Chociaż świat graczy z niecierpliwością wyczekuje premiery Grand Theft Auto VI, w sieci pojawiają się już pierwsze, bardzo odległe wizje kolejnej odsłony legendarnej serii. Były pracownik studia Rockstar Games, Mike York, w wywiadzie dla jednego z portali branżowych podzielił się swoimi przemyśleniami na temat przyszłości franczyzy, sięgając myślami aż do roku 2040 i potencjalnego GTA 7.
Amerykańska twierdza nie do zdobycia?
Mike York, który przez lata związany był z procesem tworzenia otwartych światów w Rockstar, wyraził dość kontrowersyjną opinię. Jego zdaniem, studio w najbliższej przyszłości nie zdecyduje się na przeniesienie akcji gry poza Stany Zjednoczone. „Obecna formuła, osadzona w karykaturalnym, ale rozpoznawalnym obrazie Ameryki, jest kluczem do sukcesu” – stwierdził były developer. Jego słowa sugerują, że nawet GTA 7, którego premiera mogłaby nastąpić około 2040 roku, najprawdopodobniej pozostanie w granicach USA.
Potencjalne lokalizacje GTA 7: powrót do korzeni czy nowe wyzwania?
York, snując futurystyczne wizje, wymienił kilka miast, które jego zdaniem byłyby idealnymi kandydatami na główną scenę wydarzeń w GTA 7. Wśród nich znalazły się:
- Las Venturas – fikcyjny odpowiednik Las Vegas, znany graczom z GTA: San Andreas. Powrót do tego pełnego neonów miasta hazardu pozwoliłby na stworzenie rozbudowanej mechaniki kasyn i wciągającej kryminalnej fabuły.
- Carcer City – mroczne, industrialne miasto, które pojawiło się we wcześniejszych produkcjach Rockstar, jak Manhunt. Ta lokalizacja pozwoliłaby na eksplorację mroczniejszych i bardziej brutalnych aspektów przestępczego świata.
- Całkowicie nowe, fikcyjne miasto inspirowane Chicago lub Detroit – skupione na przemysłowej przeszłości i współczesnych problemach metropolii.
„Chodzi o stworzenie mapy, która jest nie tylko wielka, ale i głęboka” – tłumaczył York. „Miejsca muszą mieć duszę, historię i charakter, który gracz będzie chciał eksplorować przez setki godzin”.
Długa droga przed nami
Warto podkreślić, że są to jedynie spekulacje byłego pracownika, a Rockstar Games nie komentuje tak odległych planów. Fokus studia jest w 100% skoncentrowany na nadchodzącym Grand Theft Auto VI, którego premiera wzbudza gigantyczne oczekiwania. Snucie wizji o GTA 7 pokazuje jednak niesłabnącą fascynację fanów i branży tą serią oraz ciekawość, w jakim kierunku będzie się ona rozwijać przez kolejne dwie dekady. Czy wizja Mike’a Yorka się spełni? Przekonamy się najwcześniej za kilkanaście lat.
Obecna formuła, osadzona w karykaturalnym, ale rozpoznawalnym obrazie Ameryki, jest kluczem do sukcesu. Trudno wyobrazić sobie GTA w innym kraju – stwierdził Mike York, były pracownik Rockstar Games.
Foto: gry-online.pl
