Skocz do zawartości
eXcumation

Batman: Arkham City

Rekomendowane odpowiedzi

Akurat za ogromną robotę wykonaną w AC mam do Rocksteady ogromny szacunek - ogrom zmian i drobnych, niemalże niezauważalnych usprawnień widać dopiero gdy wróci się do "Asylum" - przez głowę przetacza się co sekundę kupa myśli w stylu "Czemu, do cholerki, Gacek nie chce mi automatycznie wejść na barierkę?". Ponadto w AC mamy doczynienia z, moim zdaniem, najlepszym w grach systemem znajdziek i wyzwań - i temu tematowi WB Montreal już niestety nie podołało. Podołało jednak dodaniu mnóstwa ciekawych urozmaiceń, na czym skorzystała przede wszystkim walka  (świetne nowe typy przeciwników - karatecy, zbiry na Venomie), stworzeniu w tym systemie emocjonujących bossfightów (w całym AA i AC są 2 dobre walki, z czego jedna to tak naprawdę nie walka - Croc i Freeze) i wreszcie mniej dwuwymiarowe przedstawienie fabuły. 

 

W 100% zgadzam się z przedmówcą - jedyny minus "Origins" to pewne niedoróbki techniczne(na które wiele osób, w tym ja, praktycznie nie trafiły) a została zmieszana z błotem niejako w imię pokazania jacy to państwo recenzenci nie są krytyczni lub w myśl zasady "jak nie od Rocksteady to crap".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mimo wszystko moją ulubioną częścią jest Arkham Asylum. Gierka była wg. mnie idealną częścią o batmanie mimo że cierpiała na brak aktywności pobocznych, które w AC,AO były genialne.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mimo wszystko moją ulubioną częścią jest Arkham Asylum.

Mam tak samo. Klimat niczym z pierwszego Die Hard czyli zamknięta miejscówka z przestępcami plus uczucie lekkiej klaustrofobii. Nie zapomnę tego uczucia gdy pierwszy raz podwiesiłem zbira pod gargulcem,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Arkham Asylum" to dla mnie, prywatnie, najważniejsza gra kończącej się generacji i mimo że moją ulubioną odsłoną jest "Origins" to AA będę zawsze stawiał na piedestale jako pozycję która tchnęła nową jakość i życie w tak drogi mi gatunek superbohaterski.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z perspektywy czasu AA było najfaj, to fakt, nie tylko dlatego że klaustrofobiczny klimat więzienia był w dechę, jednak przede wszystkim dlatego, że nie miałem jeszcze wygórowanych oczekiwań i wszystko było świeże, było "wow". Brak side-questów nie przeszkadzał, przyczepić mogę się jedynie do monotonnych, i poza drobnymi wyjątkami, oklepanych walk z bossami (w tym finałowa słabizna), oraz pustych lokacji po ich wcześniejszym oczyszczeniu z szeregowego motłochu. Nazbyt często wykorzystywany tryb detektywa jeszcze, ale to już moje czepianie się.

 

Dwójka dostała kapitalne usprawnienie gameplayowe, o czym Danny już pisał, klimatyczną, pełną szczegółów i easter eggów dzielnicę, oraz tonę oczekiwań, których nie uniosła :sad: Ten wypełniony smaczkami świat bardziej frustrował niż cieszył mą michę. Bo kiedy gra prezentuję nam Czarną Maskę, zaznacza obecność Zeusa, wprowadza Bane'a, Dwie-Twarze, czy przede wszystkim kreowanego na głównego badassa Strange'a, to mam szczerą nadzieję, nie tylko na fajny quest z nimi związany, lecz również na możliwość oklepania im mordy. Rozwiązanie questów Zsasza, DeadShota, czy nawet nieszczęsnego Riddlera, którego obiecali nam pacnąć, było miałkie, ponieważ sprowadzało się wyłącznie do jednego i tego samego k.o. na które nie mieliśmy wpływu. Bane nawet tego nie dostał. W Origins mogłem przynajmniej połechtać po twarzostanie każdego z występujących w side-questach oprychów. Potyczki nie były może i wyszukane, ale stanowiły pewnego rodzaju nagrodę.

Przez całe AC nie mogłem się doczekać epickiej, lub przynajmniej satysfakcjonującej, walki ze Strangem. Ten antagonista naprawdę miał szansę zabłysnąć. A tu co? Dupa blada. Scenarzyści połechtali moją próżność i pomachali serdecznie środkowym palcem. Czułem się tak, jakbym jako dzieciak przeleciał speedruna przez wesołe miasteczko - na pierwszy rzut oka masa atrakcji, ale "nie, tu nie możesz, tego nie dotykaj" i z większości dobrodziejstw bat-inwentarza nie było dane mi skorzystać. Jak lizanie ( :P) loda przez szybę.

 

Parę pomysłów było też moim zdaniem nietrafionych. Mogli  zrobić fajny użytek z tych nieszczęsnych robotów w wonder city, które przy pierwszej wizycie częstowało nas fajnym klimatem (trochę jak penitentiary w jedynce z pacjentami w kaftanach) ale zabrakło pomysłu. Co zresztą potwierdzili ich mizernym, gościnnym występem w HQR, gdzie pasowali jak (wstaw dowolny wulgaryzm) do (wstaw dowolny dopełniacz).

