Skocz do zawartości
SouL

Bioshock: Infinite

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Pozwole sobie raz jeszcze wypowiedziec sie w temacie lokalizacji.

Pisalem juz wczesniej przed premiera gry. Niemniej pojawily sie nowe informacje.

Bede pisal w oderwaniu od faktu ze brak lokalizacji zupelnie mnie do gry nie zniechecil.

Fakt iz wersja na PC posiada jakakolwiek lokalizacje (nawet jesli robiona w pospiechu i pozostawiajaca do zyczenia) oraz fakt ze ta sama gra w wersji na konsole jej nie posiada uwazam za bardzo zla decyzje - i nie ma tu znaczenia czy to byla decyzja K2 czy Cenegi.

Jak pisalem wczesniej dla mnie najwazniejsza jest mozliwosc wyboru. Tutaj gracz konsolowy zostal jej pozbawiony a postawiony przed wyborem - kupic gre na PS3 czy moze jednak na PC. Z tego co na szybko poszperalem nie trzeba miec mega sprzetu zeby pograc (przy rezygnacji z czesci detali mozna grac na lapciaku z GF 630M).

Taka polityka nie jest dobra bowiem czesc graczy moze odniesc wrazenie iz produkt ktory kupuja na ich platforme jest pozbawiony czegos - w tym wypadku tlumaczenia. Tak jest online pass w zamian i tak nie ma go w innych krajach europy ale brak wlasciwych informacji nt. lokalizacji od poczatku jest w moim odczuciu bardzo zla polityka.

Jak ogram co mam do ogrania zaczne rozlagac sie za B:I bo przyznam ze psujac sobie nieco zabawe (nie po raz pierwszy zreszta) to co podejrzalem z gameplay zrobilo na mnie bardzo dobre wrazenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~3 godziny gry za mną, Columbia urzeka od samego początku, wstęp genialny, dorównuje temu z pierwszego bioshocka. Niedawno dołączyła do mnie Elizabeth, na razie jestem nią zachwycony, biega, komentuje, tańczy, robi miny, ma się wrażenie, że to nie tylko puste AI plącze się nam pod nogami, ale żywa osoba, która myśli i czuje. Graficznie rzeczywiście jest sytuacja jak z dishonored, oprawa artystyczna świetna, ale technologicznie część tekstur jest słabej jakości. Gram bardzo powoli, delektuje się grą, niczym dobrym winem, słucham audio logów, zaglądam w każdy zakamarek.

Z pomniejszych zmian w gameplayowych zauważyłem:

-można nosić wszystkie vigory (plazmidy), i ustawić 2 z nich pod skróty do przełączania pod L2

-broni możemy mieć tylko dwie na raz, inne rodzaje broni podnosimy z poległych przeciwników

-cios melee mamy cały czas pod ręką, nie trzeba przełączać się na klucze francuski, czy inne wiertła

-odpowiednikiem toników są teraz części ubrań, możemy wybrać 4 części ubrań dodające różne boosty

Na razie tyle pierwszych wrażeń, zrobiłem przerwę poczytać wrażenia innych a tu cisza. Gracie, czy się buntujecie, bo spolszczenia nie ma?

Edit: Jestem przeciwnikiem spolszczeń, przecież można się języka nauczyć, ale z cenami to faktycznie coraz bardziej przeginają (vide SCEP i jego akcja z GoW:A i TLoU).

Edytowane przez brzmiwtrzcinie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak samo olano graczy konsolowych np. w Skyrim czy Dark Souls. Na PC są lokalizacje, a na konsolach nie ma. To prawda, że to patologia tym bardziej, że gry na konsole kosztują dużo więcej od wersji pecetowych. Gier naprawdę dobrych nie lokalizują, bo zapewne wydawcy wychodzą z założenia, że i tak się będą sprzedawały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gracie, czy się buntujecie, bo spolszczenia nie ma? Edit: Jestem przeciwnikiem spolszczeń, przecież można się języka nauczyć, ale z cenami to faktycznie coraz bardziej przeginają (vide SCEP i jego akcja z GoW:A i TLoU).

Oczywiście, że gramy :D Kto postanowił olać Infinite z powodu braku spolszczenia, to nie wie co traci. Gram dość wolno, zaglądam w każdy kąt i jestem oczarowany Columbią. Nadal jednak nie potrafię zdecydować, czy wolę to miasto, czy Rapture. Zobaczymy za jakiś czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Momentami dochodze do wniosku że niektórym wydaje się że Cenega robi im na złość i celowo nie wrzuca spolszczenia ponieważ uwielbia jak rzuca się na nią pomyje czy rzyga kwasem i czerpie niesamowitą rozkosz wraz z sadystycznym podnieceniem z faktu braku lokalizacji. To samo napisałem w temacie Skyrim swojego czasu, prawdopodobnie w pewnym momencie negocjacji coś nie pykło i komuś przestało się opłacać, zaczeły się problemy z pieniążkami w tle

Czasami was rozumiem, w końcu to Cenega która potrafi wiele spartolić ale czas przyjąć obecny fakt na klatę i skończyć z tym zajmując się właściwą grą

Jak ja bym chciał już wskoczyć do Columbii ale więcej czasu będe miał dopiero po świętach, teraz jakbym zaczął grac to bym się pewnie długo nie odkleił od komputera a niestety nie mogę sobie na to pozwolić

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

BioShock Infinite - 10/10. Wreszcie, wreszcie jakaś gra (dla mnie pierwsza od Batmana AC), która naprawdę, naprawdę nie zawodzi w absolutnie niczym.

