interesuje mnie to czy drzewa na Endorze były zbyt wysokie czy X-Wing Luke'a zbyt mało zardzewiały. Dodatkowo brak pierdół typu Leia przebijająca statek w kosmosie niczym Superman. Myślę, że ten moment zasługuje na miano największego debilizmu w historii SW. Także 3 część z nowych części jest wg mnie najlepsza. Sporo się dzieje na ekranie, widz nie w sumie czasu na odpoczynek. Trochę pojechali miejscami na nostalgii, ale cała ta nowa seria to taki "nostalgia fest". Nie przeszkadzało mi to jakoś mocno, chociaż komputerowa Leia już zaczęła być lekko irytująca. Warto przejść się do kina chociażby dla samych efektów, bo te miejscami są naprawdę imponujące, szczególnie star warsowe udźwiękowienie. Poza tematem już, to byłem na seansie 3D i cholera jasna, ale kina są już obecnie tak do tyłu z technologią wyświetlania obrazu, że szok. Miejscami miałem wrażenie, że oglądam film w jakości maksymalnie 480p. Już nie wspominam o ciemnym obrazie przy 3D, bo to norma, ale nawet filmy 2D wyglądają już w kinach jak nieporozumienie. Nie wiem czy tak jest wszędzie, ale u mnie są kina Helios i CinemaCity. W obu jakość jest dramatyczna i domyślam się, że w innych miejscach jest podobnie. Gdyby nie darmowe bilety z roboty, to w życiu bym złotówki nie dał, żeby iść do kina na cokolwiek. Wolę poczekać na Blu-Ray'a, którego oglądam w jakości jak żyleta w domowym zaciszu. Długo moja noga nie postawi w żadnym tego typu przybytku.
  11. 2 points
    Impreza świąteczna w siedzibie Activision połączona za wielokrotnie nagradzany tytuł, który sprzedał się na całym świecie w wysokości ponad 1 miliarda dolarów, przekroczył 500 milionów godzin rozgrywki wieloosobowej od momentu premiery z prawie 300 milionami meczów wieloosobowych. Po premierze w tytule pojawiła się seria nowości w Call of Duty, w tym obsługa crosssplay i cross-progression, a także usunięcie Przepustki Sezonowej i dostarczanie nowej zawartości po wydaniu BEZPŁATNIE dla wszystkich graczy na wszystkich platformach.
  12. 2 points
    To powinien byc standard w DS5... a nie jako doczepiany dodatek.
  13. 2 points
    Epizod IX zobaczę dopiero w niedzielę, to tak słowem wstępu, ale kilka przemyśleń chcę tu zostawić, bo zaczęło się straszne generalizowanie widza i fanów. @Nóżka @MagEllan:Jest też ludzik jak ja, który zmasakrował rodziców i dziadków za dzieciaka kiedy Powrót Jedi był w kinach i chciał go oglądać co weekend. Potem zobaczył resztę starej trylogii i przepadł bez reszty w tym świecie. Ojciec pracował jako instalator i konserwator sieci i central telefonicznych. Pamiętam jak podkradałem mu te różne kolorowe "guziczki" do centralek, żeby z nich robić sobie przyciski sterowania, do usypanego z piasku "statku" w piaskownicy :P Nawet koledzy z podwórka często mieli dosyć bo "ty ciągle chcesz się bawić w tych kosmonautów" Lata później papa George wypuścił prequele i mimo Jar Jara Binksa oraz słabej dwójki, do dziś lubię je oglądać choćby dla wybranych scen. W między czasie uzbierałem sporą kolekcję książek wydawanych przez Amber, które chłonąłem jak gąbka. Mam prawie wszystkie wydane w Polsce. Historie tam opisane, rozwój tego świata i całego uniwersum dał mi masę frajdy. I wtedy wchodzi Disney, cały na biało, ale jakiś taki nie wyprany i bez wybielacza. Z moich książek robią "Legendy" i oświadczają mi, że to wszystko idzie do kosza. Jednocześnie czerpią garściami z tych "legend", a właściwie nieudolnie