Jump to content

Followers

No followers

Information

Group

Użytkownicy

Content Count

3,663

Birthday

09/18/1986

Last visited


Joined

  1. xavris

    Days Gone

    Liczę że moja edycja specjalna dojdzie bez problemu. No ale w piątek i tak pyrkon, więc odbiorę po weekendzie. Na szczęście cały przyszły tydzień wolny, więc jest ok
  2. xavris

    Game Of Thrones

    Mam w tym roku 33, więc nie wiem do jakiej grupy się zaliczam :p z dlugimi dialogami nie mam żadnego problemu. Problem mam tylko z długimi dialogami o niczym :p liczyłem, że zwieńczenie serialu będzie od samego początku monumentalne wręcz, a tu nawet nikt za bardzo nie spiskuje ani nic :/ na szczęście za tydzień będzie rąbanka na miecze i kiepskie wywerny, więc będzie git
  3. xavris

    Days Gone

    Serio nie ma nikogo, żeby wypieprzyć to trollkonto? Ja w robocie zawsze mam zakładkę z forumkiem otwartą, moment by był porządek :p Olej i daj umrzeć, nie nakrecaj.
  4. xavris

    Mortal Kombat 11

    Eee myślałem że sub zero trzymający w ręce głowę z kręgosłupem czy coś
  5. xavris

    Mortal Kombat 11

    Tak jak w zasadzie wyrosłem na pierwszych trzech mortalach (plus trilogy), tak do tych ostatnich nie mam jakiegoś zapału. Pograłem i w 9 i w X, ten wydaje mi się identyczny jak X, tylko ma inne postacie. A same postacie to już, poza tymi klasycznymi, jakiś kosmos Pewnie i tak go kiedyś dorwę i trochę poszarpię, ale raczej na jakiejś promocji. Ale jeżeli ktoś nie grał nigdy w żadnego to jak najbardziej warto spróbować, bo dla mnie to jest najlepsza seria bijatyk jaka powstała.
  6. xavris

    Overwatch

    Odpaliłem ten event, zagrałem kilka rundek. Generalnie robi gorsze wrażenie niż poprzednie z serii. Jest krótszy, przeciwnicy identyczni jak ostatnio, brak okolocznościowych skinów dla postac biorących udział w opowiadanej historii. Można zagrać, ale niestety nie przywróciło mi to chęci do powrotu na dłużej.
  7. xavris

    Days Gone

    Nie przesadzałbym, ale też tych dwóch gier nie ma co porównywać, bo nawet jeżeli będzie miała bardzo dobrą historię, to i tak inaczej przeżywa się historię liniową a inaczej w grze otwartej. Co do byłej gwiazdy premier league to raz, że całkiem nieźle pisze po polsku, chociaż nie umie budować zdań i nie zna interpunkcji, ale nawet Polacy mają z tym problem. A dwa, to po pierwszym poście myślałem, że to jakiś nieśmiały nowy użytkownik, ale teraz wydaje mi się, że to kolega z zespołu szkół specjalnych amigosa, czyli tzw 17 konto cziczakiego.
  8. xavris

    Days Gone

    @Kolos28 z niektóych Twoich wypowiedzi odnosiłem wrażenie, że jesteś negatywnie nastawiony, bo nie będzie historii dobrej/żadnej, bo to gra z otwartym światem. Jeśli tak nie jest to przepraszam. W kwestii ewentualnej platyny obstawiam coś na poziomie horizona. Czyli nic trudnego, ale wymaga troszkę zaangażowania w produkt. Ze swojej strony doceniłbym pucharek za przejście na hardzie, gdyż mimo wszystko lubię grać na wyższych poziomach trudności, ale jak nie ma pucharka to mi się nie chcę Zdecydowanie preferuję platyny, które w zasadzie po dłuższym graniu wpadają same niż takie jak w chociażby residencie, gdzie trzeba przejść grę pierdyliar razy i już się nią pawiuje. W grach z otwartym światem tylko niepomijalne pucharki, do zrobienia zawsze przy odrobinie szczęścia/kombinowania.
  9. xavris

