Jump to content

Followers

No followers

Information

Group

Użytkownicy

Content Count

1,250

Birthday

12/21/1988

Last visited


Joined

  1. Siriondel

    The Outer Worlds

    Drodzy Panowie, powiem Wam kilka rzeczy o tej grze. Moim skromnym zdaniem The Outer Worlds ma najlepsze - czytaj: najlepiej napisane - dialogi, jakie kiedykolwiek widziałem w grze wideo. Serio, nie przesadzam tutaj. Opcje dialogowe są wyborne i dają mnóstwo możliwości na odgrywanie swojego bohatera. Jest ogromna ilość rozmaitych skill checków podczas konwersacji, przez co każdy build ma coś ciekawego do zaoferowania w tym systemie, nie trzeba koniecznie grać -> dialog skills 100. Pewne dodatkowe kwestie można omówić tylko wybraną ścieżką i omówiony temat znika - nie zawsze można jakby wrócić do tego samego pytania, żeby "odbębnić" wszystkie linie dialogowe - bardzo dobry pomysł, bo odgrywamy sobie jakiś tam charakter i tego się trzymamy, co dodaje 100% wczuwki w klimat gry. Do tego żarty i one-linery na najwyższym poziomie. Ale wiecie co? To nawet nie jest w tym wszystkim najlepsze. Otóż najlepszy jest flow dialogów - jak bardzo naturalnie płyną i przechodzą od kwestii do kwestii. Są napisane tak, że niezależnie od wyboru, jedno zdanie zawsze przechodzi logicznie i sensownie w drugie, nie ma żadnych urywanych kwestii, zmian tematu totalnie z dupy, dziwnych i niepasujących wtrąceń. Trudno to opisać, po prostu trzeba posłuchać trochę dłużej, aby zobaczyć różnicę. Wtrącenia członków drużyny są równie dobre, bardzo częste i bardzo pasujące, a NPC zawsze na nie reagują, zwracając się bezpośrednio do naszego towarzysza. Cała drużyna bierze udział w rozmowie, a nie tylko gracz, a za plecami stoi drewno i czeka na koniec dialogu. Z czasem widać też w wielu postaciach subtelne ewolucje charakteru w miarę obcowania z naszym bohaterem. Każda reakcja NPC ma jakieś podstawy i nic nie jest pozostawione bez jasnego wątku przyczynowo-skutkowego, nawet jeśli na początku on nie jest widoczny i żeby go poznać, trzeba wykonać jakieś zadanie lub trochę powęszyć. To jest absolutnie mistrzostwo świata; mógłbym grać w The Outer Worlds poprzez same dialogi i poznawanie NPC. Gra jest po prostu fantastycznym RPG. Questy są równie dobrze napisane - sensowne, ciekawe, zawsze jest w nich jakiś smaczek. Fabularne tajemnice rozwijają się w idealnym tempie i po prostu nie mogę się doczekać, co będzie dalej. To jest jedna z tych gier, o których się myśli w pracy, czekając na powrót do domu i kolejną sesję w tym wspaniałym świecie. Do tego mamy świetnie zaprojektowane świat i eksplorację (nie jest nastawiona na environmental storytelling jak w Falloutach, ale to nie przeszkadza, w końcu to nie Fallout), bardzo dobry interfejs, który działa błyskawicznie (tylko kursor mógłby poruszać się szybciej), przemyślany rozwój postaci. Jest to prostu kompletne RPG z krwi i kości. Gra nie jest bez wad rzecz jasna - walka zasługuje najwyżej na 4- w skali szkolnej (a może po prostu rozpieściło mnie Borderlands 3), personalizacja wyglądu postaci jest biedna przez bardzo słaby wybór pancerzy i nakryć głowy (ale w to końcu FPS bez widoku zza pleców), dziwna SI wrogów - brak jakichkolwiek rozmów między członkami wrogich grup albo aggro, co się nagle wyłącza, kiedy wrogowie odejdą za daleko od spawn pointa. To nie są jednak żadne wielkie rzeczy w ogólnym rozrachunku - twórcy mieli pewną wizję i ją zrealizowali w 100%. I choć ta wizja jest czasami zbyt bezpieczna i zbyt mało wybuchowa, to absolutnie nie zmienia faktu, że gra jest najlepszym pełnokrwistym RPG tego roku i Top 2 tej generacji. I do tego można w nią zagrać za 4 złote, mając odpowiedniego PC albo Xboxa. Grzechem jest nie dać grze szansy, chyba że ktoś w grach lubi po prostu poszczelać, ponapieprzać od tak, albo tylko podziwiać graficzne fajerwerki, a gry z dużą ilością fabularnych czy mechanicznych niuansów są dla kogoś za trudne.
  2. Siriondel