 

Potyczek z mundurowymi z TYGER ile było? Jedna na sam koniec przed windą i po windzie. Sztuk granatowych mord do oklepania: maks 15 (sic!). A to przecież więzienie, kruca fuks, było. Dlatego fajnie, że Origins mi to zrekompensowali.

Dojście do Strange'a, jak i zakończenie jego wątku, to chyba mój największy zawód minionej generacji. Bo to on był od początku kreaowany na głównego bossa, który co ważniejsze, naprawdę zacnie się zapowiadał, i nie był kolejnym tępym osiłkiem (co oni zrobili z Bane'a...).

 

W skórcie, to było tak:

Strange: "I know your darkest secret, your ultimate weakness; I know that you are Bruce Wayne".

Batman: "Say what? Oh, who cares... ".

Edytowane przez kovacs

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pytanie o wyzwania fizyczne

 

a konkretnie ogłuszyć wybic się w powietrze od ogłuszonego i zaatakować innego przeciwnika

 

ogłuszam kólkiem później szybkie dwa xx wybijam sie w powietrze i następnie pomimo zmiany kierunku atakuje tego ogłuszonego a nie przeciwników obok

 

co robię źle ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co pamiętam to instrukcja odnośnie tego jak wykonać ten manewr jest niejasna. Najlepiej będzie jak sobie tego poszukasz na YT (ruch nazywa się "Directed Aerial Assault") ale z tego co kojarze to robi się to tak: ogłuszasz zbira  :circle:, potem  :x:  :x: i zaraz po tym NARAZ wychylasz gałkę   :l3:  w stronę któregoś wroga i wciskasz  :square:. Piszę z pamięci więc może nie by to wiele warte, ale kojarzę że jak już skumałem odpowiednią kolejność i timing to szło bez problemu.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

działa dzięki

 

faktycznie musi być naraz L3 i kwadrat wtedy wchodzi łatwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahoj.

Czy cyfrowa wersja zawiera już dlc z kicią, czy też pazery z WB liczą sobie za leteks ekstra jak przy używce płytowej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahoj.

Czy cyfrowa wersja zawiera już dlc z kicią, czy też pazery z WB liczą sobie za leteks ekstra jak przy używce płytowej?

 

Wersja z PS+ zawierała DLC z Catwoman w zestawie. Podejrzewam, że cyfrówka normalnie kupiona również to DLC zawiera.

 

Przy czym w PSS są dwie wersje cyfraka. Ta obecna w promocji nie ma w opisie zawartego DLC, a ta bez promo ma. Musiałby więc potwierdzić to ktoś, kto zakupił cyfraka po taniości.

 

https://store.playstation.com/#!/pl-pl/gry/batman-arkham-city/cid=EP1018-NPEB00941_00-ARKHAMCITY00GAME

 

https://store.playstation.com/#!/pl-pl/gry/batman-arkham-city/cid=EP1018-NPEB00941_00-PBATMANARK000001

Edytowane przez _Matheo_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, amigo. Dlatego właśnie pytam :) Ewentualnie, jeżeli ktoś ma wersję z plusa, to dajcie proszę znać, czy zajmuje 7,5, czy też te 7,7 GB.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie już po ptakach, ale z tego co pamiętam to wersja plusowa miała 7,7 GB.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to ukonczylem gre.

Niestety nie zalapalem sie na plusowa bo konsole mialem od 6 stycznia 2013.

Po tym jak Arkham Asylum trafilo do plusa i mi weszlo kupilem A.City na promocji i nie zaluje ani zlotowki. Naprawde solidna produkcja i postep w stosunku do poprzedniczki.

A fakt ze ukonczylem fabule pokazuje ze to tylko maly wycinek gry. Nie bede robil wszystkiego bo mam za duzy backlog gier ale z pewnoscia porobie czesc misji pobocznych, przed usunieciem gry z dysku.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to ukonczylem gre.

Niestety nie zalapalem sie na plusowa bo konsole mialem od 6 stycznia 2013.

Po tym jak Arkham Asylum trafilo do plusa i mi weszlo kupilem A.City na promocji i nie zaluje ani zlotowki. Naprawde solidna produkcja i postep w stosunku do poprzedniczki.

A fakt ze ukonczylem fabule pokazuje ze to tylko maly wycinek gry. Nie bede robil wszystkiego bo mam za duzy backlog gier ale z pewnoscia porobie czesc misji pobocznych, przed usunieciem gry z dysku.

 

Arkham City ma przebogatą zawartość i świetne misje poboczne. Zwłaszcza te z pewną postacią, która pojawia się w grze tylko w określonych dniach w roku. Raz mi się on trafił i wtedy nawet nie wiedziałem, jak bardzo przyfarciłem z datą. :D

 

Także polecam zapoznać się z misjami pobocznymi. :thumbsup:  Ja chyba odpuściłem tylko zagadki Riddle'a, bo już nie miałem cierpliwości na zrobienie wszystkich.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×