Welcome to PS Site Forum - ... o PLAYSTATION wiemy wszystko!

Zarejestruj się, aby uzyskać dostęp do wszystkich funkcji. Po zarejestrowaniu i zalogowaniu się, będziesz w stanie dostosować swój profil, otrzymywać punkty reputacji jako nagrodę za złożenie zawartości, a także komunikować się z innymi użytkownikami za pośrednictwem prywatnej skrzynki, plus wiele więcej! Ten komunikat zostanie usunięty po zalogowaniu się.

Grabeq

Old Boy
  • Ilość dodanej zawartości

    1710
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    11

Reputacja

732 Konkretna

O Grabeq

  • Ranga
    O_o

Informacje o profilu

  • Płeć Mężczyzna
  • Skąd Warszawa

Kontakt

  • PSN Grabeq

Ostatnie wizyty

3697 wyświetleń profilu
  1. Yyyy..odczucie poziomu trudności w Bloodborne, jest jednak bardzo subiektywne. Na Laurence'a ludzie psioczą prawie tak samo jak na OoK. Właśnie przed chwilą padł za pierwszym razem, a właściwie został zmiażdżony. Serio, to była egzekucja. Ledwo mnie zadrapał. Po Sierocie, wydawał się strasznie wolny. @adick007 OoK właśnie mnie nie frustrował, bo wiedziałem, że to ja popełniam błędy. Na luzie podchodziłem to tej walki, po prostu potrzebowałem kilkunastu prób i zmiany broni i się udało. Edit: Gra skończona. Dwaj ostatni fabularni bossowie po DLC, to był spacer. Cała gra? Mistrzostwo. Najlepiej spędzone 50h przy konsoli. Jedyna wada to płynność rozgrywki, ale nie przeszkadzało mi to jakoś istotnie, spadki zdarzały się stosunkowo rzadko. Reszta - niemalże doskonała. W tym, co zaskakujące, również fabuła. Warto było poskładać te puzzle, żeby dowiedzieć się, o co chodziło Mizayakiemu...
  2. Zaliczony. @owerfull ma rację. W drugiej fazie agresja się opłaca. To był mój największy błąd, że starałem się zachować na początku dystans. Poza tym dostałem jeszcze jedną nauczkę. Do najtrudniejszego bossa należy jednak podchodzić z bronią, którą się zna. Ja natomiast uparłem się, że załatwię go Rakuyo, bo ma największy AR. Pokonałem go w pierwszej walce, w której przerzuciłem się na mój ukochany Reiterpallasch. Mam jednak satysfakcję, bo nie wbiłem nawet jednego parowania. Same uniki i cios za cios. Zostało mi nawet 12 fiolek. @Blik Wiem, ludzie mają niesamowitego skilla. Z mojej perspektywy wydaje się to po prostu niemożliwe, ale ja takiego dzikiego refleksu niestety nie posiadam.
  3. No dobra jestem bo godzinnej przygodzie z OoK. Na chwilę obecną, moje próby pozostają bezskuteczne, chociaż raz zjechałem go do 2% HP, ale nie miałem już fiolek i oczywiście on mnie trafił pierwszy. Mam wrażenie, że to jest walka dla dwóch kategorii graczy. Pierwszej, do której należą ludzie obdarzeni nadludzkim refleksem i drugiej, ludzi z boską cierpliwością. Niestety, nie należę chyba do żadnej, z dwóch wymienionych wyżej. Spróbuję jeszcze kilka razy, ale mam w głowie kilka innych pomysłów na spędzanie wolnego czasu. OoK nie jest tani, przegięty, jest po prostu potwornie trudny. Ci którzy pokonali go za pierwszym razem to albo niesamowici gracze albo straszni szczęściarze, no ewentualnie glitch/cheese. W zasadzie to nie bardzo wierzę w to, że to nawet możliwe... Edit: No chyba, że przepakowaną postacią na 150+ BL, po wyczyszczeniu wszystkich CD.