    Destiny 2

    Generalnie za darmo jest wszystko oprócz Forsaken (płatna jest kampania, raidy i dungeon, patrol można robić za darmo) i Shadowkeep. Bez kupna Forsaken + Annual Pass nie ma też dostępu do niektórych egzotyków, nowych drzewek zdolności i superów z tego DLC.
  3. Siriondel

    Borderlands 3

    Miałem nie brać, ale pękłem i wziąłem. Miałem nadzieję chociaż jednej gry nie zostawić w połowie niedokończonej, ale jednak Gears 5 spotka taki sam los, jak większość ogrywanych przeze mnie gier ostatnio W żadną inną grę nie grałem tyle, co w Borderlands 2, ale mój hype na "trójkę" mocno opadł po premierze. Bardzo dużo oglądałem oraz czytałem o grze i opinie były zgodne - humor nie już nie ten, dialogi i scenariusz również, czuć brak geniuszu Anthony'ego Burcha - lead writera BL2, który odszedł z Gearbox w 2015, a do tego słaby antagonista, który do Jacka nie ma startu. I choć gameplay wyglądał dobrze (mimo że więcej tego samego), to te wszystkie elementy ostudziły mój zapał. No i może wreszcie uda mi się ukończyć jakąś grę z Game Pass, bo backlog sięgnie zaraz gwiazd. Taki stan "ostudzenia" jednak nie utrzymał się długo i grę kupiłem. I była to bardzo dobra decyzja, bo Borderlands 3 jest mega zajebiste. Jasne, żarty może nie są takie dobre jak kiedyś, zmieniony głos Claptrapa lekko gryzie, fabuła... hmmm, jak to fabuła w Borderach, a irytujące postacie potrafią zażenować głupimi tekstami. Ale nie jest to coś, co można określić słowem "słabe" - po prostu trochę słabsze, niż w poprzedniej części (TPS pomijam), ale prawie cała reszta gry została bardzo usprawniona. Jedna najważniejsza rzecz jest taka, że Borderlands 3 ma IMO najlepszy gunplay w historii FPSów. Destiny zostało zdetronizowane. Broń to nie są już pistolety na wodę - wreszcie, wreszcie czuć "ciężar" każdej z nich, co w połączeniu ze znacznie lepszym dźwiękiem, genialnym wyglądem, a przede wszystkim z nowymi mechanicznymi twistami, trybami prowadzenia ognia i zdolnościami - daje satysfakcję ze strzelania, jakiej jeszcze nie miałem. Pukawki wyglądają wspaniale - oryginalnie, ale sensownie - ich design został "urealniony" w pewien sposób, jest mnóstwo stylów, części i kombinacji, a powiązane z nimi animacje są wyborne. Jest w menu opcja obniżenia celownika tak, aby było widać więcej świata i mniej broni - w każdej innej strzelance bym to włączył, ale nie tutaj. Największą pochwałą ode mnie jest to, że Borderlands 3 swoim gameplayem zaspokaja moją zajawkę na każdy rodzaj strzelanki, od współczesnej militarnej, przez arcadowe futurystyczne sieczki, aż po "twardsze" sci-fi. Absolutny król. Na tym jednak usprawnienia się nie kończą. Bardzo podoba mi się fakt, że wreszcie nasza postać jest w pełni renderowana. Gearbox nauczył się, że to nie rok 2005. Jak jeszcze Bethesda i Ubisoft się nauczą, że fajnie jest czuć, jak się steruje konkretnym bohaterem, a nie lewitującymi rękoma, to będzie już w ogóle bomba. Gearbox już to wie i mamy rezultaty. Postać kontroluje się wybornie, jest odpowiedni ciężar do sterowania, ale bez przesady à la Wiedźmin 3 przed patchem, co miał nogi z betonu. Widać, że twórcy przyłożyli się do animacji ruchów i teraz są one naturalne i klimatyczne. Dodajmy do tego fakt, że nasza postać wreszcie się odzywa, co ostatecznie udowadnia, że Gearbox przestał traktować graczy jak idiotów. Do tego bardzo ładne menu, widzimy jak bohater fizycznie korzysta ze swojego urządzenia - te wszystkie elementy dodają grze spójności i mocno poprawiają wrażenia. A poza tym, mamy wszystko większe, lepsze, nowsze, bardziej rozbudowane i różnorodne. Personalizacja jest kompletna - nie tylko skórki i główki dla postaci, ale również kolory, pojazdy, a do tego jakieś dekoracje, trinkety, motywy. Super sprawa. Zanim zagrałem, też uważałem "ech, w sumie to więcej tego samego, Borderlands 2.5", ale moja opinia zmieniła się o 180 stopni po zagraniu. To jest warte numerka "3" przy tytule. Największym minusem od strony mechanicznej jest ślamazarność menu - jest ładne, ale działa nieludzko powoli, co bywa nie do zniesienia, szczególnie w takiej grze - wiadomo, że z menu korzysta się ciągle. Przełączanie się między zakładkami jest mega upierdliwe. Wolałbym mniej fajerwerków wizualnych, a szybsze działanie. Do tego mamy starter pack "premiera AAA w tej dekadzie", czyli bugi, glitche, crashe, niedziałające skille i inne techniczne problemy, na rozwiązanie których jest jakaś szansa. 9/10, z dużym potencjałem na 10 w mojej kategorii ocen.
  4. Siriondel