    Shadows Die Twice

    I widzisz, przypomniałeś mi o jednej rzeczy. Co do bossów w zasadzie trudno się nie zgodzić, bo walczymy z trzema grubymi pijakami, dwoma ogrami, chyba ze trzy samotne cienie, dwie siódme dzidy... I w sumie te walki nawet niewiele się różnią od siebie a nawet nie wiem czy w ogólę się różnią. Ale to co chciałem napisać i zapomniałem, to o konstrukcji świata. Z jednej strony jest on świetnie zrobiony, wprowadzenie linki to genialny patent. Mamy sporawy, półotwarty świat, który możemy dość swobodnie zwiedzać i zrobić bardzo dużo, zanim przejdziemy do kolejnego 'kluczowego' punktu (starcie z geniczoro w wieży itp). Tutaj plus. Ale jednocześnie bardzo mi brakowało jednej rzeczy... Otwierania przejść. W BB (i soulsach też, ale jednak przez brak większej sympatii do soulsów odnoszę się tylko do BB) to było niesamowite, jak przedzieramy się gdzieś przez jakieś mroczne alejki, po czym wsiadamy do windy cholera wie gdzie prowadzącej i nagle otwieramy przejście do wcześniej odwiedzonego miejsca, na istnienie którego nawet nie zwróciliśmy wcześniej uwagi. To był dla mnie wielki efekt wow. Tutaj tego nie ma, co pośrednio jest powiązane z obecnością linki i swobodą eksploracji, oraz, co było dość dziwne, mam wrażenie wyjątkowo gęsto porozmieszczanymi figurkami, co osiągnęło granice absurdu w zamku, gdzie w ciągu 30 sekund możemy się przemieścić między 4 posążkami (górna sala, dojo, taras i sala Kuro). Dodam jeszcze szybko drugą rzecz, o której zapomniałem. Małpi strażnik dostaje ode mnie laurkę za najlepszy projekt bossa w grach FS. To co się dzieje po zakończeniu pierwszej fazy i jak wygląda walka w drugiej to jest coś niesamowitego... Przeciwnik, trzymający w ręce swoją urżniętą głowę, atakjuący pół na oślep takimi jakby pijackimi ruchami i przykładający sobie ten łeb do szyi, żeby się wydrzeć. REWELACJA. Ten okrzyk to też najbardziej uzasadnione nabijanie wskaźnika przerażenia w historii Zaraz po byciu obrzygiwanym robactwem przez mniszkę
  10. xavris

    Shadows Die Twice

    Niby czemu?
  11. xavris

    Game Of Thrones

    Ja siedzę okrakiem na tym tronie. Książka mnie znudziła tak bardzo, że będąc w delegacji na drugim końcu Polski po przeczytaniu gdzieś 1/3 pierwszego tomu stwierdziłem, że przez pozostałe 2 tygodnie wolę patrzeć, jak mi się internety próbują załadować... Skrajnie przegadany, do tego irytowało mnie to, że każdy kogo polubiłem umierał. Serial jest trochę żywszy od książki i w sumie kilka fajnych postaci jeszcze żyje, więc wytrzymuje. Ale w każdym odcinku praktycznie się zastanawiam, ile z tego mojego oglądania wynika z tego, że ja chcę a ile, że żonie się podoba tyle wytrzymałem to i do końca obejrzę. Ale władcę pierścieni znam dosłownie na pamięć, a jak leci na TVN to oglądam i tak. Gry o tron drugi raz bym nie wytrzymał.
  12. xavris

    Days Gone

    Jedyne wały jakie toleruje to te na moją stronę, nie przepadam za wałami na stronę innych. To weź mi wyjaśnij dlaczego Spiderman, gra z otwartym światem i powtarzalna zawartością Ci się podobał a days gone, gra z otwartym światem i powtarzalna zawartością, Ci się nie podoba. Bo najwyraźniej jestem głupi i nie mogę tego zrozumieć. Zaraz znowu będzie że się nabijam, że podobał Ci się Spiderman ale tak nie jest, bo mi też się podobał chociaż nie jest gra, która mi zostanie w pamięci jakoś bardziej (co nie znaczy że jest zła).
  13. xavris