  4. Jak wydali Old Hunters, byłem jeszcze w trakcie "odpoczynku" od konsol. Wątpiłem, że wrócę. Obejrzałem na YT ranking najtrudniejszych bossów w Souls'ach, który został stworzony w oparciu o wyniki głosowania tysięcy graczy. OoK był oczywiście pierwszy. Jak zobaczyłem, co on wyprawia w drugiej fazie, to parsknąłem śmiechem. Artorias to przy nim grzeczny chłopiec...Podobno tylko Fume Knight jest porównywalny pod względem poziomu trudności. Niestety nie grałem w DLC do DkS2, bo nie przypadła mi do gustu ta odsłona serii. @Traws No właśnie na tym polega magia tej walki, nie jest przesadnie trudna, ale nie jest też spacerkiem. Też próbowałem kilka razy, za każdym razem z uśmiechem na ustach. Poza tym cały Research Lab nakręca gracza na to starcie. No i w końcu jakby nie było
  5. Pani Marysia oficjalnie otrzymuje ode mnie tytuł za najlepszą walkę w całej serii FS. Muzyka, klimat, epickie ataki. Bajka. Zostało mi jeszcze trzech. Wszyscy straszą w necie OoK...zobaczymy, może nie popadnę w alkoholizm przez tę walkę.
  6. Jestem po walce z pierwszym bossem w Old Hunters. Nie chcę rzucać spoilerami, dlatego nie podaję imienia. Sztos. Muza, klimat, poziom trudności. Od Gascoigna pierwszy boss, do którego podchodziłem więcej niż 2 razy, padł w trzecim starciu. Bardzo podoba mi się ten system walki, który stawia na agresję i dynamikę. Co raz bardziej umacniam się w przekonaniu, że Bloodborne to najlepsze dzieło From Software.
  7. Pytanie do tych, którzy co najmniej raz skończyli grę.
  8. Na chwilę obecną olewam go. Za trzecim podejściem zostało mu może 10% HP, miałem jeszcze 10 fiolek i sporo nabojów o gnój albo mnie sparował albo wykonał jakiś atak, którego wcześniej nie widziałem i załatwił mi postać z 35 Vit jednym pchnięciem. Nie mam ciśnienia, na Blades of Mercy bo zostanę raczej do końca gry przy Reiterpallasch oraz Cane.
  9. Wiem, ale chyba jak wszystko zrobi się w tym queście dobrze, to walczy się z nim wspólnie z Eileen. Tak przynajmniej wynikało z Wiki (Fextralife). Edit: A jednak nie. Masz rację, to jest finałowa walka w tym queście.
  10. Nie mylcie go z Eileen the Crow. Z tym myśliwym walczy się, jeśli gracz pominie chociaż jeden etap quest'u Eileen...chyba. Ja nie porozmawiałem z nią w Cathedral Ward, ale walczyliśmy razem z Henrykiem. Ostatecznie po Romie była...uhm..niedysponowana, a w katedrze czekał ten ku..as.
  11. O tego:
  12. Spoko, rozumiem. Tak z innej beczki, ile potrzebowaliście prób, żeby zabić tego przegiętego Huntera z Chikage w katedrze? Serio, to jest najbardziej przegięty i tani przeciwnik z jakim się spotkałem w grach od From. Prawdziwy test cierpliwości. Nie chce mi się. Może po skończeniu DLC wrócę. Do tej pory problem sprawił mi tylko Gascoigne, to był taki mój egzamin wstępny do Bloodborne. Później już było z górki...aż do tej pory. Mówcie co chcecie, ale dawanie myśliwym NPC nieskończonej staminy i nabojów jest słabe. W szczególności kiedy jeden strzał zjada 75% HP.
  13. Wcześnie dotarłeś do Cainhurst. Logarius to jeden z tych bossów, któremu trzeba cały czas siedzieć na plecach, być blisko i wiedzieć kiedy parować ataki. Na 45 lvl bez pomocy, będzie Ci rzeczywiście bardzo ciężko. Za to na 60+ to jest fajna walka. Polecam jednak polevelować i wybrać opcję 1 vs 1.
  14. ps4

    Ooo...Petarda! Myślałem, że seria leży i kwiczy, że nie ma szans na kontynuację. THQ przypadkiem nie zbankrutowało? Kilka lat temu było głośno na ten temat. Idę poszperać w necie...
  15. Jasne, że się da. Pytanie tylko, czy się chce. Ja świadomie odpuściłem, bo nie jara mnie PvP w DkS3. nie gram NG+, więc po kija mi broń z duszy opcjonalnego bossa. A graczem jestem przeciętnym, więc długo bym się męczył. Znam lepsze sposoby na spędzenie tych kilku godzin, niż frustrowanie się z padem w ręku. Uwielbiam te posty pod tytułem "Git gud". To tylko gierka Wyśmienita, ale cały czas gierka. Polecam tekst: http://www.eurogamer.net/articles/2016-10-29-is-being-bad-at-games-really-so-terrible