Skocz do zawartości
SouL

Bioshock: Infinite

Rekomendowane odpowiedzi

Dla mnie rezygnowanie z gry przez brak PL to głupota.

Zapewne masz rację, ale to już jest wybór subiektywny. Ja ignoruję gry niezlokalizowane - czuję się po prostu oszukiwany przez polskiego wydawcę. Może kiedyś zrozumieją, że popełniają błąd i tracą z tego tytułu klientów. Gier do ogrania są dziesiątki, znajdę dla siebie coś równie interesującego.

A żeby nie było offtopowo: gierka zapowiada się przednio :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale spójrzcie też na ten problem z drugiej strony...filmy czasami wychodzą z rocznym opóźnieniem względem oryginalnej premiery właśnie z powodu tłumaczenia ich na nasz język...więc skoro w filmach tak jest to mogłoby to dotknąć też gier ( jeżeli wymagane było by to tłumaczenie przy każdym tytule wydawanym w naszym kraju )...ostatnim przykładem takim jest Wreck It Ralph - premiera światowa 2012, premiera pl 2013...jesteście gotowi przyjąć możliwość takich opóźnień jeżeli gry miałyby być w naszym rodzimym języku ?

Poza tym spójrzcie na naszych sąsiadów...w starym NRD i RFN ( obecnie Niemcy ) wszystko jest tłumaczone na język niemiecki...przez co wiele ludzi z tamtego kraju nawet nie umie nic po angielsku powiedzieć ( w tym mase dzieci )...i potem jadą do innych krain i się zastanawiają czemu tam nikt nie mówi po niemiecku...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam skończyłem Resident Evil 3 po japońsku i jestem z siebie dumny :biggrin: Tak, był to pirat.

gierka zapowiada się przednio :P - i to jeszcze jak !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja do tej pory gram w gry po japońsku ponieważ niektóre tytuły nie są lokalizowane nawet na angielski a są warte zagrania xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale spójrzcie też na ten problem z drugiej strony...filmy czasami wychodzą z rocznym opóźnieniem względem oryginalnej premiery właśnie z powodu tłumaczenia ich na nasz język...więc skoro w filmach tak jest to mogłoby to dotknąć też gier ( jeżeli wymagane było by to tłumaczenie przy każdym tytule wydawanym w naszym kraju )...ostatnim przykładem takim jest Wreck It Ralph - premiera światowa 2012, premiera pl 2013...jesteście gotowi przyjąć możliwość takich opóźnień jeżeli gry miałyby być w naszym rodzimym języku ?

Poza tym spójrzcie na naszych sąsiadów...w starym NRD i RFN ( obecnie Niemcy ) wszystko jest tłumaczone na język niemiecki...przez co wiele ludzi z tamtego kraju nawet nie umie nic po angielsku powiedzieć ( w tym mase dzieci )...i potem jadą do innych krain i się zastanawiają czemu tam nikt nie mówi po niemiecku...

Można przesunąć się jeszcze bardziej na mapie - Francja. Tam jest dopiero zacofanie językowe ;)

A co do opóźnień wydawniczych - zawsze masz sklepy zagraniczne, pozatym patrząc chociazby na Muve'a - możesz kupić oryginalną wersję językową, która czasami jest parę złotych tańsza...

Ale wracając do Bioshocka - ktoś grał / gra, w tą flashową łamigłówkę (Fink Manufacturing)? Bardzo sympatyczna :)

---

Edytowane przez kloose
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się właśnie zagrywam w Industrial Revolution :) Nie wiem tylko co plusować po każdorazowym rozwiązaniu łamigłówki (więc plusuje oba :D).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem zwolennikiem teorii, że to nasze prawo jest winne takiemu stanu rzeczy. Gdyby ustawa nakazywała wydanie produktu w języku polskim nie byłoby takich kwiatków. Dokładnie jak w przypadku wydawania DVD czy Bluray. I wtedy taki wydawca sam by zdecydował czy robi lokalizacje tytułu (min. napisy) czy nie wydaje go w cale. Bo niby z jakiej racji gracze mają być w tej kwestii pomijani, szczególnie, ze rynkiem gier wideo już dawno przeskoczył budżetowo rynek firmowy, nie wspominając że zwykle gra jest droższa od filmu a produkt "niepełny". I nie ma tutaj nic do rzeczy znajomość języka angielskiego czy japońskiego. Dzisiaj w czasach globalizacji, jeśli ktoś będzie koniecznie chciał pograć w języku org dla danej gry w moment ściąga kopie z całego świata, ale Państwo powinno zadbać by produkt był w pełni wartościowy dla swoich obywateli. Myślę, że to kwestia czasu...

