Skocz do zawartości
gniewosz

Żony A Konsole

Rekomendowane odpowiedzi

Moja życiowa partnerka moje granie jako określa "te głupie gierki", ale mam 5 konsol i je toleruje chociaż sama palcem nie tknie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie jakiegos wielkiego problemu nigdy nie bylo. Zona nie jest fanem konsoli, ale od czasu do czasu sama pyta czy odpalimy Singstar, DanceStar albo Fitness!

Ale przeszla sama siebie gdy w Piatek mi oznajmila ze zamowila mi PS4 na Amazon.co.uk bo "wszyscy maja a ja nie"! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie wygląda to gorzej. Znaczy kobieta nie robi mi problemów z tego, że gram. Często sama włącza mi konsole, loguje się itp ale sama nie gra. Problem może tkwi u samych podstaw. Faceci od początku jako małe dzieci ciągle przy czymś grzebią, zabawkach, klockach itp przez co mają palce zgrabniejsze, wyćwiczone. U mnie kobieta nie gra bo nie jest w stanie ogarnąć tyle przycisków na padzie. Już bieganie jedną gałką i obracanie kamery drugą z jednoczesnym celowaniem i strzelaniem to dla niej kosmos.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja jestem (no dobra, będę) żoną która sama sobie kupiła konsolę : o

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja jestem (no dobra, będę) żoną która sama sobie kupiła konsolę : o

Obys tylko nie trafila na męża ktory nie bedzie akceptowal Twojego grania :p
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obys tylko nie trafila na męża ktory nie bedzie akceptowal Twojego grania :P

To już by była sytuacja jak ta, że po rozwodzie facet bierze dzieci  :shok:  :laugh:

Ale jakby tak było to daj znać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja jestem (no dobra, będę) żoną która sama sobie kupiła konsolę : o

 

To masz fajnie. Ja z mężem kupiliśmy konsolę razem i niestety musimy się dogadywać kto kiedy ma grać, bo np. on gra w Farming Simulator 2013, którego ja nie lubię, a ja przechodziłam Heavy Rain, w którego on nie chciał grać. Na szczęście jakoś się dogadaliśmy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja staram się grać wieczorami w weekendy, chociaż zazwyczaj kończy się to tak że żona koło drugiej w nocy musi mnie wołać do łóżka :-) ale teraz dziecko w drodze więc czasu na granie napewno będzie duzoooo mniej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To masz fajnie. Ja z mężem kupiliśmy konsolę razem i niestety musimy się dogadywać kto kiedy ma grać, bo np. on gra w Farming Simulator 2013, którego ja nie lubię, a ja przechodziłam Heavy Rain, w którego on nie chciał grać. Na szczęście jakoś się dogadaliśmy :)

Aż tak dobrze żeby nie chciał wcale to nie ma, też jest fanem, ale to ja się zdecydowałam :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To masz fajnie. Ja z mężem kupiliśmy konsolę razem i niestety musimy się dogadywać kto kiedy ma grać, bo np. on gra w Farming Simulator 2013, którego ja nie lubię, a ja przechodziłam Heavy Rain, w którego on nie chciał grać. Na szczęście jakoś się dogadaliśmy :)

 

 

Aż tak dobrze żeby nie chciał wcale to nie ma, też jest fanem, ale to ja się zdecydowałam :]

 

 

Hehe widzę, że nie jestem sama. Ja z mężem czasem na granie jakoś sie dzielimy, gorzej z wspólnym graniem :P Każdy z nas "rezerwuje" sobie tytuły. Od jakiegoś czasu nawet oboje żałujemy że mamy wspólne konto ;)  Na szczęście jeszcze nie było gry o którą byśmy oboje zażarcie walczyli :P

Jak nas będzie więcej to same sobie temat, Mąż a konsola zrobimy :cool:

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tekken remedium na małżeńskie kłótnie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie takie remedium, nie lubie przegrywać xD

moja kobieta za to pokochała Diablo i zbieranie co raz to nowych, lepszych przedmiocików

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest bardzo dobrze, również nie mam problemów, dopóki nie zacznę przeginać z emocjami związanymi z grą (głównie w gry sportowe) ;). Od jakiegoś czasu chce sprzęt do interaktywnego grania w gry taneczne i pewnie niedługo będę musiał czegoś takiego poszukać do PS4 :D. O ile w ogóle jest i sam sprzęt i już jakiś konkretny tytuł. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od jakiegoś czasu chce sprzęt do interaktywnego grania w gry taneczne i pewnie niedługo będę musiał czegoś takiego poszukać do PS4 :biggrin:. O ile w ogóle jest i sam sprzęt i już jakiś konkretny tytuł. 