Urzeka mnie właściwie wszystko. Piękny design, projekty mistrzowskie, skrypt i dialogi są pierwszoligowe. Przypuszczam, że przez generalną nieznajomość tła, motywów i inspiracji dla gry nie dociera do mnie jakieś 80% smaczków, ale nadrobię zaległości przy kolejnym przejściu gry. Doskonała konstrukcja, jest ta eksploracja, o którą się tak obawiałem, uwielbiam takie lizanie ścian i zaglądanie w każdy kącik. Fruwanie na sky line'ach obłędne.

Gunplay? Nie mogę się za bardzo rozpisywać, bo bym pewnie rozprawkę napisał o tym, jaki jest on zajebisty. Tzn. gunplay w serii zawsze był IMO najlepszym w grach FPS tej i jakiejkolwiek innej generacji, ale teraz to deweloperzy pobili na łeb samych siebie, za co należą się gratulacje. Każdą strzelaninę rozgrywam z otwartą japą i szczęką na dywanie, no tak się przyjemnie strzela, taki unikalno-zajebiaszczy feeling broni, taki się to całe strzelanie płynnie zgrywa z vigorami... wszystko. Poziom trudności jest tak idealnie zbalansowany, jak tylko może być. Na hardzie jest idealnie, czasem ciężko, ale bez przegięcia, przechodzi się albo na strzelca wyborowego (criticale) albo taktycznie. Albo jedno i drugie. Nie mogę się doczekać 1999 Mode.

Do tego kupa opcji (takich zwykłych, w menu). Mało która konsolowa gra daje tyle możliwości dopasowania sobie tego czy tamtego. Poprawione sterowanie + kupa alternatywnych opcji dla tych, co wolą sterowanie bardziej jak w CoD i inne militarne FPSy, a może bardziej jak stare BioShocki. Wielki plus. Strzałka pokazująca drogę również na wielki plus, dlatego że... wiem, gdzie nie iść, żeby nie zajść za daleko i móc zobaczyć każdy zakamarek :)

Od kiedy zagrałem w pierwszego BioShocka, co i tak miało miejsce chyba dopiero w 2011, od razu wiedziałem, że Levine to jest geniusz branży, gość ma łeb jak sklep, a za sobą kupę równie zajebistych członków zespołu. Infinite potwierdza mi tę tezę w 100%. Ta gra jest tak inna, a jednocześnie tak mocno siedzi w duchu serii... brak słów. Mistrz, mistrz, mistrz.

Edytowane przez Siriondel
  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że jestem już pod koniec gry, za mną około 10 godzin. Napiszę co mi się podoba a co nie podoba. Napewno minusem jestem niewymagający poziom trudności, na hardzie w moim odczuciu gra się łatwiej niż na normalu w poprzednich Bioshockach. Według mnie to wynika z tego że po pierwsze jest mniej walk, są one rzadsze ale niekiedy jest naprawde sporo przeciwników i po drugie jest zdecydowanie więcej amunicji. Ani razu nie miałem takiego momentu że mi zabrakło naboi a jeśli już to wszędzie ich pełno. Nie zapomne jak w Bioshocku 2 z godzine łaziłem po mapie i szukałem amunicji aby przetrwać. Co do miasta to na pewno ma ono swój specyficzny klimat, nie jest on tak ciężki i klaustrofobiczny jak Rapture, na pewno jest bardziej naturalny i zróżnicowany. Gameplay jak najbardziej na plus, walki są dynamiczne i płynne, broni jest sporo i można ciekawie używać różnych kombinacji z Vigorami.

Według mnie ten Bioshock bardziej kładzie nacisk na eksploracje i fabułę niż poprzednie. Z pewnością godny następca pierwszych dwóch części, który bierze z nich najlepsze elementy i dokłada jeszcze więcej i inaczej.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Strzałka pokazująca drogę również na wielki plus, dlatego że... wiem, gdzie nie iść, żeby nie zajść za daleko i móc zobaczyć każdy zakamarek :)

Korzystam z niej dokładnie tak samo :D Niby odeszli od dość nieliniowej struktury pierwszego BioShocka, ale i tak jest co zwiedzać. Niestety, wczoraj i przedwczoraj miałem możliwość grać na raty, dzisiaj mogę już porządnie przysiąść:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O trzymajcie mnie :P A ja tak samo z tą strzałką mam... Wcisnę sobie obczaję gdzie "prowadzi" i zwiedzam wszędzie TYLKO nie tam :P

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grałem tylko chwilę i próbowałem zapisać grę, ale nigdzie nie mogłem znaleźć takiej opcji. Tylko autozapis istnieje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grałem tylko chwilę i próbowałem zapisać grę, ale nigdzie nie mogłem znaleźć takiej opcji. Tylko autozapis istnieje?