Duzo racji ale jest jeden warunek dla producentow gier - opcja wyboru jezyka w grze! Wlaczajac DVD (nie takie z gazetek ale kupione w boxie) mam zazwyczaj czesc jezykow przypisanych do regionu. Dla mnie to swietne rozwiazanie moge obejec film anglojezyczny z oryginalnymi napisami (forma nauki, lub bycia na czasie z zywym jezykiem), moge tez wlaczyc napisy polskie, a dla zupelnie leniwych czasami jest lektor (ktory moim zdaniem jest poronionym pomyslem bo nakldada sie go na sciezke dzwiekowa przez co calosc brzmi srednio), to samo jesli chodzi o dubbing moge sie swobodnie przelaczac miedzy PL i EN.

W chwili obecnej zauwazylem ze owszem Heavy Rain ma menu z wyborem jezyka ale juz takiego nie uswiadczylem ani w Ratchet All4One ani inFamous2. Tak wiem moge zmienic jezyk konsoli ale to wygodne nie jest.

Kolejna rzecz do data premiery zauwaz ze filmy maja premiere w PL dlugo po premierze swiatowej. Rynek gier tutaj sie rozni - czyli zazwyczaj gry w europie maja europejska przemiere i juz - producent po prostu nie chce czekac, to oznacza ze lokalizacja powinna byc robiona w czasie jak powstaje produkt a to za duzy koszt jesli sa zmiany, lub lokalizacja po powstaniu produktu ale to opoznienie w premierze. Wierz mialem doczynienia z tym jak robi sie lokalizacje (nie dla gier ale dla serwisow internetowych, widzialem tez prace nad lokalizacja nawigacji) i naprawde wspolczuje tlumaczom. Czesto dostaja oni (to nie zart) plik excel z agnielskimi wyrazeniami oraz kolumne w ktorej ma byc PL tlumaczenie, filtrowac to mozna po ilosci znakow ktora maxymalnie ma zawierac tlumaczenie. Tylko tyle. Nie wiem jak to wyglada jesli chodzi o filmy.

Niemniej zarowno film jak i gra ma(/moze miec) klimat i tlumaczeniem mozna go oddac a mozna go zepsuc. "Suche" tlumaczenie czyli tylko majac teksty do przetlumaczenia bez kontekstu zazwyczaj wychodzi srednio. Gry, filmy to nie instrukcje obslugi ktore z zalozenia przekazuja informacje i nic ponadto.

Dodaj do tego jeszcze jedna rzecz polska nie jest wielkim rynkiem zbytu jesli chodzi o gry w porownaniu z innymi krajami europy wiec nie ma priorytetow jesli chodzi o tlumaczenia.

Moje zdanie jest takie - lokalizacje gier (napisy, dubbing) nie mam nic przeciwko, czasami moze byc to kawal dobrej roboty ktory warto docenic, ale jako uzytkownik chce miec wybor pomiedzy dostepnymi jezykami z poziomu gry.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja, wszystkim drącym papę że "żyjemy w Polsce więc prawo powinno wymuszać na wydawcach polonizację gier" polecam się zastanowić czy chcieliby na rynku gier widzieć taką patologię jaka panuje na rynku filmowym zdominowanym przez takie szanujące klienta moloch jak Monolith który wydaje filmy czasem z kilkuletnim opóźnieniem i serwuje na wydaniach DVD po 5-6 nieskipowalnych reklam(o jakości tych wydań nawet nie wspominam, bo chyba każdy kto kiedykolwiek coś kiedyś od nich kupił, wie że wyglądają jakby je przegrywano w obozach jenieckich w Birmie najpierw na VHSy a potem na Laserdisc) o akcjach takich jak ogłoszenie pare chwil przed premierą że filmu nie będzie, bo nie (jak choćby "The Last Stand") nawet nie wspominam.

Edytowane przez Danny Boy
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę, proszę, proszę! Dajcie mi już tę grę...

Wiem, że i tak grafika jest z PC'ta, ale muszę się zachwycić - omg!