 

No jak nie ma jak jest. Just Dance!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No jak nie ma jak jest. Just Dance!

 

A to cudo, tzn. akcesoria do tańca też? To mnie ugotowałeś, teraz już nie będzie zmiłuj, stracę wyłączność na PS4 :P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe widzę, że nie jestem sama. Ja z mężem czasem na granie jakoś sie dzielimy, gorzej z wspólnym graniem :P Każdy z nas "rezerwuje" sobie tytuły. Od jakiegoś czasu nawet oboje żałujemy że mamy wspólne konto ;)  Na szczęście jeszcze nie było gry o którą byśmy oboje zażarcie walczyli :P

Jak nas będzie więcej to same sobie temat, Mąż a konsola zrobimy :cool:

 

Myśmy z mężem mieli osobna konta, ale kończyło się to na tym, że po 2 razy gry przechodziliśmy np. God of War, ja przechodziłam wszytkie QTE, a on walki z wrogami niewymagające QTE. W końcu doszliśmy do wniosku, że będziemy przechodzić gry na jednym profilu.

W dwójkę gramy w Comet Crash, bo to chyba nigdy nam się nie znudzi. Czasem gramy w to po nocach i kończy się na tym, że idziemy spać o 5-6 rano. Wszystko przez to, że przejmujemy wrogowi jego budynki i się z nim bawimy :cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A powiedzcie jak przekonać 2 połówkę ze warto jednak pograć wspólnie bo juz były próby i się skończyły niepowodzeniem :-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wspolna gra na move? sport Champions 1/2? Start the Party? Singstar, Dance Star Party? Poszukaj czegos w tym kierunku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... bo juz były próby i się skończyły niepowodzeniem :-(

A może Ona po prostu nie lubi takich rzeczy i po cholerę ją zmuszać? Moja kobitka kiedyś sporo grała a teraz ma to kompletnie gdzieś i cóż poradzić? Głową muru nie przebijesz :no:

 

... i się z nim bawimy :cool:

 

yse8u3ev.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A powiedzcie jak przekonać 2 połówkę ze warto jednak pograć wspólnie bo juz były próby i się skończyły niepowodzeniem :-(

A w little big planet 2 graliście? Albo jakieś Lego np. Piraci z karaibów. To są gry, które dają sporo funu we dwoje. :thumbsup: Zawsze możesz poszukać takiej gry, gdzie fabuła będzie bliska jej gustu ;)  Albo tak jak napisał Tomo, nie ma co jej zmuszać bo na siłę i tak nie polubi gier :mellow:

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no gra gra :-) ale jakoś woli pececiarskie przygodowki typu broken sword :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja druga połowica za to pokochała Jetpack Joyride i potrafi grać po kilka godzin dziennie bez przerwy (teraz to trochę się zmniejszyło, bo tydzień temu nam się córeczka urodziła :)), bo chce pokonać magiczną barierę 10km w jednej rozgrywce. Inne gry jakoś jej nie kręcą, choć w GTA V ze mną trochę pograła, za to otwarcie nie cierpiała Far Cry 3, które na dodatek robiłem na 100% :) Pod kobietę nie ma co kombinować z grami - albo polubi elektroniczną rozgrywkę, albo nie. Moja przegląda czasem katalog na storze i szuka czegoś dla siebie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kobiecej logiki nie próbujcie zrozumieć :P Moja Żonka zagrywała się w LBP i było przy tym kupę śmiechu podczas gdy na dwójkę tylko rzuciła okiem jak na odgrzewany obiad :pardon: Następnie wiele godzinek spędziła przy masterowaniu MagicOrbz z PSN i to była chyba jedyna gra w której chciała mieć 100% w trofeach, próbowałem ją jeszcze zainteresować jakimś Flower czy innymi na pozór babskimi tytułami i ta miała na to wyje(%$%#ne, tymczasem kiedy zassałem z PSN starego poczciwego Wolfensteina to praktycznie miałem z głowy konsolę na kilka wieczorów, siekanie Hitlerowców to było to co lubiła najbardziej. Potem długo długo nic aż do pojawienia się w domu Buzz'a ze swoim Światem Quizów. Kilka imprez na tym upłynęło, były też epizody z Guitar Hero i generalnie od tamtej pory pustynia :sad: Takie życie :)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorry, może komuś podpadnę, ale dla mnie zachęcanie swojej połówki do grania to totalna głupota. Teraz i tak dzielę konsolę z dzieciakiem, a jeszcze jakbym miał szarpać się o pada z kobitą? Po moim trupie !!!

  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×