Welcome to PS Site Forum - ... o PLAYSTATION wiemy wszystko!

Zarejestruj się, aby uzyskać dostęp do wszystkich funkcji. Po zarejestrowaniu i zalogowaniu się, będziesz w stanie dostosować swój profil, otrzymywać punkty reputacji jako nagrodę za złożenie zawartości, a także komunikować się z innymi użytkownikami za pośrednictwem prywatnej skrzynki, plus wiele więcej! Ten komunikat zostanie usunięty po zalogowaniu się.

Grabeq

Old Boy
  • Ilość dodanej zawartości

    1723
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    11

Reputacja

743 Konkretna

O Grabeq

  • Ranga
    O_o

Informacje o profilu

  • Płeć Mężczyzna
  • Skąd Warszawa

Kontakt

  • PSN Grabeq

Ostatnie wizyty

3761 wyświetleń profilu
  1. To jest jedna z najlepszych serii w całej gaming'owej historii. Poza tym na palcach jednej ręki można policzyć tytuły, które wymagają od gracza takiego poziomu umiejętności, znajomości świata gry i mechanizmów walki jak MH. Dlatego też, to gra dla hardocorówców. Zrobienie endgame'u wymaga zainwestowania setek godzin. Ja zatrzymałem się na MH4U (genialnym MH4U), nie mam już czasu na tego typu zabawy. Jeśli MH:World zaoferuje taką jakość jak ostatnie odsłony serii wydane na 3DS'a, to będzie wielki hit, nie mam co do tego żadnych wątpliwości.
  2. MS na E3 nie pozamiatał, ale było więcej niż przyzwoicie. Czas tytułów ekskluzywnych na X'a właściwie się skończył. Z ciekawych rzeczy pozostało tylko Halo...i aż Halo. Większość dobrych gier na X'a będzie dostępne na Win10, to nie jest żadne zaskoczenie. Cenię obie platformy, zarówno tę od Sony jak i tę od MS, ale oceniając obiektywnie Sony wydało podczas tej generacji zdecydowanie lepsze ex'y. Miażdżące ex'y. Natomiast zwróćcie uwagę na to, że za 499$ dostajemy konsolę, której moc GPU zbliżona jest do Geforce'a 1070... za którego trzeba zapłacić cały czas ok. 1 800 zł...a na samej karcie graficznej sobie nie pogramy. W dodatku wygląda na to, że konsolę dobrze chłodzoną i prawdopodobnie cichą. Design jest spoko, mała, właściwie identyczna jak XO S. No i całkowita wsteczna kompatybilność, dla mnie to wielka zaleta. Fajnie będzie się przesiąść na pewien czas z PS4 na XOX i ograć tytuły wydane na XO. Tak więc bez szału, ale więcej było plusów niż minusów.
  3. Polowałem dwa lata, ale upolowałem. Ideał, błyszczący, piękny z dwuletnią gwarancją i trzema doskonałymi tytułami. Dodatkowo oryginalne Wii Remote, Nunchak i Pro Controller. Wszystko za trochę poniżej 1k. Co prawda wersja 8GB, ale przy obecnych cenach to była doskonała oferta. Widać, że poprzedni użytkownik pieścił konsolę, ale fani Nintendo tak mają. Warto było być cierpliwym. Obawiam się, że za jakiś czas Wii U będzie kosztowało cały czas dużo, a ciężko będzie znaleźć coś przyzwoitego. Co prawda nie mam za bardzo czasu na PS4 i Wii U jednocześnie, ale co się odwlecze, to nie uciecze Mój wewnętrzny gadżetoman został zaspokojony. W Wind Waker'a muszę zagrać! Jak nie w tym roku, to w następnym. Switch za 3-4 lata, w jakiejś wersji Lite albo New Switch, co tam sobie wymyślą.