zrzynają pewne rzeczy, a do tego dają mi bezpłciowe nowe postacie, których los mnie gówno obchodzi. (przykład: była Phasma, nie Phasmy, aha, fajnie... whatever) Żebym jednak nie uciekł, to zapodają mi sentymentalne wstawki, stare postacie, parę cameo itp. Podsumowując - próbują kupić każdego, tego co SW słabo zna, tego co zna i kocha, a także chcą wyhodować sobie nowych fanów. Jak coś jest od wszystkiego, to jest do niczego. Widać w Disneyu, że kompletnie nie wiedzą w jakim kierunku ma zmierzać SW. Rozbieżności w poziomie filmów przez nich robionych są ogromne. No bo jak po takim Rogue One, czy Mandalorian ja mam sobie włączyć epizod VII? Oglądać jednego z głównych antagonistów jak wali mieczem w ściany jak jakiś nastolatek, któremu zabrali Iphone? Do tego reszta była dla mnie nieudolną zrzynką Nowej Nadziei. Oczywiście przykład tylko pierwszy z brzegu i nie chcę być posądzony o generalizowanie, ale taki ogólny mam odbiór TFA. Potem wchodzi Rian Johnson, który próbuje zrobić coś inaczej, odejść od pewnych zrzynek i nawet mi się kurwa podobało. Ale nieee, box office, pomidory, meta cośtam krytycy i chuj... film "z dupy", "do piachu" itd. No to bierzemy kaleczniaka i mistrza rozbłysków Abramsa, żeby w ich mniemaniu "ratował" tę trylogię. Nie oglądałem jeszcze i mimo wszystko bardzo chcę obejrzeć i już nie mogę się doczekać niedzieli. Jednak skoro Abrams miał ratować, to tylko potwierdza tezę, że Disney kompletnie żadnego planu na to uniwersum nie miał i nie ma. Disneyu: Rian zrobił Wam psikusa? I bardzo dobrze, trzeba było określić się wcześniej, albo jesteście cipami, które nie potrafią wybrnąć z pułapek zastawionych przez Johnsona. Dla przykładu obronię przy okazji Johnsona za największy zarzut jaki mają do niego przeciwnicy ep VIII czyli wątek Snoke. W oryginalnej trylogii też nic nie wiedzieliśmy o Palpatine, pojawił się dopiero w ep V, a w ep VI zginął ;) I jakoś dało się to fajnie nakreślić, prawda? Nie mieliście planu, Rian Was zaskoczył i stąd ta panika, szkoda tylko że udzieliła się też widzom. Po cichu liczę, że trylogia Johnsona jednak powstanie. Podsumowując - Disney punktuje u mnie za RO, Mandalorian i Solo. Nota bene tego ostatniego też musieli "ratować" i kleić na szybko... Burdel Panie, więc proszę forumowiczów: nie atakujcie tych, którym się pewne rzeczy nie podobają, bo nie wszystko jest czarne czy białe.
  14. 2 points
    Ja na razie tylko powiem tyle: - wątek Rey i Kylo - 10/10. Było by 11/10 ale odejmuje za jeden uszczerbek który wybaczam - wątek rebeliantów i orderów - 7/10. Dałbym 8 ale odejmuję za Leię i za przegięcie z niektórymi wydarzeniami przewidywalnymi do bólu. Na szczęście ratowała je: - oprawa 12/10 (IMAX) - nostalgia, wstawki muzyczne i odniesienia do pierwszej trylogii - /10 Ogólnie jestem zadowolony, JJ Abrams jakimś cudem zrekompensował ten chaos VIII części i rozwalenie dobrych wątków z Force Awakens. Co prawda też swego rodzaju chaosem, bo tyle co tam się działo to by na 3 filmy starczyło, ale najważniejsze, czyli Rey/Kylo, bardzo ładnie wyprostował i wyjaśnił. A o to przecież chodziło. Jestem usatysfakcjonowany, nawet mi się łezka w paru momentach zakręciła w oku. I ze wzruszenia i z radości. I z faktu że właśnie zakończyła się saga o Luku Skywalkerze, którą pierwszy raz zobaczyłem jako dziecko i od tamtej pory marzyłem o statkach kosmicznych i księżniczkach z preclami we włosach To teraz czas na Mando 7.