Tak, niestety tylko autozapis.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety, tylko autozapis.

edit

Spóźniłem się :P

Edytowane przez Numinex

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O trzymajcie mnie :P A ja tak samo z tą strzałką mam... Wcisnę sobie obczaję gdzie "prowadzi" i zwiedzam wszędzie TYLKO nie tam :P

Jakbym siebie widział ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem w trakcie gry i powiem że gra wciąga jak bagno. Dzisiejszą sesję z grą skończyłem o 2:30 w nocy świadomie rezygnując ze snu a wstać trzeba było o 7. Infinite jest moim pierwszym Bioshockiem w którego gram lecz chętnie wrócę do poprzenich jeżeli też mają taki klimat (z preorderem z PSN mam też jedynkę). Co do polonizacji gry to trochę mi jej brakuje, ale daje radę. Mój angielski jest na poziomie średnio komunikatywnym a rzeczy których nie rozumiem domyślam się z kontekstu zdania, mam nadzieję że fabuła opowiedziana w Infinite zgadza się z moją. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koniecznie zagraj w jedynkę, bo to mimo wszystko fenomen z niesamowitym klimatem - mimo obecności Infinite. Dwójka też jest bardzo dobra, chociaż to już siłą rzeczy powtórka z rozrywki (na bank warto zagrać w Minerva's Den).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeszedlem gre...

64609-mozg-rozjebany.gif

Musze to obejrzec jeszcze raz, bo ending doslownie robi Ci takie fatality na leb ze ciezko to ogarnac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja odpuszczam narazie czytanie tego tematu, bo zaraz jakaś radosna głowa w przypływie szału pewnie napisze pare słów za dużo:) Już kilka razy się tak naciąłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

K**wa, nie piszcie nic o endingu, bo jeszcze nie skończyłem :biggrin:

Kiedy nie zdradze zakonczenia przeciez (no chyba ze w spoilerze) :biggrin:, pisze tylko ze jest ZAJEBISTE. Wreszcie gra ktora konczy sie jakos porzadnie i nie na odwal sie. Takze o ten aspekt nie ma sie co obawiac.

Jak ktos skonczy rowniez, to dajta znac, chetnie podyskutuje o kilku kwestiach.

Edytowane przez Bansai

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam dziwne pytanie chodzi o season pass jeżeli grę w wersji cyfrowej mam na koncie x a season pass kupiony na koncie y oba konta na tej samej konsoli są , to czy season pass działa tylko na koncie na którym został zakupiony ?

Edytowane przez teddiipl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też mam dziwne pytanie. Jestem na początku 13 rozdziału i z ciekawości przeglądałem na Internecie listę voxophonów. Brakuje mi tylko jednego z rozdziału welcome center. Jeśli rozegrałbym ten rozdział ponownie to liczyłby się ten audiolog w późniejszym etapie gry? :/

EDIT: Sprawdziłem. Jak zebrałem to doliczyło mi go do puli, ale nie ma go później na liście. I tak mam zamiar ukończyć grę drugi raz na poziomie trudności 1999, więc potem będę uważał. :happy:

mam dziwne pytanie chodzi o season pass jeżeli grę w wersji cyfrowej mam na koncie x a season pass kupiony na koncie y oba konta na tej samej konsoli są , to czy season pass działa tylko na koncie na którym został zakupiony ?

Nie jestem pewien. Sprawdź na koncie x zakładkę "Season pass store" w menu głównym, może wyskoczy Ci wiadomość, żeby zakupić. Wtedy będziesz pewny, że działa tylko na koncie y. Jak nie, to coś się wymyśli. :P

Edytowane przez Ayakashi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz na innym koncie. Ja użyłem go na osobnym, tak żeby móc sprzedać jednego slota, a na koncie głównym mi wszystko działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uległem hajpowi na ta gre i kupiłem Bajoszoka 1 i za jakiś czas biore Infinte. Takie pytanko,warto ograć też 2?

Apropo wersji PL. Troche szkoda że nie ma PL,ale nie będę ciągle narzekał,nawet jak ten angielski jest trudny w tym Bajoszoku to przynajmniej się czegoś naucze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że warto ograć dwójkę również. Co by nie mówić to także świetna gra, może nie tak innowacyjna i klimatyczna jak jedynka ale jedna z lepszych w które grałem.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mega spoiler ! ! ! Jedyny Ukryty Boss W Grze ! ! ! Na Obrazku XD

bioshockinfinite2013032u.png

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×