    Ostatnio obejrzany film.

    Również obejrzałem Parasite, na zamkniętym pokazie w Kinie Muranów - za darmo, niczym tytułowy pasożyt Nie widziałem tak dobrego filmu od jakichś 18 lat. Świetne połączenie czarnej komedii, thrillera i dramatu, które poprzez motyw konfliktu klas społecznych pokazuje, jak nisko można upaść. Idealne wyważenie gatunków i śmiech przez łzy, ale jest w tym wszystkim dający do myślenia przekaz o obu stronach ludzkiej natury. I mimo całego geniuszu, film wcale nie jest trudny w przyswojeniu. Wyborne kino, o którym się nie zapomina. 10/10 i dla mnie Top 4 filmów ever.
  5. Siriondel

    Ostatnio obejrzany film.

    Obejrzałem nowy film Tarantino. Tytuł filmu nie pojawia się na początku, ale na końcu. Przez prawie cały film zastanawiałem się, co ja tak w ogóle oglądam. I właśnie wtedy, kiedy pojawił się tytuł - olśniło mnie i zdałem sobie sprawę, jaki genialny film właśnie obejrzałem. Polecam iść do kina, a potem zastanowić się i wyrobić sobie opinię. Tu chodzi wyłącznie o bohaterów i ich życie, nie o fabułę czy jakieś przekombinowane wątki. Czasami nie jest łatwo nadążyć, ale warto się skupić i wchłaniać każdy szczegół. Jest to film bardzo dojrzały, swego rodzaju oda do aktorstwa i do Hollywood, które było kiedyś i raczej już nie wróci. Koneserzy kina albo osoby interesujące się tamtym okresem na pewno wyciągną z niego więcej, niż taki szarak, jak ja. Wypełniony wspaniałą grą aktorską, a zdjęcia i sceny są tak dobre, że zdają się wręcz krzyczeć do widza: "zobaczcie, k****, jakie to genialne!" Tempo film ma przedziwne - pierwsza połowa jest bardzo spokojna, w środku się trochę rozpędza i już widać Tarantino ze jego poprzednich produkcji... żeby pod sam koniec nabrać takiego tempa, aby na do widzenia wykopać butem widza z fotela. Absolutny majstersztyk, warto się wybrać. 9,5/10.
  6. Siriondel

    Spider-Man

    Wiedzieli, że dzwoni, ale nie widzieli gdzie. Nową grę z Człowiekiem-Pająkiem w roli głównej nie robi Sucker Punch, tylko Insomniac. Wygląda interesująco. Jak dostanie formułę Arkham, to w zasadzie nie ma co się nie udać. To ma być nowe uniwersum. Wyłącznie na PS4.
  7. Siriondel

    Death Stranding

    Nowa produkcja Hideo Kojimy nie wygląda na grę, w którą będzie się grać na trzeźwo. W zasadzie nie wiadomo co to będzie (ani kiedy), ale Kojima nie jest znany z podążania za trendami.

Community Reputation

Siriondel last won the day on October 29

Siriondel had the most liked content!

855 Konkretna

Informacje o profilu

  • Wiek
    29
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    z krainy Brzeskich Słoików.

Kontakt

  • Gamertag
    Siriondel
  • Gadu-Gadu
    2609907
  • PSN
    Siriondel

Recent Profile Visitors

16,938 profile views
×