Po niemal roku od zapowiedzi i intensywnych testów alfa, studio Funcom ogłosiło fundamentalną zmianę w filozofii projektowej nadchodzącego survivalowego MMO Dune: Awakening. Decyzja ta jest bezpośrednią odpowiedzią na wielomiesięczną, twardą krytykę ze strony społeczności graczy, którzy od początku sprzeciwiali się obowiązkowemu systemowi PvP (player versus player).
Zmiana kursu po dziesięciu miesiącach
Jak poinformowali twórcy, przez ostatnie dziesięć miesięcy toczyła się wewnętrzna walka o kształt gry. Pomimo początkowego uporu i wiary w słuszność pierwotnej wizji, zespół postanowił odsłuchać się na głos graczy. Kluczową deklaracją jest odejście od modelu, w którym walka między graczami byłaby nieuniknionym elementem rozgrywki na wszystkich serwerach.
Przyznajemy się do błędu. Upieraliśmy się przy wizji, która, choć ciekawa z punktu widzenia projektanta, nie spotkała się z entuzjazmem tej społeczności, dla której tworzymy grę – można wyczytać między wierszami z komunikatu developerów.
Nowa wizja: wybór zamiast przymusu
Zamiast jednego, sztywnego modelu, Funcom zapowiada wprowadzenie systemu różnorodnych reguł serwerów. Planowane są co najmniej trzy główne typy:
- Serwery PvE (Player versus Environment): Skupione na eksploracji, budowaniu i kooperacji przeciwko zagrożeniom z Arrakis, z ograniczoną lub całkowicie wyłączoną możliwością walki między graczami.
- Serwery PvP z bezpiecznymi strefami: Oferujące pełne doświadczenie konfliktu, ale z wyznaczonymi obszarami (np. osady, bazy klanów), gdzie walka jest niemożliwa.
- Serwery Full-Loot PvP: Dla hardkorowych fanów gatunku, gdzie stawka każdej potyczki jest maksymalna.
Entuzjazm społeczności
Reakcja graczy na forach i portalach społecznościowych jest niemal jednogłośnie pozytywna. Wielu komentatorów określa tę decyzję mianem „najlepszej rzeczy, jaka mogła spotkać Dune: Awakening”. Krytycy obowiązkowego PvP argumentowali, że brutalna, nieustanna walka o przetrwanie z innymi graczami mija się z duchem uniwersum Diuny, gdzie kluczowe są polityczne intrygi, gospodarka przyprawą i relacje między wielkimi rodami, a nie bezrefleksyjne strzelaniny.
„To pokazuje, że developerzy naprawdę słuchają. Chcą stworzyć grę dla fanów Diuny, a nie kolejny generyczny survival PvP” – pisze jeden z użytkowników. Decyzja Funcom może być też strategicznym ruchem biznesowym, mającym na celu przyciągnięcie szerszego grona odbiorców, w tym tych, którzy wolą spokojniejszą eksplorację surowego świata Arrakis.
Co dalej z Dune: Awakening?
Zmiana filozofii projektowej na tak późnym etapie rozwoju z pewnością opóźni premierę gry, która wciąż nie ma oficjalnej daty. Jednak dla wielu potencjalnych graczy jest to cena warta zapłacenia. Nadchodzące miesiące pokażą, jak nowa, elastyczna wizja przełoży się na konkretne mechaniki i balans rozgrywki. Pewne jest, że decyzja o porzuceniu obowiązkowego PvP na zawsze zmieniła trajektorię rozwoju tego jednego z najbardziej wyczekiwanych MMO ostatnich lat.
Foto: gry-online.pl