  4. Cały czas podtrzymuję swoją ocenę, co do stylu artystycznego i gameplay'u. Natomiast kilka rzeczy zaczyna mnie w tej grze porządnie irytować Brakuje mi jednekj wieczornej aktywności - "Throw the fuc**ng cat out of a window". Serio, nic nie mogę zrobić, nawet TV obejrzeć czy wykonać Lockpick'a, ponieważ Morgana twierdzi, że postać musi spać. Tyle możliwości na spędzanie wolnego czasu, a gra czasami sprawia wrażenie totalnego korytarza. Przydałaby się jakaś innowacja w serii w zakresie budowania relacji/więzów. Trochę to śmieszne, że możemy spędzić popołudnie z jedną osobą, a potem kot każe kłaść się do łóżka. Rozumiem, że chodzi o to, żeby nie zbudować zbyt szybko mocnych więzi, ale nie jest to do końca przemyślany system. Mamy 2017 r. Nie rozumiem, dlaczego nie można zachować gry wtedy kiedy się chce, w każdym momencie i miejscu. Save pointy to prehistoria. 15h + tutorialu to trochę za dużo. Gra rozkręca się wooooolno. Za wolno, jak na mój gust. Za dużo pieprzenia o niczym w dialogach. Skok w poziomie trudności w Tower w pierwszym pałacu to niemiłe zaskoczenie. Można stracić sporo czasu, jeśli wcześniej nie skorzystało się z Safe Room'a. Mam nadzieję, że w dalszej części gry się to nie zdarza. No i na deser...
  5. Bardzo podobał mi się jeden komentarz na YT, który pięknie pasuje do niemalże wszystkich gier od Ubi... Teaser: O wurwa! Grafa miazga, fotorealizm. Gra po premierze: O wurwa! Wygląda jak Minecraft.
  6. No właśnie też wydaje mi się, że trzeba przynajmniej raz z nią porozmawiać przed Romem. Tak też wynika z wiki, ale to nie jest nic pewnego...Najłatwiej będzie przejść się do Grand Cathedral i sprawdzić. Mogę to w sumie zrobić moją postacią na NG+, bo nie rozmawiałem z nią nawet raz, a właśnie jestem w Byrgenwerth. Edit: Sprawdziłem. Zabiłem Roma nie rozmawiając wcześniej z Eileen. W ogóle nie pojawiła się przed katedrą.
  7. Nie po Micolashu, tylko po Romie. Poza tym wydaje mi się, że jeśli nie porozmawia się z nią ani w Yarnham ani w Cathedral Ward (i w konsekwencji nie pomoże się w walce z Henrykiem), Eileen nie pojawi się przy wejściu do Grand Cathedral i jej quest przepada, pozostaje NG+... Niezweryfikowane, więc po zabiciu Roma warto sprawdzić, czy czeka przed wejściem do katedry (ewentualnie w samej katedrze).
  8. Trochę mnie dziwi cisza w tym temacie. Jeśli chodzi o poziom jakości to P5 robi ogromne wrażenie. Jestem po kilku pierwszych godzinach i muszę przyznać, że nie spodziewałem się aż tak dobrego kawałka kodu, bo P4G mnie nie porwało (aczkolwiek doceniam). Zapowiada się wyśmienicie. O stylu artystycznym, muzie, menusach nie ma co się rozpisywać, bo wszystko już napisano. Ktoś coś wspominał o fabule. No cóż, rzeczywiście gracz wciela się w japońskiego licealistę...Tyle tylko, że historia jest tak mroczna i porusza tak trudne tematy, że nie nazwałbym jej dziecinną. Ja się wkręciłem, klimat Tokyo jest genialny, system Confidants znakomity, bohaterowie różnorodni i ciekawi. Bardziej dziecinne wydaje mi się bieganie z karbinem jako gąbka na naboje, w celu odparcia kolejnej inwazji Rosji, kosmitów czy innego tałatajstwa...ale co kto lubi. Jako wisienkę na torcie dostajemy taktyczny, turowy system walki, który paradoksalnie wygląda uber dynamicznie. Cieszę się, że po niemalże doskonałym Bloodborne wybrałem tytuł od Atlusa, zamiast Nioh'a.
  9. Yyyy..odczucie poziomu trudności w Bloodborne, jest jednak bardzo subiektywne. Na Laurence'a ludzie psioczą prawie tak samo jak na OoK. Właśnie przed chwilą padł za pierwszym razem, a właściwie został zmiażdżony. Serio, to była egzekucja. Ledwo mnie zadrapał. Po Sierocie, wydawał się strasznie wolny. @adick007 OoK właśnie mnie nie frustrował, bo wiedziałem, że to ja popełniam błędy. Na luzie podchodziłem to tej walki, po prostu potrzebowałem kilkunastu prób i zmiany broni i się udało. Edit: Gra skończona. Dwaj ostatni fabularni bossowie po DLC, to był spacer. Cała gra? Mistrzostwo. Najlepiej spędzone 50h przy konsoli. Jedyna wada to płynność rozgrywki, ale nie przeszkadzało mi to jakoś istotnie, spadki zdarzały się stosunkowo rzadko. Reszta - niemalże doskonała. W tym, co zaskakujące, również fabuła. Warto było poskładać te puzzle, żeby dowiedzieć się, o co chodziło Mizayakiemu...