    Days Gone

    No ale ta uwaga że znam się znakomicie i tylko mój punkt widzenia jest bezbłędny to akurat jest słuszna, w końcu ktoś to zauważył. Tym niemniej miałem coś innego a myśli, a oczywiście nagle cały świat się poczuł urażony jak przez brak murzynów w grze o tron. Ludzie podchodzą do tej gry jak do kupy, leży to niech leży, ale lepiej nie tykać, jednocześnie samemu grając w asasyny, Spidermany czy inne horizony. Nic do tych gier nie mam, sam w nie grałem, horizona wręcz uwielbiam za świat przedstawiony. Stąd nie mogę zrozumieć, a wręcz śmieszą mnie opinie, że gry z otwartym światem nie mają fabuły i są tylko seria powtarzalnych aktywności. Nie jara jednego z drugim klimat to spoko, przecież każdy lubi co innego. Ale lubić jedne gry z otwartym światem a krytykować inne za dokładnie to samo to jest jakieś takie troszkę nieprzemyślane. Chcecie to się obrażajcie, grzeje mnie to, ale patrzcie na wszystko przez ten sam pryzmat. Najlepiej mój, bo jest bezbłędny.
  14. xavris

    Days Gone

    @Nóżka człowieniu gunwo sie znasz, znawca się znalazł od siedmiu boleści. Przecież to jest nudna gra z otwartym światem, z milionem powtarzalnych czynności, nawet bez szczątkowej fabuły którą można zaspoilować. Do tego jak pojawia się więcej niż 5 zombiaków klatkuje tak, że nie można wsiąść na motór, na którym pewnie i tak nie wczytały się tekstury. Opanuj się chłopie a nie jakieś herezje na reddicie będziesz czytał...
  15. xavris