  15. 2 points
    Albo lekarz albo aptekarz Cię strasznie w wała robią :p
  16. 2 points
    Wydaje mi się że projektanci Xboxa zerżneli design od Xiaomi air purifier
  17. 2 points
    Co by nie mówić, każdy sprzęt przyda się do gospodarstwa domowego.
  18. 2 points
    Dualshocki to jednak jest to. Mozna rzucac o sciane a i tak bedzie dzialac lewy analog zaczal swirowac i juz bylem przygotowany na przelutowanie z innego dawcy, a wystarczylo sprezonym solidnie dmuchnac i smiga jak nowy. Taki padzik jest niezastapiony na fut champions
  19. 1 point
    Dzięki za pomoc. Platyna wbita w niecałe dwa tygodnie od rozpoczęcia gry:) Gra bardzo łatwa, platyna również. Ale przyjemnie się grało:) No i zakończenie z O’brainem kozak!:)
  20. 1 point
    Tak, razem z zamulającym Fire Emblem trzy chałupy o kant dupy, oby Ci Mikołaj przeczyścił dogłębnie komin ho ho ho
  21. 1 point
    Barcelonce wczoraj za bardzo nie poszło, a wręcz była drużyną słabszą, więc HubaBuba nie ma dziś śmiesznych memków do wrzucenia. Ogólnie mecz do zapomnienia, chociaż nakładka na Varanie w polu karnym powinna być odgwizdana, bo nie ważne czy było to przypadkowe, kopnięcie widzieli wszyscy. Już widzę co by się działo, gdyby akcja była w drugą stronę i ktoś podobnie wjechałby w nogę Suarezowi. Turlałby się chyba do samej linii bocznej, a sędzia zostałby otoczony przez resztę katalończyków, więc dla świętego spokoju odgwizdałby wtedy faul. Z jednej strony cieszy, że Real pokazał że potrafi (nawet bez Hazarda) zagrać z sercem i zaangażowaniem w ważnym meczu, z drugiej w takich meczach najważniejsza jest ostatecznie skuteczność, bo tak jak gdzieś wczoraj w trakcie meczu wyczytałem: "Co z tego, że Real praktycznie cały mecz dominuje, skoro Barca może zrobić jedną akcję z czapy i wszystko wywróci się do góry nogami".
  22. 1 point
    Mpluto - oficjalnie nazywam go renegatem nintendo, jako główny inkwizytor zakonu czerwonych kapeluszy herbu trójmocy skazuje cie na wieczne potępienie! Kara niech będzie wygnanie z czerwonej ziemi obiecanej bez odwrotu a po śmierci nie przyjdzie po ciebie wielka Samus byś z nami mógł wkroczyć do Hyrule gdzie wraz z Bogiem Mariem, jego niecnym bratem luigim oraz bogiem wojny gamdorfem będziemy pic nektar z goomb świętując wygrana wielkiego kirbiego , sam legendarny wielki yoshi ci nie pomoże. Precz zdrajco !!! Na legendarnego wojownika wielkiego nintendo Robinie Williamsie poległy wielki wojowniku z piękna córka zelda przeklnijcie go !!! „Zaraza”...
  23. 1 point
    Jest...tak bym powiedział - średnio. Np z jest koleś z którym walczymy 3 razy i inny jakby poboczny boss z którym również walczymy 3 razy, ale z nim jest sytuacja trochę inna bo w jednej czy 2 walkach ma jakby nowe formy czy coś w tym rodzaju. Bossowie to jedno i to wypadło tak sobie, ale reszta jest bardzo spoko/
  24. 1 point
    Myślę że tak, i to nawet jakby wycięli jeszcze trochę zawartości, żeby później sprzedać drugi raz :p i nie nazywaj prankiem docelowego modelu sprzedaży :p
  25. 1 point
    Wi-fi czy po kablu? Wi-fi na większe odległości może takie spadki powodować.
×