  10. Zaliczony. @owerfull ma rację. W drugiej fazie agresja się opłaca. To był mój największy błąd, że starałem się zachować na początku dystans. Poza tym dostałem jeszcze jedną nauczkę. Do najtrudniejszego bossa należy jednak podchodzić z bronią, którą się zna. Ja natomiast uparłem się, że załatwię go Rakuyo, bo ma największy AR. Pokonałem go w pierwszej walce, w której przerzuciłem się na mój ukochany Reiterpallasch. Mam jednak satysfakcję, bo nie wbiłem nawet jednego parowania. Same uniki i cios za cios. Zostało mi nawet 12 fiolek. @Blik Wiem, ludzie mają niesamowitego skilla. Z mojej perspektywy wydaje się to po prostu niemożliwe, ale ja takiego dzikiego refleksu niestety nie posiadam.
  11. No dobra jestem bo godzinnej przygodzie z OoK. Na chwilę obecną, moje próby pozostają bezskuteczne, chociaż raz zjechałem go do 2% HP, ale nie miałem już fiolek i oczywiście on mnie trafił pierwszy. Mam wrażenie, że to jest walka dla dwóch kategorii graczy. Pierwszej, do której należą ludzie obdarzeni nadludzkim refleksem i drugiej, ludzi z boską cierpliwością. Niestety, nie należę chyba do żadnej, z dwóch wymienionych wyżej. Spróbuję jeszcze kilka razy, ale mam w głowie kilka innych pomysłów na spędzanie wolnego czasu. OoK nie jest tani, przegięty, jest po prostu potwornie trudny. Ci którzy pokonali go za pierwszym razem to albo niesamowici gracze albo straszni szczęściarze, no ewentualnie glitch/cheese. W zasadzie to nie bardzo wierzę w to, że to nawet możliwe... Edit: No chyba, że przepakowaną postacią na 150+ BL, po wyczyszczeniu wszystkich CD.
  12. Jak wydali Old Hunters, byłem jeszcze w trakcie "odpoczynku" od konsol. Wątpiłem, że wrócę. Obejrzałem na YT ranking najtrudniejszych bossów w Souls'ach, który został stworzony w oparciu o wyniki głosowania tysięcy graczy. OoK był oczywiście pierwszy. Jak zobaczyłem, co on wyprawia w drugiej fazie, to parsknąłem śmiechem. Artorias to przy nim grzeczny chłopiec...Podobno tylko Fume Knight jest porównywalny pod względem poziomu trudności. Niestety nie grałem w DLC do DkS2, bo nie przypadła mi do gustu ta odsłona serii. @Traws No właśnie na tym polega magia tej walki, nie jest przesadnie trudna, ale nie jest też spacerkiem. Też próbowałem kilka razy, za każdym razem z uśmiechem na ustach. Poza tym cały Research Lab nakręca gracza na to starcie. No i w końcu jakby nie było
  13. Pani Marysia oficjalnie otrzymuje ode mnie tytuł za najlepszą walkę w całej serii FS. Muzyka, klimat, epickie ataki. Bajka. Zostało mi jeszcze trzech. Wszyscy straszą w necie OoK...zobaczymy, może nie popadnę w alkoholizm przez tę walkę.
  14. Jestem po walce z pierwszym bossem w Old Hunters. Nie chcę rzucać spoilerami, dlatego nie podaję imienia. Sztos. Muza, klimat, poziom trudności. Od Gascoigna pierwszy boss, do którego podchodziłem więcej niż 2 razy, padł w trzecim starciu. Bardzo podoba mi się ten system walki, który stawia na agresję i dynamikę. Co raz bardziej umacniam się w przekonaniu, że Bloodborne to najlepsze dzieło From Software.
  15. Pytanie do tych, którzy co najmniej raz skończyli grę.