    Shadows Die Twice

    Odpaliłem laptopa, znakiem tego niechybnie nadciąga wielki post. Będzie chaotycznie jak zawsze a przy opisie fabuły trudno nie będzie wspomnieć o zakończeniach, więc sekcja spoilerowa zostanie stosownie oznaczona, specjalnie dla użytkowników niesprawnych aplikacji forumkowych Jadziem Bardzo podobała mi się strona dźwiękowa gry. Nie wiem co takiego jest w tych japońskich głosach, że brzmią tak cholernie godnie, normalnie jakby wskrzesili samurajów z okresu edo, żeby im ponagrywali kwestie, aż człowieka ciary przechodzą. Nie wyobrażam sobie grać w to z angielskimi głosami. Generalnie nie w każdej grze japońskiego pochodzenia gram z oryginalnymi głosami (chociaż w sumie w większość raczej tak), ale tutaj nie ma bata żeby nie słuchać japońskich głosów. Bardzo przyjemna muzyka, nienarzucająca się, przyjemnie plumkająca w tle, robi bardzo przyzwoite wrażenie. Odgłosy protez wszelkich i tego całego inwentarza, który radośnie szlachtujemy też niczego sobie, ale w kwestii samych dźwięków to odgłosy walki na miecze i dźgania z ukrycia to jest mistrzostwo. Brzdęk rozlegający się przy parowaniu czy chluśnięcia przy skrytych zabójstwach to jest coś niepokojąco pięknego W kwestii obrazu jest w zasadzie ok. Przepiękne widoki, zwłaszcza ostatnia lokacja, świetne projekty przeciwników i bossów, nasz robaczek i inne npce tak samo. Problem miałem z dwoma rzeczami. Jedna, która w sumie nie rzucała się jakoś bardzo w oczy, ale była mimo wszystko momentami widoczna (chociaż w niczym w sumie nie przeszkadzała) to... nie wiem jak to nazwać. Jeśli stałem blisko drzewa czy czegoś takiego, to przy patrzeniu pod niektorymi kątami ten obiekt stawał się taką przezroczystą siateczką, tak jakby znikała tekstura obiektu i stawał się półprzezroczysty. Może jest to zabieg celowy, żeby coś nam nie zasłaniało widoku, ale jednocześnie wygląda to dość dziwnie. No i druga rzecz to okazyjne klatkowanie, np przy wielokrotnie powtarzanej ścieżce z górnej sali na taras widokowy w zamku fpsy spadały bardzo wyraźnie. Na szczęście klatkowania w ogóle nie było w czasie 'normalnej' gry, nie klatkowało mi przy normalnej eksploracji i co najważniejsze, w czasie walk fpsy też nie spadały, nawet jak były jakieś ognie czy pioruny i błyskawice grzmiące. Problem okazyjny i nieprzeszkadzający w grze. No i oczywiście świetnie zrobione cutscenki, liczniejsze i dłuższe niż dotychczas. Bardzo, bardzo ładne. W kwestii klatkowania dodam jeszcze, że grałem na zwykłym, premierowym ps4. Gameplay. No tu mam nieznacznie mieszane uczucia, w zasadzie sam nie wiem czemu. Jakoś tak po prostu brakowało mi zróżnicowania broni i pancerzy Był to bardzo fajne element w bb i ds, byłem do niego od początku dość sceptycznie nastawiony i tak też skończyłem. W zastępstwie dostajemy rozwijalne protezy i tony tych przeklędych (o tym później) umiejętności. Na pewno dobrą zmianą jest to, że w końcu możemy spauzować grę. Nigdy na ten element nie patrzyłem jako na coś, co zwiększa poziom trudności, tylko jest zwyczajnie irytujące i męczące. Grę kończyłem z gorączką i dość mocnym kaszlem, dzięki temu że mogłem zatrzymywać grę i się wykaszleć uniknąłem zapewne wielu ataków nerwicy Co do ogólnie poziomu trudności to ciężko mi jednoznacznie ocenić. Początkowo gra wydawała mi się trudniejsza, jak się troszkę ogarnąłem, to w zasadzie dalej tak uważałem Jestem prawie pewien, że wielu bossów nie pokonałbym w uczciwej walce opartej na walce w zwarciu. Niektórych bossów (obie sowy, oba isshiny) musiałem nieznacznie serować, ale nawet serowanie w tej grze jest takim jechaniem po ostrzu noża, że jak się coś spieprzy dostaje się w ryj i nie ma przebacz. Źle wykonany unik na walce z sową w wieży w ng+ kiedy wykonywał atak z podwójnym cięciem najzwyczajniej w świecie kończył się śmiercią. Trudno serowaniem nazywać walki, gdzie w zasadzie każdy unik trzeba wykonywać perfekcyjnie i i tak bez parowania, bloków i mikiri się najzwyczajniej w świecie nie obędzie. Jedyna tak całkiem wyserowana walka to demon, ponieważ dostawałem już kurwicy, kiedy przy identycznych unikach raz dostawałem gonga a raz nie. Gra ma ewidentnie problemy z kontrolą kolizji przy walkach z nieokrzesanymi przeciwnikami jak demon, skuty ogr i małpiszon (małpiszon najmniej w sumie, pierwsze dwa