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze nie całe dwa tygodnie i spokojnie pograsz ;D Bądź Cierpliwy Mój Młody Padawanie XD

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, jeszcze jedenaście dni i się będę zagrywał :D

Z tego co patrzyłem to trofea nie będą specjalnie trudne, były ze 3-4 które mogą sprawić problem, reszta to fabularne lub zabij xx wrogów bronią y/otwórz 100 skrzyń itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kumpel ostatnio się ze mnie śmiał że kupuje oryginały zamiast piracić...i powiedział mi że ma już preorder BI zamówiony na torrentach xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kumpel ostatnio się ze mnie śmiał że kupuje oryginały zamiast piracić...i powiedział mi że ma już preorder BI zamówiony na torrentach xD

Bez urazy, ale debil z niego. :P Niech kolejne COD'y piraci, ale nie Bioshocka. Takie produkcje się wspiera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kumpel ostatnio się ze mnie śmiał że kupuje oryginały zamiast piracić...i powiedział mi że ma już preorder BI zamówiony na torrentach xD

Kumpel jest idiotą i tyle...

A sam spot świetny - zwłaszcza z kawałkiem Beast :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem że Season Pass uprawnia do pobrania wszystkich dlc jakie wyjdą do Bioshocka tak ? Czy są już jakieś dlc zapowiedziane czy po prostu trzeba trzymać cały czas grę i czekać ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SP działa na tej samej zasadzie co w Borderach, dostajesz dostęp do wsio zapowiedzianych DLC nie licząc tych które zrobią pomimo powiedzenia że juz nie będzie wiecej DLC.

Apropo kumpla XD to juz raczej sobie nie pogra ponieważ konsola mu się zjarała i zaniósł ją na gwarancje to mu powiedzieli że powinien się cieszyć że nie zgłosili że przerobił konsole XD

A go teraz wkurzam tym tekstem o preorderze xD bugagaga XD

Edytowane przez TRaCeGuitar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no ale mógł już dzisiaj pograć, na torrentach już jest,jak to mówi mój kolega, PESZEK:).

z drugiej strony można faktycznie się wqrwić,człowiek 200 na grę daje,czeka na premiere a mośki ściągną i już grają.pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze pół biedy było jak nie mieli jak grać na multi ale na x'ie chociazby działa piracki xbl o nazwie Xlink gdzie normalnie możesz grać z innymi w Bf3,GoW3 itp itd...

Zresztą on już raczej w nic nie pogra dopóki nie kupi sobie nowej konsoli więc jakby nie było wydatek i tak go czeka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie tylko bardzo interesuje jak ta gra wygląda na konsolach, bo do tej pory widzieliśmy tylko wersje z PC. Preorder złożony i odliczam powoli dni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Konsolowa wersja Infinite jest brzydka.

I gubi klatki animacji, o czym poinformował serwis IGN po obadaniu gry w swoim dziale "Review in Progress". Według testującego najnowszą produkcję Irrational Ryana McCaffreya, konsolowa wersja BioShock Infinite nie dostarcza efektu "wow", z którym mieliśmy do czynienia w przypadku pierwszej wycieczki do Rapture. Co więcej, zmaga się z kilkoma większymi problemami. Oto fragment tekstu traktujący o technicznym aspekcie konsolowego Infinite:

"Pozwólcie, że wpierw ostrzegę konsolowych graczy - w przeciwnieństwie do powodującego opad szczęki poprzednika z 2007 roku (nie liczę BioShock 2, gdyż nie był on naszą pierwszą wycieczką do Rapture), BioShock Infinite nie może pochwalić się czynnikiem "wow". Tak, Columbia jest zachwycająca jeśli chodzi o skalę, oferowane możliwości i walory artystyczne, ale w kwestii czysto graficznej rozczarowuje w przypadku wersji na Xboksa 360, od której zacząłem. Tekstury są rozmazane i w niskiej rozdzielczości, a animacja regularnie zalicza nieznacze, ale zauważalne spadki. W pewnym sensie przypomina mi to konsolową wersję Dishonored."

Na otarcie łez mógłbym napisać, że przecież Dishonored to ładna i sprawnie śmigająca gra. Tyle że kłamstwo ma krótkie nogi. Nie ma jednak co drzeć szat - poczekajmy na więcej opinii, a najlepiej nich każdy oceni wizualia Infinite po jego ograniu. Szkoda byłoby ominąć jedną z najciekawszych premier tego roku z powodu kilku technicznych ułomności względem wydania na mogące pochwalić się o wiele większą mocą blaszaki.

psx extreme

Dishonored faktycznie nie miało powalającej oprawy pod względem graficznym, ale artystycznie, stylistycznie i klimatycznie było nieźle...

I jesli nowy Bioshock na konsole ma wyglądać podobnie, to mi to pasuje - zresztą głównie liczy się klimat i gameplay...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×