Znany informator branży gier, Tom Henderson, ujawnił nowe szczegóły dotyczące długo wyczekiwanego remake’u kultowej pirackiej odsłony serii od Ubisoftu. Według jego najnowszych doniesień, projekt znany pod roboczą nazwą Assassin’s Creed: Black Flag Resynced ma uniknąć jednej z kontrowersyjnych decyzji, która towarzyszyła poprzedniej dużej produkcji studia.
Powrót do korzeni bez mikropłatności?
Henderson wskazał, że remake czwartej części przygód Edwarda Kenwaya nie będzie zawierał systemu mikropłatności za przedmioty kosmetyczne, który był obecny w Assassin’s Creed Valhalla. Decyzja ta spotkała się z mieszanymi reakcjami graczy, a wielu krytykowało ją jako zbyt agresywną monetyzację pełnopłatnej gry.
„To dobra wiadomość dla fanów, którzy obawiali się, że modernizacja tej ukochanej części zostanie obciążona niepopularnymi mechanikami monetyzacji” – komentują entuzjaści serii na forach internetowych. W dobie, gdy mieszkańcy lokalnych miejscowości często poszukują sklepów z grami oferujących klasyczne tytuły, taka decyzja wydawcy może przywrócić wiarę w jakość premium dużych produkcji.
Co wiemy o projekcie Resynced?
Remake Assassin’s Creed IV: Black Flag ma być gruntowną modernizacją oryginału z 2013 roku. Oczekuje się, że projekt obejmie:
- Całkowicie odświeżoną grafikę dostosowaną do możliwości nowych konsol i komputerów PC.
- Ulepszenia rozgrywki i systemów walki.
- Możliwe rozszerzenie treści związanych z żeglugą i bitwami morskimi.
Choć Ubisoft oficjalnie nie potwierdził jeszcze wszystkich szczegółów, przecieki Hendersona są generalnie uznawane za wiarygodne w środowisku graczy. Dla wielu miłośników gier, którzy śledzą newsy gamingowe, jest to sygnał, że wydawca może wsłuchiwać się w głos społeczności.
Powrót do świata karaibskich piratów bez kontrowersji związanych z mikropłatnościami może okazać się strzałem w dziesiątkę. Tym bardziej że oryginalna gra była chwalona za świetnie zbalansowaną progresję i bogaty świat, który nie wymagał dodatkowych inwestycji. Czas pokaże, czy Black Flag Resynced spełni oczekiwania i przypomni, dlaczego ta część serii do dziś ma tak oddaną grupę fanów.
Foto: gry-online.pl