mnie do szału doprowadzały). Walki ze standardowymi przeciwnikami były tak typowo dla FS przegięte, ale sprawiedliwe Na pewno fajne było to, że z każdym bossem trzeba było walczyć inaczej, inaczej trzeba było podejść do pani motyl, inaczej do małpy a inaczej do sowy. W kwestii sowy też w sumie fajny patent, że obie walki z nim są stosunkowo podobne, ale jednocześnie zupełnie inne. Właśnie się zorientowałem, że piszę bez spoilerów o bossach, ale pisaliśmy już o nich w wątku tyle razy, że już bez przesady Całkiem ciekawa mechanika wskrzeszania, zawsze to coś innego niż do tej pory. Wbrew internetom nie traktuję tego jako ułatwienie, po prostu jest to mechanika fajnie wpleciona w świat gry i jest jak najbardziej ok. Szkoda tylko, że samo umieranie i postępujący smoczy mór jest tak mało znaczący, bo przedmiotów do jego leczenia jest wystarczająco, a i tak wystarczy w ciągu gry użyć go może ze dwa razy, żeby podciągnąć questy npców... Może mieć w sumie jakoś wpływ na zakończenie, blokując dialogi w kluczowych momentach, ale nie sądzę, żeby ktoś miał mieć z tym problem. Trzy słowa o pucharkach i przejdę do krótkiego wywodu o historii. Ogólnie pucharki typowe dla FS, zabij bossów, zbierz ulepszenia itp. Standard. Ale pucharek za zdobycie wszystkich umiejętności to jest jakaś masakra :/ obstawiam, że gdyby robić 4 zakończenia na 4 różnych przejściach to by nie było problemu z drugiej strony... więc najwyraźniej sam tak chciałem W kwestii zakończeń związanej z pucharkami bardziej niż z historią dodam, że osiągnięcie dwóch z trzech 'lepszych' zakończeń jest kurna niemożliwe bez poradnika Jedno może jeszcze jako tako, bo mam skłonności do lizania ścian i może by mi się udało poznajdować wszystko co potrzebne, ale do drugiego nie ma bata, bo trzeba gadać w kółko z małym gówniaczkiem i podsłuchiwać różne osoby w różnych okolicznościach.... no weź to człowieku wymyśl... No to teraz trochę o fabule. Póki co kawałeczek ogólnie bez spoilerów, a jak będą grubsze rzeczy to będzie ostrzeżenie, także spokojnie można czytać. Ogólnie historia jest bardzo dobra. Musiałbym się mocniej w to wszystko wczytać, bo na pewno jest wypchana odniesieniami do japońskiej historii i mitologii. Ale nawet bez tej wiedzy jest całkiem fajna. Są niespodzianki, trzyma się to wszystko kupy, oczywiście w typowym dla FS nieco absurdalnym stylu. Całość pokazana jest w znacznie bardziej przystępnej formie niż dotychczas. Nie wiem, czy to wizja Miyazakiego czy bardziej activision, no ale tak jest i już. Moim zdaniem gra i opowieść przez to trochę traci. Cały urok świata i historii bb polegał na tym, że większość rzeczy trzeba było wyczytać i wyszukać samemu. Tutaj więcej mamy po prostu powiedziane, a opisy przedmiotów mają znacznie bardziej ubogi wpływ na nasze poznawanie świata, koncentrując się na faktycznym opisie działania danego dynksa. Ogólnie, mimo że jak wspomniałem, historia mi się podobała a świat jest megadobrze zrobiony i ciekawy, zwłaszcza jak kogoś kręci japońskość (mnie nie kręci, ale bardzo fascynuje), no to do Bloodborne nie ma startu, tu nie ma się co oszukiwać. Soulsy bije na głowę (przypominam, że grałem tylko w 3), bo to takie bezpłciowe i troche bezpieczne zwykłe dark fantasy Uwaga, teraz będą spoilery, trochę o wszystkim, w tym o zakończeniach. Jeśli nie grałeś, nie czytaj pod żadnym pozorem. . .. ... SPOILERY ... ... Tutaj będzie drobny fragmencik, który ukryję, mimo, że nie ma on związku z fabułą (no dobra, ma pośredni, ale bardzo, bardzo nieznaczny) i jest bardziej pewnym spostrzeżeniem niż spoilerem. KONIEC SPOILERÓW ... .. . I tak oto dla mnie prezentuje się Siekiero: Cień umiera po dwakroć. Gra bardzo dobra, choć niedoskonała. Odpowiednio trudna, odpowiednio angażująca, nie można mieć żadnych wątpliwości, kto robił tą grę. Czy dobre jako pierwsza gra dla masochistów? Jak najbardziej, zwłaszcza, jeśli nie masz jedynej słusznej platformy do grania, bo tam jest Bloodborne, a Bloodborne łatwo nie ustąpi.

Community Reputation

xavris last won the day on April 23

xavris had the most liked content!

1,976 Boss

Informacje o profilu

  • Wiek
    29
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Kielce, ale duchem Wielkopolska

Kontakt

  • PSN
    Qillthaios

Recent Profile Visitors

4,086 profile views
×